Planeta Ziemia liczy sobie miliardy lat, w ciągu tych lat działy się na jej powierzchni rozmaite wydarzenia, których skutki obserwowalne i wyczuwalne są do dzisiaj przez jej mieszkańców. Pojawienie się na jej powierzchni człowieka, doprowadziło do powstania opracowanej przez niego technologii opartej na okiełznaniu praw przyrody i wykorzystaniu wiedzy wynikającej z doświadczenia przez niego uzyskanego, przekazywanego z pokolenia na pokolenie, tak iż wiedza ta mogła się potęgować i wzbogacać z upływem lat a nie zanikać w wyniku wymierania pokoleń. Uzyskano to dzięki umiejętności zapisu informacji w postaci pisma opartego na symbolach fonetycznych, a ta umiejętność w czasach obecnych rozszerzona została w przekaz multimedialny za pomocą komputerów i innych urządzeń elektronicznych wyposażonych w pamięć półprzewodnikową. Wynalezienie pisma było w czasach starożytnych punktem zwrotnym, gdzie matematyka, instrukcje słowne i algorytmy mogły stać się obiektem masowo stosowanym w szkolnictwie i nauce podstaw wiedzy. Wiedza w końcu nie musiała podlegać weryfikacji zdolnościom pamięciowym ludzi i mogła być przechowywana poza mózgami ludzi w postaci glinianych tabliczek, czy później pisma sporządzonego atramentem na papierze i w końcu pisma drukowanego oraz obecnie informatyki w postaci dokumentów elektronicznych i multimedialnych. Obecnie wszelkie informacje dostępne cywilizacji mogą być uzyskane poprzez Internet i przeglądarki internetowe, gdzie znajduje się cała wiedza zdobyta przez ludzkość. Reszta informacji jest dostępna w postaci pisemnej, ale jeszcze nie cyfrowej, albo w formie legend i będzie też dodana do informacji dostępnej w sieci internetowej w stosownym czasie. Jednak istnieje wciąż spora część wiedzy, która nie jest dostępna w zasobach wiedzy internetowej, wiedza która przepadła wraz ze swoimi posiadaczami w przeszłości, a byli to ludzie którzy uzyskali ją w sposób nie dostępny innym osobom, gdyż mieli specyficzne zdolności postrzegawcze, rozszerzoną percepcję, która umożliwiała im konstruowanie urządzeń technologicznych, czy instrumentów badawczych oraz sporządzanie zapisów wiedzy im dostępnej bez istotnego odpowiednika w dzisiejszej technologii i wiedzy. Ta wiedza została pominięta w kluczowy sposób przez im współczesnych ludzi lub specjalnie utajniona przez samych twórców tych podstaw wiedzy z uwagi na potencjał rzeczowy takiej technologii i zagrożenie braku odpowiedniego podejścia do niej przez resztę ludzi, co mogłoby narazić cywilizację na realne zagrożenie egzystencji. Wiedza jako taka może być różnie użyta, w zależności od usposobienia jej posiadacza, w sposób dobry lub zły. Gdyby mierzyć inteligencję samą miarą zdolności jednostki do zdobycia wiedzy, inteligentną i dobrą można by nazwać również sieć neuronową, chociaż nie potrafi ona zrobić z wiedzy użytku mierzonego później w kategoriach dobra czy zła, tylko tak jak zaprogramuje ją programista. Z czasem okazało się, że tworzymy technologię sztuczną opartą o rzeczywistość wirtualną i wkrótce staniemy się częścią tej rzeczywistości, i nie będziemy jej kontrolować, gdyż stanie się to zadaniem zbyt skomplikowanym dla mózgu biologicznego, zatem przekażemy sterowanie procesorom i komputerom opartym o zaawansowane systemy przetwarzania danych. Z chwilą, gdy proces został zainicjowany, co odbyło się poprzez wynalezienie tranzystora półprzewodnikowego, proces ten nie będzie mógł być już zatrzymany, zatrzymać go będzie mogło jakieś globalne zdarzenie, które polegałby na odcięciu ludzi od podstaw podtrzymania życia, bądź globalnego w skutkach patogenu, typu wirusa lub bakterii zmutowanej do postaci niewrażliwej na jakiekolwiek antybiotyki. Na początku zeszłego stulecia przecież doszło już do pandemii, w wyniku której życie straciło sto milionów ludzi, hiszpanki - grypy o wyjątkowo zjadliwej postaci, a następna pandemia dzieje się dziś i kto wie, ile osób jeszcze ona odetnie od dostatniego życia, a kto umrze. Czy inny los gotuje sobie nasza cywilizacja, konstruując wszystkie rodzaje powikłań produkując GMO i organizmy transgeniczne, trudno powiedzieć, ale ryzyko błędu ludzkiego, w wyniku, którego wymrą całe połacie kontynentalne jest coraz większe. Populacja ludzka na świecie wzrosła do tego stopnia, że być może nie ma od tego odwrotu, bo takie czynniki jak głód i inne czynniki uwarunkowań biologicznych mogą prace nad tymi technologiami znacznie przyśpieszyć. Człowiek w walce przeciwko zwróconym przeciwko niemu szkodnikom i innym czynnikom zagłady, posunie się bardzo daleko, by tylko przetrwać i zebrać plon ze skały. Czas najwyższy, żeby technologia wyprowadziła ludzi na zewnątrz planety i to nie mogą być sporadyczne akcje, oglądane w telewizji, tylko planowa eksploatacja i eksploracja systemu słonecznego, więc należy przyśpieszyć prace nad napędami kosmicznymi. Od czasu, kiedy człowiek pierwotny nauczył się posługiwać pierwszymi narzędziami, typu siekier, dźwigni i lin przy budowie swoich domów i uprawie pól, stał się konstruktorem i działającym planowo inżynierem własnego otoczenia, którym jak się później okazało jest również pobliski kosmos. Tam jest przyszłość, bogactwo i poligon, na którym będzie on szlifował swoją technologię i tam wsiądzie do pojazdów międzygwiezdnych i między-galaktycznych przez siebie skonstruowanych tu na Ziemi. Już dzisiaj to co mamy w technologii to jest dobry początek dla eksploracji układu słonecznego, a postęp nastąpi bez względu, którymi meandrami będzie on przebiegał i chociaż dzisiaj zdaje się, że sytuacja jest niepewna i cywilizacja zmierza w złym kierunku wszystko może jeszcze wejść na właściwe tory.
A technology blog in the space industry, focusing primarily on new forms of space propulsion and addressing all issues related to their market introduction. The patent mine is affiliated with the Inertial Propulsion Research Laboratory, the author's own laboratory, where he researches the possibilities of new magnetic and inertial propulsion systems independently and using his own financial resources.
piątek, 11 grudnia 2020
Zmiany w technologii na przestrzeni lat.
sobota, 10 października 2020
Napęd drona.
niedziela, 27 września 2020
Gravity, time and subspace theory and propulsion.
niedziela, 13 września 2020
Maszyna elektrostatyczna.
Maszyna elektrostatyczna o prostej koncepcji generująca dodatkowo oprócz energii elektrycznej siły napędowe skierowane w górę (napęd inercyjny). Całość napędzana jest przez silnik elektryczny, który zasilany jest z generatora elektrostatycznego, wszystko dzieje się w zamkniętym systemie napędowo-energetycznym. Dodatkowo koło zamachowe poprawia właściwości urządzenia. Cztery masywne okładki poruszają się wewnątrz ebonitowego pierścienia a energia ich odbierana jest przez szczotki wewnątrz każdego z nich. Z przeciwnie ładującego się ebonitu energia doprowadzana jest do wzmacniacza i stabilizatora i dalej do silnika DC.
Źródła energii.
Jak wiadomo energia może powstać z materii i odwrotnie. Jeżeli energia ma powstać z materii to mogą to być olbrzymie jej ilości, wynika z tego że materia jest formą istnienia energii o bardzo wysokim stopniu jej koncentracji. W przypadku pól energia ich jest znikomą częścią energii zawartej w masie materialnej przy w tej samej zajmowanej przestrzeni ( o ile pole można rozpatrywać w kategoriach podobnych do materii ) . Jak jednak powstała materia i jaki proces doprowadził do obecnych jej właściwości, które obecnie ona posiada. Prawdopodobnie w pierwotnym super gęstym od energii elektromagnetycznej i bardzo gorącym kosmosie wczesnym powstała ona spontanicznie z tej energii na skutek pewnych procesów, które były możliwe tylko do osiągnięcia w tym młodym wszechświecie. Obecnie nie potrafimy materializować materii w procesach technologicznych ani na małą skalę ani w procesie produkcji przemysłowej, co ogranicza możliwości cywilizacji do tej materii która jest powszechnie dostępna. Gdyby cywilizacja osiągnęła możliwość materializacji chociażby najprostszych atomów jak atom wodoru, czy sam tylko proton, na skalę przemysłową, byłoby to niesłychanym osiągnięciem technologicznym. Można by spróbować pokrewnej technologi i próbować rozbijać jądra atomowe z masami atomowymi poniżej masy atomowej żelaza ale te z kolei jest bardzo trudno rozbić na mniejsze części. Ogólne zjawisko jest takie że energię można otrzymać przy rozbiciu ciężkich jąder atomowych typu toru czy uranu, albo dokonując syntezy jądrowej lekkich pierwiastków jak wodór, hel, czy lit. Pierwiastki z liczbą atomową pośrednią są mocno stabilne i poza szeregiem właściwości wynikających z istnienia ich izotopów jak promieniotwórczość, rozpad radioaktywny, nie można z nimi wiele zrobić w znany fizyce jądrowej sposób. Można by oczywiście wykorzystać promieniotwórczość jak w beta rozpadzie do produkcji baterii zasilanych rozpadem promieniotwórczym, czyli baterii które mogą funkcjonować nawet setkami lat, zależnie od okresu połowicznego rozpadu danego izotopu ale jest to metoda o znikomym potencjale gospodarczym i przemysłowym. Inne formy uzyskania energii mogą polegać nie na procesie łączenia się materii czy jej rozpadu a na pobieraniu energii właśnie z pól (magnetycznego, grawitacyjnego itp.) lub ich kombinacji. Pole grawitacyjne może wytwarzać napięcie elektryczne w kryształach, a zmienne pole magnetyczne może wzbudzać prąd w przewodnikach na skutek indukcji.
Pole elektrostatyczne może polaryzować okładki i wytwarzać różnicę potencjału elektrycznego, co także może doprowadzić do przepływu ładunku elektrycznego, czyli powstania prądu elektrycznego. Obecnie na świecie istnieje szereg rozwiązań technologicznych wykorzystujących tego typu zjawiska są to urządzenia jeszcze mało rozpowszechnione, ale gdy przyjdzie pora to prawdopodobnie mogą jeszcze doczekać się większego rozgłosu.
Poniżej znajduje się system piezoelektryczny i inercyjny do generowania energii elektrycznej i napędu bezwładnościowego. Zasada działania jest prosta i polega na generowaniu dodatkowego prądu ze zmiennego nacisku ciężkich rolek stalowych na warstwę generatorów piezoelektrycznych, te rolki są ciężkie więc z łatwością powinny generować z tych generatorów energię na zasadzie nacisku zmiennego w czasie, bo te rolki obracają się wszystkie wewnątrz obudowy po krawędzi od środka, gdzie zamontowane są te generatory, małe tak żeby ich skok nie by za duży. Za każdym obrotem rolek generowane są iskry z generatorów piezoelektrycznych, które po przekształceniu poprzez system elektroniczny podawane są na silnik elektryczny, który obraca systemem tych rolek. System generatorów piezoelektrycznych może być również zastąpiony generatorami elektromagnetycznymi o małym skoku, które wyposażone by były w sprężyny zwrotne dużej siły, oraz cewki na magnesach stałych, przy każdym wciśnięciu poprzez rolkę, najechaniu rolki na taki generator rdzeń magnetyczny z magnesu neodymowego albo cewka z drutu miedzianego przemieszczałaby się nieco na zewnątrz w kierunku ramy prowadzącej, po czym następowałby automatyczny powrót cewki na pozycję startową poprzez pracę sprężyny zwrotnej, co generować powinno przepływ zmiennego prądu elektrycznego na zasadzie indukcji elektromagnetycznej, który byłby dostosowany poprzez system dławików i kondensatorów na prąd stały do zasilenia silnika elektrycznego prądu stałego będącego źródłem siły mechanicznej w tym systemie. Urządzenie powinno mieć odpowiednią skalę, aby skok cewek nie utrudniał zbytnio pracy ciągłej tych stalowych ciężkich rolek i aby był on płynny, co dyktuje użycie dość cienkich magnesów neodymowych i cewek magnetycznych na osi wzdłużnej. Dodatkowo występuje tutaj prądnica alternator która może pracować jako rozrusznik i jako prądnica, która wyposażona jest w koło zamachowe, która sprzęgnięta jest z tym silnikiem poprzez pas transmisyjny. Gdy rozrusznik rozkręci cały system rolki zaczynają się kręcić i generują z generatorów piezoelektrycznych niezbędną energię by zasilić silnik elektryczny, wtedy rozrusznik przestawia się na alternator i dodatkowo wytwarza energię użyteczna dla systemu, koło zamachowe pomaga przełamać opór na prądnicy, gdy cały system już wejdzie na właściwe obroty. Powstają dwa źródła prądu w systemie i jeden odbiornik (silnik elektryczny) który obraca systemem rolek. W ten sposób system staje się samowystarczalny energetycznie, nie zanika energia ani nie zostaje zmarnowana poza oporem elektrycznym wewnątrz systemu. Jednak ten system nie służy tylko do generowania samej energii elektrycznej, gdyż jest on przeznaczony do przekształcenia energii obrotu rolek na energię postępową w ruchu jednokierunkowym i może służyć jako napęd dla wszelkiego rodzaju pojazdów bez zastosowania silników polegających na wyrzucie masy jak dziej się w przypadku silników odrzutowych i rakietowych.
sobota, 15 sierpnia 2020
Napęd kontrolujący grawitację i przyśpieszenie - teoria.
Czy reaktory fuzyjne rozwiążą problemy z wytwarzaniem energii na świecie ?
Tokamak jako urządzenie zostało po raz pierwszy zbudowane w ZSRR przez zespół naukowców radzieckich, było to urządzenie z założenia magnetyczne, z komorą próżniową, realizujące tak zwaną ideę magnetycznego uwięzienia plazmy. Urządzenie składało się z elektromagnesów zasilanych mocnym prądem, które wytwarzały silne pole magnetyczne w celu odizolowania gorącej plazmy od ścian urządzenia. Do tej pory jest to najbardziej popularna metoda, rozwijana niemal na całym świecie przez różne zespoły naukowe zajmujące się ideą opanowania fuzji termojądrowej w warunkach obowiązujących na Ziemi. Słońce, które realizuje fuzję termojądrową w sposób naturalny, nie ma problemu z separacją gorących gazów wodorowych, ani z utrzymaniem ich w określonej przestrzeni. Słońce nie potrzebuje separacji gdyż otacza je próżnia kosmiczna, co pomijając fakt że prawie cała energia Słońca powstała w wyniku fuzji termojądrowej rozprasza się bez bardziej znaczącego i konkretnego przeznaczenia w olbrzymich przestrzeniach systemu słonecznego, jednak zapewnia ono dostarczanie energii także do powierzchni Ziemi, a nie do jakiegoś systemu wtórnego. Grawitacja jest sprawą skali - im większa skala obiektu tym grawitacja rośnie, chociaż są obiekty kosmiczne które są małe jak np. gwiazdy neutronowe, gdzie materia jest zdegenerowana i sprasowana przez gigantyczną grawitację tak, że elektrony łączą się z protonami tworząc neutrony, przez co materia jest upakowana do maksimum, bo oddziaływanie odpychania ładunków jak w konwencjonalnej materii tam nie mają zastosowania. W warunkach ziemskich nie ma szans by kontrolować plazmę grawitacją, więc od podstaw zaczęto to realizować wykorzystując pole magnetyczne, ponieważ plazma jest naładowana elektrycznie i jak dotychczas jest to najbardziej wiarygodna metoda, przy której fuzja może być realizowana. Można by jeszcze zastanowić się nad zastosowaniem pola elektrycznego i elektrostatycznego do kontroli plazmy ale prawdopodobnie byłoby to trudniejsze od metod konwencjonalnych, jeżeli w ogóle możliwe. Inne formy realizacji fuzji są obecnie w odwrocie, inwestuje się miliardy w technologie tokamaku i ta technologia prawdopodobnie posłuży w przyszłości do budowy pełnowymiarowych komercyjnych elektrowni termojądrowych. Jeżeli ludzkości nie zdziesiątkuje zaraza albo inne skutki własnej zgubnej działalności i nie powrócimy do ery kamienia łupanego, to za kilkadziesiąt lat sytuacja na świecie może zacząć się obracać na dobre. Cóż z tego że obecne i następne dwa pokolenia będą żyły w smrodzie i brudzie, które wytwarza współczesny człowiek, bo na tych trzech pokoleniach będzie również ciążył obowiązek rozprawienia się z mankamentami współczesnej technologi i normalizacja tej niechlubnej sytuacji, właśnie dlatego że technologia była obciążona tak dużą nonszalancją naszych dziadków, którzy wymyślili sobie napędzać wszystko przy wykorzystaniu gazu atmosferycznego, którym równocześnie oddychamy i dzięki któremu żyjemy. Po drodze zahaczyliśmy o rozszczepienie jądra atomowego ciężkich pierwiastków, też nonszalancko jak zwykle zostawiając pokłady rdzewiejących beczek z radioaktywną trucizną na dnach mórz i oceanów i w sztolniach, licząc na to ze jakoś to będzie, że wszystko się rozproszy w morzach albo warstwy ziemi nas ochronią tak jak w przypadku próbnych podziemnych wybuchów atomowych, których trochę w przeszłości sobie zrobiliśmy. Otóż nie za bardzo. Taka logika to tak samo jakby ktoś wskoczył do głębokiej wody w ołowianych butach licząc na to, że się nie utopi. Reaktory termojądrowe mogłyby rozwiązać podstawowe problemy zapotrzebowania energetycznego dla instalacji naziemnych, łącznie z pojazdami naziemnymi. Jednak miniaturyzacja reaktorów, tak by mogły zasilać pojazdy latające w tym statki kosmiczne, to inna sprawa, wymagająca innego podejścia do technologii. Inne formy energii nie są znane ludzkości, ale to nie znaczy że takich form nie ma. Próbujemy naśladować procesy odbywające się w przyrodzie, to czego jednak nie widzimy jest istotniejsze. Nie widzimy tego co jest zbyt daleko, albo tego co odbywa się w skali tak małej, że obserwacja poprzez urządzenia techniczne tego typu procesów staje się na tym etapie rozwoju cywilizacyjnego niemożliwa. Istnieje też inna forma wyznacznika, który uniemożliwia nam zrozumienie pewnych procesów, są to procesy dyskretne, które uwidaczniają się dopiero przy zastosowaniu określonych urządzeń technologicznych czy metodologii działań. W przypadku naśladownictwa przyrody widzimy coś i analizujemy to co widzimy dochodząc do pewnych wniosków praktycznych, wszystko postrzegając przez pryzmat przestrzeni trójwymiarowej i innych zasad przyrodniczych. Wiele znakomitych rozwiązań technologicznych nie powstało i nie powstanie w przyszłości w procesie obserwacji przyrody, ani w procesie analizy uzyskanej przez naukę wiedzy. Są to rozwiązania, które albo powstaną w sposób przypadkowy i spontaniczny, albo w sytuacji przekazu danych od sił nienaturalnych, gdyż świadomość człowieka jest odbiornikiem emanacji, o których jeszcze bardzo mało wiemy. Nasza planeta żyje, żyła gdy nie było na niej ludzi, historia Ziemi to nie 5000 lat, to są przecież miliardy lat, coś tu było przed nami i będzie tu pomimo tego że aktualnie nie mieszka tu na stałe, nasza cywilizacja to epizod w historii wszechświata, jednak może być wylęgarnią naprawdę potężnej, rozpościerającej się na setki tysięcy lat świetlnych cywilizacji kosmicznej. Dopóki człowiek będzie polegał na tym co zdaje mu się, że jest wykonalne, dopóty nie poruszy kwestii tego co zasadniczy nurt technologiczny odstawił do lamusa. Jednakże nie powinno być tutaj żadnego dysonansu, wszystko co może posłużyć dla sukcesu cywilizacji powinno być bezwzględnie wdrożone, jeżeli tylko nie koliduje w zasadniczy sposób ze specyficzną sytuacją w której aktualnie znajduje się cywilizacja. W przypadku fuzji termojądrowej, były przypadki i do dzisiaj się one jakoś przewijają, różnych niekonwencjonalnych rozwiązań jak np. zimna fuzja. Zimna fuzja to fuzja przebiegająca w warunkach temperatury pokojowej, w każdym razie nie w warunkach wnętrza Słońca (miliony stopni Celsiusza). Tego rodzaju fuzja burzy dogmat fuzji termojądrowej jako takiej, i podważa praktyczny sens jej rozwijania. Tego rodzaju fuzja jest tak tania, że prowadzenie badań nad fuzją wysokotemperaturową staje się nonsensem, oczywiście tylko w przypadku gdyby udało się wykorzystać tego rodzaju zimną fuzję do celów masowej produkcji energii konsumpcyjnej. Gdy świat usłyszał o zimnej fuzji, prace nad fuzją wysokotemperaturową były już bardzo posunięte, myślę że to stało się głównym powodem, ale nie jedynym, spowolnienia prac nad zimną fuzją praktycznie do całkowitego wykluczenia jej z pola walki o przyszłość energetyczną ludzkości.
Inne formy uzysku energii cieplnej i dalej elektrycznej są w odwrocie. Przypomnijmy co stało się z australijską firma Lutec, było opracowane konkretne urządzenie - firma wysłała petycję do rządu o pomoc w drożeniu na dużą skalę, ale to co mamy dzisiaj bynajmniej nie polega na wykorzystaniu silników magnetycznych, brniemy w wysokobudżetowe przedsięwzięcia typu ITER'a. Przy takich nakładach finansowych nawet tego rodzaju rozwiązania w końcu powinny zakończyć się sukcesem, ale gdzie byśmy byli dzisiaj, gdyby firma Lutec odniosła sukces, gdyby pieniądze przeznaczane na technologię tokamaków poszły na rozwijanie silników magnetycznych, jest to pytanie bez odpowiedzi, ale świat na pewno nie wyglądałby tak samo. Pewne poczynania, z których nie ma odwrotu zostały przedsięwzięte, ucierpiały na tym technologie wolnej energii, o których w ogóle mało się rozmawia i nie wiele osób wie czym jest wolna energia. Świat co prawda nie składa się tylko z problemów energetycznych, bo za kilkadziesiąt lat to pokolenie pójdzie w niepamięć, a świat może zacząć rozwijać się w zupełnie innym kierunku, odmiennym od tokamaków, rakiet i transportu naziemnego jaki znany itp. Inna sprawa, że ktoś musi zainicjować pewne procesy, żeby doszły one do skutku, wszystko jedno czy będzie to jakaś instytucja, organizacja, grupa ludzi, czy ktoś inny. Martwi tylko fakt, że to co było na wyciągnięcie ręki, zostało pominięte a zaczęto rozwijać tak trudne do realizacji technologie jak kontrolowana fuzja termojądrowa. Jeżeli kiedykolwiek ktoś policzy ile jako cywilizacja straciliśmy na błędnym planowaniu strategii w skali globu, będą to setki bilionów dolarów. Cóż, jako ludzie pewnych sytuacji nie zdołamy naprawić, gdybyśmy mogli, świat ległby najpierw w gruzach, wtedy na jego zgliszczach może powstałoby coś lepszego, o ile byłaby jeszcze możliwość przywrócenia cywilizacji do jakiejkolwiek formy technologicznej, nie polegającej na łupaniu kamieni i strzelaniu z łuku. Gdy jednak zostaniemy przyparci do muru, gdy zatruta Ziemia upomni się o swoje, wizja głodu zaglądnie nam do oczu, istnienie populacji stanie pod znakiem zapytania, na skutek pandemii i defektów kodu genetycznego mieszkańców, być może wtedy rozglądniemy się wkoło i wyciągniemy właściwe wnioski z tego co robimy. Gdzieś istnieje punkt zwrotny, przy którym istnienie cywilizacji jest zagwarantowane, my znajdujemy się daleko jeszcze przed tym punktem i istnienie cywilizacji jest bardzo zagrożone, nie tylko na skutek własnej działalności. Rozwój technologiczny, który ma miejsce obecnie dobrnął do punktu w którym podstawy istnienia cywilizacji są zagrożone jak nigdy dotąd, teraz właśnie decydują się losy świata. Widać już wyraźnie co się dzieje, obserwując wszystkie te katastrofy, nasilające się pożary, fale upałów, kataklizmy w postaci huraganów o niespotykanej dotychczas mocy, coś dzieje się niedobrego z przyrodą i nie zapowiada się aby ta sytuacja uległa szybkiemu odwróceniu. Niestety, jednak dopóki globalnej katastrofy nie doświadczymy w sposób bolesny na sobie, nie podejmiemy radykalnych kroków przeciwdziałających, licząc że jakoś to będzie. Myślę, że to już jest kilka dekad zanim to się stanie. Jeżeli jednak chcemy wprowadzać fuzję termojądrową, musimy być raczej bardziej zdyscyplinowani, bo zanim jeszcze dojdzie do komercjalizacji tej technologii, świat może zostać prawie zniszczony, strefa zdolna do podtrzymania życia na jego powierzchni skurczy się do tego stopnia, że walka ludzi o życie przerodzi się w dramat, który odmieni losy cywilizacji na zawsze i nie naprawi tego nawet dostęp do taniej energii termojądrowej. W skali Kardaszowa reprezentujemy najniższą kategorię cywilizacji, którą ta skala obejmuje, czyli typu zero. Dopiero wejście do kategorii pierwszej może zagwarantować tej cywilizacji spokój ducha i przyszłość ale obecnie nie ma mowy o jakiejkolwiek pewnej przyszłości. Przyszłość niestety jest nie do przewidzenia, możliwe są różne scenariusze, w tym te najbardziej tragiczne. Wszyscy znamy historię, wiemy jak to wszystko się zaczęło ale nie wiemy jak się skończy, lepiej żeby się nie skończyło zbyt wcześnie, bo dzieci chcą żyć w miarę dobrych warunkach, a nie męczyć się jak skazańcy na nieludzkiej planecie. Planeta zaczyna być mocno zurbanizowana i zaludniona, jednak gdyby zarządzanie zasobami było skuteczniejsze nie byłoby głodu i chorób tropikalnych, bo planeta człowieka staje się nie możliwa do zamieszkania w strefie równikowej, robi się tam coraz gorzej. W strefie umiarkowanej upały też już osiągają wysokie wskaźniki temperaturowe, strach pomyśleć co będzie za te 30 - 40 lat. Poziom dwutlenku węgla rośnie w atmosferze, obecnie jest najwyższy w notowanej historii jego pomiarów. Może zdążymy z przestawieniem się na czystą energię, przed zasadniczą klęską ekologiczną, choć niektórzy twierdzą, że nie, bo właśnie przekroczyliśmy punkt przesilenia i procesy wywołane przez człowieka nie unormują się same i będzie coraz gorzej. Cywilizacja obarczona jest inercją więc szybko nie można niczego definitywnie przestawić, raczej są to długotrwałe procesy, wymagające wysiłku całego społeczeństwa, każdego narodu i woli polityków, którzy zdarza się że nie cechują się odpowiednimi cechami, a powinni być przecież przykładem dla społeczeństwa. Wszyscy wynieśli pewną edukację z wczesnych lat ale ta edukacji staje się prawdziwym problemem i nie ma zróżnicowania jakościowego, wszyscy chłoniemy ten sam przekaz, możemy rozmawiać na te same tematy, ale gdy ktoś mówi inaczej, burzy schematy, zostaje nader często zignorowany, bo nie może podeprzeć się żadnym autorytetem. Ktoś kto mówił sto pięćdziesiąt lat temu o fuzji termojądrowej, również był traktowany z przymrużeniem oka. Były różne teorie, ale niewielu łapało właściwy trop w temacie energii napędzającej Słońce, a już garstka śmiała mówić że kiedyś będziemy w stanie zbudować małe słońce na Ziemi. Tak i dzisiaj, nie wiele osób widzi coś więcej niż fuzja termojądrowa, energia z reaktora atomowego, choćby nawet najbardziej zaawansowanego, czy nawet uzyskiwanie energii elektrycznej w procesie anihilacji. Inne formy uzysku energii są jednak rzeczywiste, my postawiliśmy jednak na obieranie jajka ze skorupki młotkiem i stosujemy coraz to surowsze formy produkcji tej energii. Jednak siła tkwi w precyzji, a nie waleniu młotkiem w beton. Energia użytkowa, czy to elektryczna, czy to cieplna, może być wywołana z niczego, zaistnieje dopiero w chwili stworzenia odpowiednich warunków ku temu, to nie będzie energia uzyskiwana w procesie niszczenia materii, czy reakcji atomowych, będzie to energia pochodząca z interakcji materii z polem. Mało wiemy o polach jako takich, zajęliśmy się tak mocno strukturą materii, że o tym niemal zapomnieliśmy, a istnieją urządzenia, które wykorzystanie pola doskonale realizują w produkcji energii elektrycznej, wystarczyłoby zacząć te urządzenia produkować w większej skali na masowa skalę by zaspokoić, każdy głód energetyczny.
środa, 5 sierpnia 2020
Intergalactic travels.
czwartek, 23 lipca 2020
Próba kontroli pól.
wtorek, 23 czerwca 2020
Niekonwencjonalne napędy 2.
![]() |
| Rysunek nr 1 |
![]() |
| Rysunek nr 2 Silnik inercyjny Roberta Cook'a |
Inertia centrifugal propulsion attempt.
Today I present a type of drive that uses inertial forces and centrifugal forces. The idea is not new and from time to time you can come acr...
-
Nitinol is a titanium-nickel alloy presenting shape memory by use of heating and cooling and it can return to programmed shape after warmin...
-
A drawing showing magnetically controlled inertial system for propulsion with application of two independent weights. System can to work bot...


















