środa, 14 grudnia 2016

Inertial guidance and propulsion method in railway technology.

Inertial propulsion system for railway technology is probably completely new thing.  As it result from my latest observations of reality in Poland and eastern Europe there're relatively low or even almost none interest about inertial propulsion and the situation seems to not going to any better state. The old conceptions are blocking new solutions in this case as usually. In most of countries on the old continent there're still developed methods based on internal combustion engines or on electric motors as a railway propulsion systems. Bearings and too many other mechanical parts here are the main problem - they have application in almost every kind of engine produced today, and as it is widely confirmed in technology, the simpler is a mechanical device, the less complication there is with it in further exploitation. Thus this is why inertial propulsion in some cases is sometimes better solution, although it's still based mostly on an mechanical idea. Inertial propulsion could have applications in space transport but also in railway transport systems, there are a lot of opportunities in technology for this type of solutions.
Picture 1

















Picture 2
  Picture 3 (cutaway)


The method on the picture 3 above will be working properly only before solving the problem of electromagnets (magnets) mounted below to the vehicle, because the T - beam on which they are moving along, works to the vehicle like magnetic brake as it is going ahead on this beam. This problem is the result of ferromagnetic interaction between the beam and moving vehicle with those electromagnets, this problem persist if we want to apply T - beam made of steel . The electromagnets are used in the aim to push or pull the vehicle to propulsion upper beams (to support beams) as is shown on the cutaway picture 3. There must be some space between up and low surface and each side of low T - beam, because according to proper operation of this propulsion vehicle is lifted up or dragged down (Picture 2) continuously during acceleration of this vehicle. Using magnetic field with the T-beam in this case has an rational explanation and seems not to become simpler by using vacuum or air pressure. Some kind of friction elimination must be used to support beams. Each time the vehicle is on the gravity complying support beam side the gravity acting on the people inside is decreased, and if the vehicle is on against gravity beam side of the beam which is slightly leading upward, the people inside will be feeling more gravity force which will adds to normal gravity. The electromagnets has both opportunity to work only with complying surface of the suport beam, than the vehicle will have 50 % efficiency but there won't be necessary to switch on the lower electromagnets or with the two direction state in which upper and lower electromagnets are on during vehicle movement. All this inertial solutions require some general conditions. First disadvantage and simultaneously condition is the need of horizontal position ( there could be some level differences on long scale of whole track but we cannot use it with too higher vertical differences on short distances, this mean that the total difference between certain fragment of the track in vertical difference cannot be greater than the difference on local beam situation) of the beams what eliminate some of important application eventualities which can be achieved simply by using standard railway systems. However knowing about that main disadvantage still this propulsion seems to be interesting. Another solution is an application of doubled surface suport beam. In this case one surface is placed upon another, thus the whole thing is now much simpler as is shown on Picture 4. 

Picture 4

     




   

sobota, 10 grudnia 2016

Na krawędzi.

Żyjemy w czasach, w których krew cywilizacji stanowią paliwa wydobywane z ich złóż znajdujących się w litosferze Ziemi. Koniec II wojny światowej zaowocował okiełznaniem energii atomowej, z której obecnie jednak wytwarza się nie więcej niż 10 % globalnej energii elektrycznej na świecie, reszta to energia pochodząca ze spalania węgla i węglowodorów, energetyka wodna i OZE. Cywilizacja oparta na tych surowcach i metodach nie rozwija się w dobrym kierunku, ponieważ z chwilą wdrożenia do kanonów fizyki teorii względności, rozpoczęło się odchodzenie od właściwego kierunku nauki i technologii. Obecnie rozłam pomiędzy właściwymi możliwościami, które mogłyby powstać, gdyby nie zwrot w kierunku teorii względności, jest już ogromny. Odstąpiono bowiem od wielu interesujących nurtów naukowych pochodzących jeszcze z XIX wieku, które mogłyby opisać lepiej zależności fizyczne niż teoria względności, odstąpiono od teorii pola i jego energii oraz jej unifikacji, gdyż wyeliminowano koncepcję wolnej energii jako takiej, nie zastąpiono jej jak dotychczas inną dokładną teorią, mogącą podołać wymaganiom i oczekiwaniom intelektualnym dzisiejszej fizyki. Pomimo usilnych prób A. Einsteina nie zdołano potwierdzić kwantowych właściwości przestrzeni, a jeżeli chodzi o jej właściwości grawitacyjne wprowadzono ustalenia jedynie od strony ogólnej nie dając wglądu w istotę oddziaływania pól oraz właściwości przestrzeni w najmniejszej skali, co przełożyło się na realne możliwości technologiczne aż do dzisiaj. W dalszym ciągu nie dysponujemy możliwościami generowania grawitacji ani manipulacji nią w celach transportu i utrzymania warunków bytowych dla ludzi poza planetą i na niej. W dalszym ciągu pozyskanie energii odbywa się w oparciu głównie o proces spalania, a inne mniej lub bardziej marginalne metody wiążą się z niebezpieczeństwem klęski ekologicznej na ogromna skalę lub wciąż są w powijakach.
Jeżeli chodzi o wielkość zasobów naturalnych to jest ona skończona i podlega dramatycznej eksploatacji. Ale zanim dojdzie do wyczerpania złóż, cywilizacja stanie już niebawem nad istotnym wyborem i będzie trzeba wtedy stanowczo powiedzieć, że dość już sięgania po ropę naftową i gaz oraz nienaruszone jak dotychczas pokłady surowców z okolic biegunowych planety, które mają zamiar wydobywać firmy z branży wydobywczej. Wtedy prawdopodobnie stanie się tak, że hamulec cywilizacyjny nie zostanie włączony, co może się w ten dzień stać to można tylko spekulować, może być tak, że rygor w ostatniej chwili zostanie zmieniony poprzez uwolnienie nauki i jej standardowego podejścia do technologi.
Maszyna cywilizacyjna pomimo intensywnego zmniejszania się możliwości wydobycia nie zwalnia, a wręcz przeciwnie, co się okazuje, przyśpiesza, co doprowadzi w konsekwencji do punktu jej unieruchomienia, a wtedy wprowadzane prowizoryczne zmiany mogą nie zapobiec katastrofie, czyli cofnięcia ludzkości do ery kamiennej. Równoległy rozwój informatyki i cyfryzacji procesów gospodarczo - administracyjnych jest tak naprawdę tylko zabiegiem kosmetycznym, gdyż cały czas nie ma racjonalnego i sensowniejszego podejścia do rdzenia technologicznego, którym jest transport i energetyka co ma swoje sedno w braku zrozumienia natury grawitacji i właściwości przestrzeni, tych dziedzin nie można diametralnie odmienić za pośrednictwem samej tylko automatyki i sterowania. Widać że ostatnio powstało dużo szumu i aplauzu dla technologii w zakresie elektroniki w tym komputerów, urządzeń mobilnych itp, jednak ich możliwości jeżeli chodzi o źródło zasilania w energię elektryczną, pomimo miniaturyzacji, tak naprawdę nie zmieniły się od samego początku i przedstawiają się miernie, gdyż lobby produkcji zasilania jest nader silne i na razie nie dopuszcza do zastąpienia swoich produktów bardziej zaawansowanymi technologiami, które zaczynają już być dostępne. Zanim wprowadzone będzie coś nowego, ktoś musi przecież zarobić. Nie podejmą żadnych działań powodujących ograniczenie ich rentowności. Cierpią na tym ich klienci, nabijani w butelkę i dojeni z oszczędności, po to tylko aby inni mogli prosperować wypuszczając kolejne "nowe" wersje tego samego towaru...
Codziennie toczy się gra z czasem, w której stawką jest przetrwanie gatunku ludzkiego, gatunku nad którym władzę ma tak naprawdę garstka jego przedstawicieli, posiadająca kontrolę nad procesami gospodarczo - ekonomicznymi świata, garstka ta np. wchodzi w skład firm ratingowych i banków o zasięgu globalnym, dysponujących obecnie już nader fantastyczną i beztroską siłą ekonomiczną. Większość kapitału świata skupiona jest na kontach kilkudziesięciu - kilkuset osób. Między innymi na skutek prezentowanej przez zarządzane tego typu polityką firmy, wraz z ocieplaniem się środowiska naturalnego planety, dochodzi do masowej migracji ludności z terenów zalanych słońcem jak tereny Afryki, na półkulę północną. Człowiek doprowadził przez swoją działalność do wytworzenia się warunków pustynnego skwaru, który powoduje masowe wymieranie bydła, wysychanie upraw i roślinności niskiej oraz do coraz większego odsetka zgonów wśród ludności krajów równikowych na skutek panoszenia się chorób tropikalnych o niespotykanym zasięgu. Wszystko to dzieje się na oczach świata, gdzie nigdzie nie ma już tak na prawdę bezpiecznego miejsca, bo wraz z rozwojem zasobów militarnych uzbrojonych w głowice nuklearne rakiet dalekiego zasięgu, nie ma dokąd uciekać... Na jednym pokładzie płynie cała cywilizacja. Jednak to co można zaobserwować to to, że pomimo licznych wysiłków naukowych i konstrukcyjnych, energia do zasilania miast i przemysłu wciąż pochodzi z nieodnawialnych źródeł energii, nieodnawialnym źródłem energii jest także energia jądrowa, która pomimo, że jest czystsza ekologicznie od innych konwencjonalnych źródeł energetycznych, to nie pozbawiona jest wielu nader istotnych wad, których niestety nie sposób wyeliminować. Gdyby zastosować w energetyce atomowej inne paliwa mniej radioaktywne, jeżeli chodzi o produkty rozpadu, z którymi nie wiadomo co zrobić, jak np. paliwo oparte na torze, sytuacja uległaby znacznej poprawie, ale znów technologia istniejąca blokuje lepsze rozwiązania i w tym przypadku. Inne formy pozyskania energii - o nich się nie mówi, jak na przykład o energii wytwarzanej tylko za pośrednictwem magnetyzmu lub pola grawitacyjnego. Przyczyna jest prosta i prozaiczna, jest nią brak otwartości społeczeństwa, a przede wszystkim "betonu" naukowego na nowe rzeczy oraz brak opisu matematycznego strawnego i właściwego dla pewnego dość powszechnie panoszącego się poziomu intelektualnego. Nikt nie chce inwestować w tematy polepszające diametralnie sytuację, zwłaszcza wtedy, gdy godzi to we wrażliwy ekonomicznie punkt starających się o utrzymanie dochodów elit, jednak popatrzmy co było w historii produkcji samochodu - każda technologia zaczyna od początku, by z czasem dojść do perfekcji w miarę udoskonalania technologii. Jednak gdy z góry przyjmuje się określoną postawę, pewne istotne rzeczy są eliminowane na samym początku, a porozumienie staje się niemożliwe. Od wieków było tak, że ludzkość dziesiątkowały rozmaite zarazy, wojny i katastrofy naturalne, dzisiaj mamy możliwość jak nigdy w historii, by wyrwać się z zaklętego koła zniszczenia i zgubnych skłonności, jednak przez chęć zysku i pęd cywilizacyjny świat stoi dziś na krawędzi, by sprostać wymaganiom i odwrócić zły kierunek swojego rozwoju.



niedziela, 27 listopada 2016

Inertial propulsion - current situation and future.

Inertial propulsion has been already discussed for many times on various technology related webpages and also was a topic widely described in my earlier posts, however some information still seems to be omitted in some of that websites and for many aspects of inertial propulsion there's evident lack of complete information especially of how potential could be that drive in space and how important is proper understanding of what it could mean for human space exploration solutions on global scale. Generally there're no understanding in this generation for inertial propulsion, people seldom know what is inertial propulsion solution. Most people even don't hear about it. So the need to explain what inertial propulsion means for humans is urgent. We are getting now proper chance to make a giant progress and step ahead to prosper as a civilization taking control of whole human space colonization methods and one chance to get to Mars quicker and safer than some people could even thought in 20th century and in our recent times. For me this is quite strange thing about this situation according the propulsion that almost none of scientific institute or research center in the world generally have no more useful work in this topic to show, and the entire situation about inertial propulsion is not treated with proper respect, which this propulsion deserve undoubtedly, if it was treated right, the world will become quickly more friendly place than one can imagine. Those who know already something about inertial propulsion generally leave this knowledge without further interest, thinking that this technology is only for toys applications and not for real space exploration programs. In the light of some latest facts, they are probably wrong. Those facts entirely comply with my earlier predictions, that nowadays works about inertial propulsion clearly and exactly shows that inertial propulsion has potential to revolutionize world's transportation systems and can to turn its ax about 180 degrees in just several decades from now only if to care of it with some additional financial help, otherwise required money as usually will be spend for rocketry and anybody should to know that this method leads probably to nowhere. Inertial propulsion is a clean and safe propellant-less propulsion what makes radical technological difference if we compare and consider rocket technology and this kind of propulsion. The fact is that in comparison to inertial drive, standard technology in space propulsion methods already has relatively small opportunities even on so short distances with relation to, for instance, interstellar scale, to journey in solar system. Inertial propulsion make available of very fast travel within solar system, reaching Mars can be achieved in several days, what is completely out of abilities of rocket transport. Moon, in the light of this fact, can be completely colonized in a term also of several decades. I have to notice unfortunately, that there're no real discussion about this kind of space transportation system in scientific circles, commonly a stubborn catching of standard technologies in space travel and air or land transport, is the main behavior of scientists. Gaining investors attention in this case seems to be a miracle. In spite of this, experimental result and data of working prototypes obtained by some researchers brightly indicate, that inertial propulsion is a technological reality and its operation is enough effective for practical use, but this can happen only if we accept and consider different kind of scientific and technical approach. This new approach doesn't rely to Newtonian physic, standard thermodynamics and rather to experimental data which wasn't obtained by using prediction and correlation with theoretic physic, because it was obtain simply in observation and imagination ways. It's significant, that not everything in technology can be described by mathematical notation. We should accept, that some of solutions should be adapted to applicable technology only for their crucial technological potential for humans not to be discredited for lack of mathematical and physical explanation and understanding. However in case of inertial propulsion, there's no violation of standard laws of physic by this propulsion technology. There're several significant and phenomenal technical sides of inertial propulsion application, which can define future space exploration of humans. One of those greatest advantages is that spaceship is not further chemical fuel dependent so the journey distance available to this spaceship is practically endless, there is an ability to use on-board nuclear reactor or radioisotope electric generators as a energy source of space ship, what means that this kind of ship will be able to reach every planet in solar system within one or several weeks. Combined technologies: nuclear solutions and inertial propulsion could, in our not distant future, make possible to reach by a robotic mission nearby planetary system like alfa Centauri system, or tau Ceti system in a few tens of years time.
Inertial propulsion is the first propulsion which can be harnessed by humans as a both so simple in operation and simultaneously so cheap space travel method that propagation of this technology can occur more rapid and immediate process than we ever have thought.
Inertial roller propulsion
          



      

niedziela, 30 października 2016

Grawitacja Ziemi i sposób napędu grawitacyjnego.

Gdyby dało się poprowadzić tunel przez środek Ziemi, podróż z jednej strony globu na drugą można by odbyć używając tylko siły grawitacyjnej przyciągającej pojazd do środka masy, z powrotem także nie byłoby problemu. Prowadząc tunel tuż pod powierzchnią gruntu jego kształt i przebieg zwykle jest zgodny z krzywizną Ziemi. Jednak zakładając, że tunel taki miałby zaledwie jedną setną lub jedną tysięczną różnicę kąta w stosunku do kierunku prowadzącego w kierunku środka ziemi - niewielką odchyłkę od stycznej do płaszczyzny krzywizny planety, wykorzystując kilka ciekawych rozwiązań inżynieryjnych można by i tak wykorzystać fakt spadania pojazdu do napędu wszelkiego typu maszyn szynowych.





W przypadku tunelu przechodzącego przez centrum planety sytuacja jest klarowna i nie wymaga wyjaśnień. Pojazd po przejeździe przez środek Ziemi, osiągnąłby drugą stronę - przeciwną stronę bez żadnego dodatkowego dostarczania energii z zewnątrz.

W przypadku tunelu prowadzonego pod innym kątem sytuacja zależy od odległości w linii prostopadłej do niego do centrum planety - im jest ona większa tym tunel skraca się i maleje siła grawitacyjna napędzająca pojazd.








W tym rozwiązaniu zastosowano elektromagnesy (magnesy) i zmienne pochylenie trakcji i zastosowano nacisk zarówno od dołu jak i góry trakcji celem wytworzenia sił napędu grawitacyjnego i mechanicznego. Siła działająca z z grawitacją wykorzystanie górnego elektromagnesu, siła działająca przeciw grawitacji z wykorzystująca dolny elektromagnes. Belka T wykonana z ciągu elektromagnesów lub magnesów stałych, zastosowanie stali wymagałoby innej budowy belki T i nieco innego działania całego systemu.


Należałoby zastosować rozwiązania przeciw tarciu jak zastosowanie lewitacji magnetycznej lub zawieszenie na warstwie gorącego powietrza pomiędzy pojazdem i elementami trakcji.



środa, 26 października 2016

Napęd reakcyjny impulsowy.

W latach 30 - tych zeszłego stulecia Harry W. Bull zaprezentował rodzaj napędu bezwładnościowego impulsowego wykorzystującego ruchome ciężary i elektromagnesy oraz potwierdził eksperymentalnie słuszność swoich przypuszczeń w roku 1935. Jako wynalazca spotykał się ze sceptycznie usposobioną większością naukową, która uważała, że tego typu urządzenie nie będzie funkcjonować poprawnie, jednak H. W. Bull był przekonany, że tego typu metodą będzie można w przyszłości napędzać statki kosmiczne. Nie mam dalszych informacji, co stało się z tym wynalazcą później jednak jego metoda nie została zastosowana w jakimkolwiek silniku, do czasów dzisiejszych. Co zadecydowało o takim rozwoju sytuacji - prawdopodobnie niechęć do nowości oraz coraz większe zainteresowanie konwencjonalnymi środkami napędu utrudniło badania i rozwój tego typu napędu.



Jednak w czasach gdy urządzenie było zaprezentowane niewiele osób zdawało sobie sprawę z jego potencjalnych możliwości zastosowania. W owych czasach, gdzie nikt prawie jeszcze nie mówił o eksploracji kosmosu, gdzie nie było większego zainteresowania rakietami, temat został prawie całkowicie zapomniany. Upłynęło już od tamtego czasu wiele lat i można sobie tylko wyobrażać jaki postęp mógłby się dokonać, gdyby na przestrzeni tego czasu pracowano nad ulepszeniem tego typu silników impulsowych, a nie nad napędem rakietowym.
Schemat przekazania sił w silniku impulsowym
Zastosowanie magnesów lub elektromagnesów
Rozruch magnetyczny z powrotem mechanicznym lub prądem zmiennym w przypadku elektromagnesów

Jak widać system jest sparowany takimi samymi masami, jedyną różnicą jest zwielokrotnienie sił za pośrednictwem sprężyny umieszczonej na górze. Gdyby system nie miał przeciwwagi tzn. nie byłby sparowany, urządzenie nie działałoby, bo siły dynamiczne nie miały by oparcia o siebie. W dolnej pozycji magnesu dolnego nie dochodzi do przekazania energii na sposób sprężysty, energia zostaje wytracona poprzez zmianę m. in. na ciepło, w praktyce jest to siła krótkotrwała będąca w kontraście z długo-trwającą siłą pochodzącą od sprężystego przekazania siły u góry urządzenia. Polaryzacja cewki jest w tym przypadku zmienna i należałoby zaprojektować odpowiednie zasilanie poprzez sterownik elektroniczny, bo to urządzenie wymaga wykorzystania dwukierunkowych sił magnetycznych, więc jedna z cewek musi zmieniać cyklicznie polaryzację. Odległość między masami-cewkami nie powinna być zbyt duża, należy wziąć także pod uwagę fakt, że górna masa spada w polu grawitacyjnym, a druga ma je pokonać więc należałoby jakoś obejść ten fakt, tak aby urządzenie działało zgodnie z główną ideą. Urządzenie działałoby z pominięciem tego problemu w pozycji poziomej, jednak aby przeciwstawić siły występujące podczas pracy urządzenia przeciw grawitacji, co jest głównym zadaniem urządzenia w założeniu, konieczne jest co najmniej ustawienie go pod chociaż nieznacznym kątem w stosunku do poziomu.
Innym rozwiązaniem opracowanym przeze mnie w celu ulepszenia tego typu napędu reakcyjnego jest umieszczenie poszczególnych poruszających się obciążeń pod małym kątem w stosunku do płaszczyzny poziomej tak by siły mniej więcej zerowały się wewnątrz a na zewnątrz generowałyby się siły większe poprzez dłuższe przekazanie siły na sprężyny. Całość oparta o elektromagnesy i elektroniczne sterowanie działałaby synchronicznie, wytwarzając siłę nośną dla określonych maszyn mogących poruszać się w atmosferze i próżni.


piątek, 14 października 2016

Wszechświat i nowe technologie.

Już w starożytności i dawnej historii cywilizacji na Ziemi np. w pismach : Upaniszadach, Rigwedzie, czy innych starych, mądrych, hinduskich księgach, napotkać można na rozmaite opisy budowy wszechświata, jego różnych epok i historii, dzięki którym możemy obecnie wyciągać pewne wnioski na temat struktury kosmosu i jego dalszego rozwoju, nie brak tego typu opisów również w Piśmie Świętym Starego Testamentu, w Księdze Rodzaju (opis stworzenia) i innych pismach wczesnych kultur na Ziemi, o których mówimy jako o objawionych, spisanych przez proroków, ale też w pismach apokryficznych, które w różny niekiedy sposób opisują pewne tematy podróży kosmicznej, jej technologii i kosmosu, określonych istot wyższych, a które zostały wykluczone np. z ksiąg uznawanych przez kolejne sobory ( przykładowo księga Henocha) albo innych ludzi którzy zajmowali się ich interpretacją m. in w innych nurtach wyznaniowych i religiach. Jednak żaden opis nie może równać się z naoczną obserwacją, którą można by poczynić używając odpowiedniej technologii, która byłaby w stanie przetransportować człowieka do innych systemów gwiezdnych. Istniejące opisy wszechświata, są to często opisy, które zazwyczaj powstały w oparciu o pewną symbolikę, więc mogą zarówno dotyczyć w pewnej interpretacji zarówno ogólniejszej prawdy lub dotyczyć tylko wybranej sytuacji i trudno jednoznacznie ocenić ich merytoryczną wartość do celów praktycznych w obecnej kosmologii i astrofizyce. Obecnie wraz z dzisiejszym dynamicznym rozwojem astronomii obserwacyjnej i postępującym gwałtownym wzrostem ilości danych pochodzących z kosmosu typu danych astrofizycznych planet pozasłonecznych i większych skupień, enklaw potencjalnego życia inteligentnego we wszechświecie, stało się jasnych wiele faktów, na temat których wcześniej nie było nawet podejmowanej merytorycznej dyskusji, bo uważano np. milcząco, że w ogóle nie istnieją planety poza układem słonecznym, a było wielu takich ludzi, którzy w ten sposób kwitowali wszelkie właściwe spostrzeżenia i od czasów Giordano Bruno, aż do zupełnie niedawna prowadzili oni zacięty spór polegający na oporze biernym, wykorzystując to, że akurat nie było metod badawczych by potwierdzić określone ale przecież nasuwające się w procesie logicznego myślenia wnioski. Innym przejawem tego typu biernego oporu i inercji konserwatywnego myślenia jest obecnie zbyt kurczowe trzymanie się teorii względności i używanie jej niemal we wszystkich dziedzinach w astronomii i na obecnej rozmaitej płaszczyźnie naukowej, podczas gdy oparte o nią realne możliwości techniczne nie przedstawiają obecnie w zasadzie żadnej rewolucyjnej a przez to korzystniejszej dla cywilizacji wartości praktycznej. Dlaczego ? Bo wciąż stopa ludzka nie stanęła dalej niż na jedynym naturalnym satelicie Ziemi, Księżycu, człowiek w dalszym ciągu nie jest w stanie opuścić własnego systemu gwiezdnego, dalej borykamy się z problemami ekonomicznymi i technologicznymi, których teoria względności nie potrafi rozwiązać, tylko przedstawia kolejne bariery, a przecież tutaj jedyną barierą jest tak na prawdę umysł ludzki, a nie sposób przedstawienia praw naukowych przez naukę. Ktoś wciąż chce tworzyć potencjał technologiczny dostępny cywilizacji na Ziemi używając obecnych kanonów naukowych i budować na nich technologię klasyczną wpierając ogółowi ludzi, że nie ma innej drogi niż ta którą się powszechnie lansuje, podobnie przecież jak to czynili wcześniej wspomniani entuzjaści twierdzenia że nie ma we wszechświecie innych planet poza tymi w systemie słonecznym. Co wiemy ? - z chwilą odkrycia przez A. Wolszczana pierwszych planet poza systemem słonecznym nagle okazało się i zaczęło się mówić o tym, że planety pozasłoneczne są wielokrotnie bardziej liczebne we wszechświecie niż gwiazdy i przestało być dziwnym, to z czym miano problemy przez lata. Gdy obserwacja tranzytów wraz ze spektroskopią dopplerowską zaczęła dostarczać danych, bo technologia do tego dojrzała, doszło do przewartościowania i system się rozszczelnił, uciekli też starzy maruderzy. Akurat w astronomii obecnie już nie ma chętnych, którzy chcieliby polemizować z możliwością istnienia życia organicznego poza Ziemią, bo wydaje się to tylko kwestią czasu zanim zostanie to potwierdzone. Tym samym runie kolejny bastion i aksjomat mówiący, że nie ma życia organicznego poza Ziemią ulegnie złamaniu. Tak samo runie kolejny bastion dotyczący samej technologii, która według mnie nie powinna czerpać inspiracji w tak dosłowny sposób, z danych, których źródłem jest analiza faktów naukowych, gdyż każde prawo na nich oparte ma słabe strony, które prowadzą do obejścia jego zasadniczych wyznaczników, które obecnie zdają się ograniczać wachlarz możliwości i stosowane dziś rozwiązania techniczne. Bo chociaż pewne właściwości wszechświata jak stałe fizyczne typu stałej c (prędkość światła) i inne typu np. przenikalności elektrycznej próżni, które maja wpływ na propagację fali elektromagnetycznej w przestrzeni, wyznaczone doświadczalnie potwierdzają w sposób matematyczny swoją poprawność i nie mogą być zmienione przy użyciu konwencjonalnych metod naukowo - technicznych, zazębiają się pod względem kalkulacji i prowadzą do spójnych wniosków, to biorąc pod uwagę wielowarstwowość wszechświata i prawdopodobnie samej przestrzeni, którą one opisują w sposób częściowy, można wysunąć przypuszczenie, że ich stałość, a w szczególności interpretacja w szerszym układzie może zostać podważona. Za tego typu rozwarstwieniem przemawiają przesłanki, które dopiero pojawiają się na firmamencie obecnej systematyki oceny naukowej. Zatem multi-wymiarowość wszechświata może oznaczać konieczność dopuszczenia i przyjęcia pod rozważenie, że to co jest obecnie dla nas oczywiste, jak przestrzeń trójwymiarowa i czas, nie jest tym samym na poszczególnych innych wymiarach wszechświata lub poza nim, a co za tym idzie nasze pojęcie o prawdziwej budowie wszechświata i rzeczywistości rozszerzonej nie jest doskonałe, to z kolei dowodzi tego, że nauka i budowana w oparciu o nią technologia opiera się na możliwych do podważenia założeniach, co obecnie jest przyczyną barier technologicznych, których rzekomo nie można pokonać. Innym przejawem parcia do krachu i do zebrania burz na "plecy" cywilizacji jest tworzenie przez określonych “zakładników” dogmatu naukowego technologii destrukcyjnej typu prac nad pewnymi aspektami naukowymi i opartych na nich technologią, która nie służy człowiekowi, której przejawem jest uparta, zgrubna i brudna technologia, zamiast dostrzegania metod produkcji energii i zaopatrzenia w nią gospodarki oraz napędów umożliwiających poznanie szerszej prawdy w kontekście faktycznej sytuacji naszej cywilizacji w kosmosie. Tak się jednak niestety składa, że z pracami nad źródłami energii, wiążą się także wyniki mogące zasilić potencjał nowych napędów, obecne prace służą często jednak w zasadzie zasklepieniu tego typu możliwości, bo prowadzą one do ślepego zaułka, gdzie nie przebity tunel prowadzący jak po sznurku, stanowi nic innego, jak korzyść ekonomiczna i układ gospodarczy świata. Można pesymistycznie stwierdzić, że rozwój cywilizacji nie przebiega po właściwych torach, jednak prosty pesymizm nie musi prowadzić do wypracowania jakichś konkretnych wyników, w tym przypadku może poza dojścia do tej jedynej konkluzji, że na doświadczeniu budujemy swoją wiedzę o otoczeniu i jako ludzie ewentualny błąd odczujemy ni mniej, ni więcej jak na własnej skórze. Nasz wszechświat cały czas jest praktycznie w ogóle nie poznany, obecna wiedza nie stanowi nawet ułamka wiedzy praktycznej, który umożliwiłby jego opisanie. Dopóki technologia znowu nie dojrzeje do skoku, jaki dokonał się w przypadku planet pozasłonecznych, dopóty nasza wiedza oparta będzie tylko o dane pochodzące z obserwacji zdalnej, bez możliwości bezpośredniego poznania różnorodności i bogactwa, które przedstawia kosmos i jego bezmiar, w którym znajdują się odpowiedzi i pytania, na których wyjaśnienie niecierpliwie czekamy. Dziś przestrzeń kosmiczna dostępna jest jedynie odpowiednio przeszkolonym ludziom o mocnych nerwach, gdyż technologia podróży kosmicznej cały czas jest zawodna i niebezpieczna - wszyscy pamiętamy tragedie typu wypadków promów kosmicznych, gdzie dwukrotnie mieliśmy do czynienia ze śmiercią astronautów spowodowaną niedopatrzeniami służb kontroli lotów i zawodną technologią. Wciąż rozwijana jest idea Brauna i jego koncepcja lotów kosmicznych, zaproponowana jeszcze wcześniej przez niektórych badaczy, których uważało się później za geniuszy technologii, a których prace obecnie ujawniają swoją słabość pod względem zarówno konieczności zaangażowania potrzebnych zasobów ekonomicznych jak i technologicznym, narażając stosujące je kraje na wydatki, które mogłyby być przeznaczone na bardziej utylitarne cele, gdyby obecna technologia wynoszenia w kosmos np. satelitów nie byłaby tak kosztowna. Z drugiej strony śmieszne jest, że przemysł kosmiczny doprowadził do wdrożenia wielu korzystnych udogodnień w życiu ludzi, typu np. patelni teflonowych ;-) itp. i wielu innych nowych materiałów ale jednak jak widać, sam nie był w stanie diametralnie zmienić swojego charakteru na przestrzeni XX wieku i aż do dziś pozostaje co do swojego szkieletu niezmienny. W przeszłości wszędzie, również i w przemyśle kosmicznym, wciąż szukano przeznaczenia stosowanej technologii do celów militarnych, do tej pory co jakiś czas mamy powrót do nowej “małej zimnej wojny”, gdy coraz to nowe państwo udoskonala broń rakietową dalekiego zasięgu, zdolną do przenoszenia broni ABC. I tutaj znowu mamy do czynienia z technologią destrukcji, na bazie której próbuje się budować jakieś systemy i ład gospodarczy - jest to nonsens, którego zwykłemu człowiekowi nie wytłumaczy żaden zwolennik odmiennej techniki, bo nikt nie podcina przecież gałęzi na której on siedzi i nie pogryzie on przecież ręki żywicielskiej, jednak przez tego rodzaju układ sytuacja technologii pogarsza się i postęp technologiczny znów odracza się w nieokreśloną bliżej przyszłość, co może irytować. Tendencja zamachu na podstawy funkcjonowania ekosystemu życiowego ludzi jest cały czas znaczna (kto zawinił ?), jak można dedukować, to surowce stały się tym narkotykiem, którym odurzył się najprawdopodobniej obecny świat, tego typu narkomania w tym przypadku jak widać znosi instynkt samozachowawczy cywilizacji w znacznym stopniu, co każdy z nas odczuwa, bądź odczuje niechybnie za jakiś czas, choćby nawet spał na “górze ze złota”, którą zdobył kosztem innych. Wszystko wolno temu kto ma środki finansowe, nie rozliczy go system zbudowany na tych samych zasadach, będzie go wręcz usprawiedliwiał, nawet gdyby jawnie szkodliwość jego zachowań świeciła w twarz innym zdolnym do właściwej oceny tej sytuacji. Dlatego, szum który powstaje wokół działań niektórych kapitalistycznych jednostek funkcjonujących na arenie przemysłu kosmicznego i gospodarki światowej mającej na niego wpływ, na prawdę nigdy nie będzie służył cywilizacji, natomiast bardziej będzie miał na celu skupienia jeszcze większej sterty kapitału wokół siebie i siły potencjału ludzkiego. Wnioskiem jest to, że obecnie człowiek służy technologii, a nie technologia człowiekowi, to chory układ, któremu sami dajemy przyzwolenie. Nie zrozumie problemu ten kto nie ma przykrych doświadczeń finansowych i trudności ekonomiczne zostawił już dawno za sobą, oby było takich ludzi dużo, jednak gdy będzie ich za dużo “kołdra” może okazać się za krótka... Ilość dóbr na świecie jest ograniczona, system planety jest strefą zamkniętą, więc podgryzanie wzajemne nie będzie miało końca, dopóki ludzie nie osiągną następnego etapu swojego rozwoju - co najmniej stałego, permanentnego wyjścia poza ekosystem planety, ta prawda nie może zostać ominięta, jeżeli na świecie ma utrzymać się w miarę pokojowa sytuacja i skończyć ma się zabijanie. Ludzi będzie przybywać a ilości dostępnej materii na Ziemi nie powiększy nikt, także substancji deficytowych, dopóki sytuacja nie zyska uzdrowienia poprzez opracowanie odpowiedniej metody transportu międzyplanetarnego i międzygwiezdnego. Wyjścia z tego rodzaju sytuacji nie ma w obecnie znanej i stosowanej technologii, do tego by je znaleźć, konieczne jest bardziej inteligentne połączenie pewnych faktów z zakresu napędów i pójście o krok dalej w technice, którego to skoku należy dokonać wspólnie jako społeczeństwo, które aby to zrealizować, musi zaakceptować pewne otwierające się możliwości i przełamać własny lęk przed nimi i opartymi na nich technologiami. Obecne metody transportu nie doprowadzą prawdopodobnie przy tych realiach do radykalnego przełomu w komunikacji międzyplanetarnej w przeciągu życia tego pokolenia, trudno się pogodzić z tym faktem, jeżeli ktoś marzy o podróżach kosmicznych, ponieważ dla niektórych, chociaż pewnie do tego się nie przyznają, tego typu marzenie jest esencją życiową, więc próbują oni zacząć od modelarstwa, potem kontynuują w lotnictwie, aż czasami, dość rzadko, udaje im się awansować na tkz. astronautę, ale nie w Polsce, w naszym kraju nie ma przemysłu kosmicznego umożliwiającego wysyłanie w kosmos rakiet orbitalnych, czy próbników np. do planet zewnętrznych układu słonecznego i nie ma mowy aby tego typu sytuacja szybko uległa poprawie, zbyt wiele problemów pokutuje w społeczeństwie, by można było myśleć o tego typu wyzwaniach. Jednak ten problem nie polega tylko na kosztach oraz względach polegających na braku odpowiedniego przemysłu w Polsce, jest to problem podejścia do technologii jako takiej. Niestety nikomu nie można wytłumaczyć, że w oderwaniu od zaawansowanego przemysłu wymaganego w technologii rakiet, czyli skraplania gazów, całej chemii i metalurgii silników rakietowych, można stworzyć coś, co zaprzeczyłoby tego rodzaju zakrojonym na szeroką skalę działaniom, które w normalnych warunkach uważane są za sukces technologiczny i cywilizacyjny jak w przypadku rakiet, bo są technologie, które nie wymagają napędu rakietowego a są równie wydajne jeżeli chodzi o wykorzystywane siły fizyczne zdatne w kosmosie. Przy odpowiednim podejściu proste rozwiązania technologiczne dla napędów kosmicznych mogą tworzyć już małe zespoły ludzi, a prace nad nimi nie muszą wiązać się z uruchomieniem mielącej ekonomicznie podatkami naród, machiny gospodarczej, tak jak to się odbywa w USA, czy innych krajach z wysokim standardem życia i PKB na osobę. Żeby jednak ruszyć w Polsce jakikolwiek przemysł kosmiczny, nie mówię tu o pracach studentów, i innych pasjonatów - amatorów tworzących amatorskie konstrukcje satelitów i rakiet, trzeba by zacząć od szeroko zakrojonej akcji edukacyjnej i już od podstaw wpajać dzieciom zamiłowanie do kosmosu oraz niezależne formy i metody myślenia. Obecnie dzieci nie interesują się prawie w ogóle nawet samą astronomią, a co dopiero astronautyką, czy podróżami w kosmosie i do rzadkości należy gdy jakiś dzieciak wykazuje pociąg do czegoś więcej niż tylko gry komputerowe, czy telewizja. Ociężałość społeczna jest już w tym temacie daleko posunięta. Nie chodzi tu o prosty powód ekonomiczny, bo są metody by każdy mógł dołożyć nawet najmniejszy wkład w podwaliny przemysłu, który umożliwiłby coś bardziej interesującego niż zaspokajanie potrzeb własnego organizmu i rodziny. Mamy tu do czynienia z marazmem, w którym asertywna postawa może być kojarzona po prostu ze stratą czasu. Ja na przykład jestem obecnie w pewnym szczęśliwym splocie sytuacji w swoim życiu, że tymczasowo moje problemy ekonomiczne nie przesłaniają mi moich zainteresowań kosmosem, a moje potrzeby materialne pozostają zaspokojone, co pozwala mi patrzeć w przyszłość pod innym kątem niż mogą to czynić niektórzy słabiej sytuowani w moim otoczeniu. Inną sprawą jest, że poruszane przeze mnie sprawy np. napędu bezwładnościowego w innych postach, którego to napędu jestem propagatorem i pasjonatem znanym pewnie już dość szerokim rzeszom odbiorców, pozostają na razie poza merytorycznym odbiorem przez większość zainteresowanych tym tematem, gdyż jest to temat cały czas nowy i nie każdy wie jakie możliwości sukces w tym temacie mógłby otworzyć dla przeciętnego człowieka, a to ważny temat. Tego rodzaju napędy pozwolą w przyszłości na konstruowanie przez ludzi własnych pojazdów, które możliwościami dorównywałyby pozaziemskim UFO. Pojazd wyposażony w napęd bezwładnościowy nie potrzebuje paliwa jako takiego, nie generuje żadnych gazów celem odrzutu i ciągu rakietowego, jedyne co potrzebuje to wewnętrzny ruch mas w specyficznych generatorach inercyjnych lub przepływ płynu w przypadku napędu bezwładnościowego opartego na cieczy. Napęd taki stoi w hierarchii technologicznej wyżej nawet niż napęd atomowy, czy fotonowy anihilacyjny, a uzyskiwane prędkości są co najmniej wystarczające by w szybkim tempie skolonizować cały układ słoneczny, a być może po odpowiednich modyfikacjach także systemy sąsiednie. Siła generowana w tego rodzaju rozwiązaniach jest natury grawitacyjnej i wykorzystuje siły odśrodkowe przy obrocie masy lub również jej synchronizację z rodzajem specyficznego wirnika.
Większości ludzi jednak nie można wytłumaczyć, że tego typu prosty napęd byłby skuteczny w przestrzeni kosmicznej bardziej niż statki o napędzie rakietowym, a jeszcze trudniej znaleźć jakieś fundusze na realizację przedsięwzięć mających na celu wdrożenie tego typu napędu, jak widać brak zainteresowania rządów i społeczeństwa jest tutaj jednak dość znaczny. Wprowadzenie metod transportu opartych na napędzie bezwładnościowym mogłoby jednoznacznie skończyć problemy komunikacji w przestrzeni kosmicznej ale, co ważne, również mogłoby przyczynić się do ograniczenia wpływów skorelowanego przemysłu kosmicznego opartego na starych realiach technologicznych i myślę, że tu leży jeden z większych problemów w tym zagadnieniu, nie zaś w samej technologii, która może podlegać unowocześnianiu, gdy tylko są na to pieniądze. Już mały ułamek z olbrzymich pieniędzy utopionych w konwencjonalnej technologii kosmicznej, pozwoliłby na dopracowanie do perfekcji technologii napędu bezwładnościowego, natomiast możliwości uległy by zwielokrotnieniu do tego stopnia, że nasz świat zmieniłby się nie do poznania. Nie trzeba by wtedy myśleć o skomplikowanych napędach anty-grawitacyjnych, bo nikt na dobrą sprawę nie zna ich oddziaływania na organizm człowieka i środowisko, w przypadku zaś napędu bezwładnościowego nie ma emisji żadnych pól szkodliwych dla człowieka, napęd działa zgodnie z prawami przyrody, a nie przeciwko nim.

Napęd bezwładnościowy wykorzystujący ruchomy ciężar


Prosty napęd bezwładnościowy (model napędzany silnikiem spalinowym modelarskim) - rysunek niekompletny z przekrojem przez obudowę generatora sił bezwładnościowych.

Konieczna jest jednak zmiana podejścia do tego rodzaju napędu i dopracowanie odpowiednio skutecznej metody uzyskania sił napędowych, tylko niektóre z konstrukcji obecnie opracowanych na świecie mają odpowiedni potencjał do tego by można wykorzystać je do regularnych lotów kosmicznych.  




niedziela, 11 września 2016

Bliskie spotkanie...



Jakiś czas temu natknąłem się na ciekawe zdjęcia na portalu fundacji Nautilus dotyczące wydarzenia mającego miejsce w pobliżu Terespola, miasta leżącego tuż przy wschodniej granicy na wysokości Brześcia. Doszło tam do spotkania wracających z uroczystości ludzi z niewielkim unoszącym się w powietrzu obiektem nieznanego pochodzenia, który przelatując przez drogę, wykonał kilka okrążeń, by odlecieć po jakimś czasie w inna stronę. Piszę o tym, bo generalnie jak przystało na wnikliwego obserwatora, zainteresowany jestem wszelkiego rodzaju niejasnościami i zagadkami, na które nie ma odpowiedzi, przy tym jak zwykle nie będę stronił od snucia przypuszczeń i domniemań. Na pierwszym zdjęciu widać, że samochód wracających biesiadników stoi z podniesioną maską - silnik przestał pracować, samochód zatrzymał się z niewiadomych przyczyn. Pytanie brzmi, czy jest to pojazd zwiadowczy produkcji rosyjskiej ? Raczej nie. Na zdjęciu nie ma znamion napędu polegającego na zmianie ciśnień, ani na emisji żadnych innych czynników pędnych roboczych. Skąd nadleciał ten obiekt - nie ma danych, kierowca zauważył go dopiero gdy pojawił się on od strony czoła samochodu. Widoczny jest nadlatujący samolot z kierunku prawdopodobnie wschodniego - słońce jest po stronie wschodniej, gdyż zdjęcia zostały wykonane wcześnie z rana - widać refleks świetlny na poszyciu sfero-podobnego obiektu. Co do rodzaju obiektu można zadać pytanie czy jest to pojazd pilotowany czy automatyczny (typu dron), ze zdjęcia nie można jednoznacznie wywnioskować rozmiarów tego pojazdu, jednak można przypuszczać, że są one z zakresu średnicy między 1,0 m do 2,0 m, mierząc w najszerszym miejscu. Gdyby przyjąć, że pojazd nie jest produkcji znanych producentów typu Jakowlew, Antonow, Boeing, Airbus, to gdzie został wyprodukowany i jakie siły utrzymują go nad ziemią ? Zakładając, że zdjęcie jest autentyczne należy zadać pytanie - co to jest i skąd nadleciało ? Przyjmując do wiadomości fakt, że być może mamy tu do czynienia z technologią, która jest zupełnie nie używana, a przynajmniej nie na zauważalnie dużą skalę na świecie, można zapytać jaki napęd wykorzystuje ten obiekt, by przeciwstawić się grawitacji ? Innym ujęciem sprawy może być tutaj przypuszczenie, że te urządzenie nie jest dziełem ręki człowieka i pochodzi z poza Układu Słonecznego i może stanowić automatyczny pojazd dokonujący wizji w terenie w celu zebrania jakichś danych lub dokonania jakichś pomiarów - oczywiście zakładając jednocześnie, że wszechświat roi się od cywilizacji technicznych :). Gdyby zakładać powyższe to ktoś kto byłby w stanie skonstruować taki pojazd, bez względu na technologię jego wykonania, musi dysponować wiedzą z zakresu pola grawitacyjnego, w szczególności zaś najprawdopodobniej opanować on musiał metodę ominięcia zjawiska ciążenia powszechnego, która to metoda prawdopodobnie jest podstawą funkcjonowania tego urządzenia, które zdaje się przeczyć grawitacji. Czy można przyjąć, że pojazd ten nie wykorzystuje żadnych znanych obecnie metod napędu, dysponując pobieżnymi danymi ?




Inne zdjęcia  podobnego obiektu wykonane w innych okolicznościach.
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2


Dysponujemy wiedzą z zakresu fizyki, teorii względności, badamy materię w zderzaczu hadronów oraz opanowaliśmy energię atomową. Zdaje się jednak, że luka w naszej wiedzy ogólnej, zarówno teoretycznej jak i praktycznej jest wciąż dość znaczna, jeżeli nasza nauka nie przewiduje tego rodzaju napędu, a może również innych podobnych rozwiązań tego typu. Mamy technologię, która pozwala nam na ścisłe określenie tylko ściśle określonych przypadków w technologi i jej podstaw naukowych - elementów obecnego fundamentu naukowo - technicznego w korelacji z wymaganiami gospodarczymi utrzymującymi w ruchu procesy rozwoju świata. Ogólniejsza prawda polegać może na szerszym spojrzeniu poza system poglądów, chociaż sprawdzona już wiedza w niczym nie musi się kłócić, z tą która pozostaje jeszcze do zdobycia, by można również było skopiować tego rodzaju napęd i stały się możliwe rzeczy, które na razie wydają się jeszcze oddaloną w czasie fikcją.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Zjawisko czasu i przestrzeni oraz grawitacji.

Grawitacja to siła kosmosu która spaja materię, określa ona rozwój wszechświata i jego przyszłość, działa ona w skali setek lat świetlnych, ale też pojedynczych atomów, które w jakiś sposób ją wytwarzają by mogła się zsumować do grawitacji galaktyk czy układów planetarnych. Grawitacja ma wpływ na przestrzeń i na upływ czasu, czym większe natężenie pola grawitacyjnego tym upływ czasu jest wolniejszy. W warunkach planetarnych są to miliardowe części sekundy na każdą sekundę upływającego czasu, dylatacja ta jest więc niewielka. Zjawisko tego typu dylatacji wynika z analizy teorii względności i odpowiednich przekształceń wzorów. Pole grawitacyjne jest najbardziej trudnym do uchwycenia zjawiskiem co do swojej istoty, gdyż jest ono z jednej strony oddziaływaniem należącym do oddziaływań słabych, a jednocześnie jest ono rzeczywistością przejawiającą się w najbardziej jaskrawy sposób i dotyczącą ściśle określonych warunków funkcjonowania cywilizacji. To właśnie pole grawitacyjne jest łącznikiem pomiędzy masą, a przestrzenią o nie rozumianej co do swojej istoty wzajemnej interakcji. Czas, przestrzeń, pole grawitacyjne i materia, są wzajemnie połączone i tworzą rzeczywistość, określoną ich cechami. Najlepiej poznana pod względem swoich cech i właściwości jest materia, która jest najbardziej ewidentną emanacją sił kosmosu, z którą mamy bezpośredni i fizyczny kontakt uwarunkowany zdolnościami percepcji i zdolnościami poznawczymi. Nie dostrzegamy jednak przestrzeni, która jest trudna do uchwycenia, istnieje ona w tle i nie wiele o niej wiemy, z kolei czas wywierający istotny wpływ na funkcjonowanie życia na Ziemi, jest niewidzialnym oddziaływaniem, które wplata się we wszystkie wątki działalności ludzi wyznaczając ramy, poza które nikt nie jest wstanie wykroczyć. Charakterystyczne jest, że żyjąc zanurzonym w polu grawitacyjnym, nie odczuwamy faktu dotyczącego spowolnienia tempa upływu czasu, gdyż zewnętrzna materia i przestrzeń, oscylują w tym samym tempie, wszystkie procesy zatem przebiegają w tym samym tempie i nie ma między nimi dylatacji. Najbardziej interesującym tutaj jest sam mechanizm, za pośrednictwem którego dochodzi do dylatacji czasu w ośrodkach o różnym natężeniu pola grawitacyjnego, bo sama znajomość matematyki nie uprawnia i w tym przypadku do konkretnych działań w zakresie technologii, by tym samym można było wykorzystać całą tą wiedzę w praktyce. Całość kosmosu jest podzielona na różne strefy dylatacji o innym tempie upływu czasu ale jej wartości są tak niewielkie, że nie wydaje się on zachowywać stosownie do tego rodzaju podziału spowodowanego samą grawitacją statyczną - zauważmy, że nie wyszliśmy jeszcze poza fazę eksploracji własnego systemu planetarnego, by to sprawdzić w szerszej skali. Wyjątkiem są czarne dziury, gwiazdy neutronowe i pulsary, przy bliskości których istnieje potężne pole grawitacyjne - tam dylatacja czasu jest setki milionów i miliardy razy większa niż w warunkach Ziemi, w warunkach istniejących w okolicach czarnych dziur dylatacja czasu wynosi 100 procent - czas na "powierzchni" czarnej dziury zatrzymuje się zupełnie. Być może dochodzi w przypadku bardziej masywnych czarnych dziur do przekroczenia wartości 100 procent spowolnienia, jednak efekt tego rodzaju zjawiska jest tutaj raczej trudny do uchwycenia i chyba jednak nie ma potwierdzenia w dotychczasowych obliczeniach bazujących na fizyce czarnych dziur. Z innego podejścia do analizy fizyki wynikają pewne pytania, na których istnieje mało konstruktywna odpowiedź we współczesnej fizyce teoretycznej i eksperymentalnej, zjawiska które mają związek z polem grawitacyjnym są dostrzegane powszechnie w życiu codziennym, jednak nie w stopniu umożliwiającym ich opanowanie i wykorzystanie w określonych celach praktycznych.



piątek, 19 sierpnia 2016

Różne techniki transportu kosmicznego.

Począwszy od pierwszych rakiet budowanych jeszcze w starożytnych Chinach, poprzez pierwsze rakiety na paliwo ciekłe jak V2, Redstone, promy kosmiczne i inne rakiety, które z czasem opanowały technikę transportu kosmicznego, aż do chwili obecnej zasady będące tematem badań pionierów teorii lotu kosmicznego jak K. Ciołkowski i późniejszych promotorów tejże technologii, były przez lata jedyną dostępną metodą podróży kosmicznej, w tym umieszczania satelitów, lotów na stacje kosmiczne oraz dalszych podróży jak wyprawy na Księżyc. Istniejące obecnie nowe odmiany technologii rakietowej jak silnik strumieniowy, jonowy, a nawet napęd wykorzystujący reaktor atomowy ( jak np. niegdyś Topaz 2 produkcji Radzieckiej), z uszlachetnionym do ponad 90 % rdzeniem uranowym, były kiedyś bardziej popularne wśród konstruktorów, chociaż nie zostały wprowadzone nigdy do użytku komercyjnego. Pomimo całej wiedzy konstruktorów i obecnych wysiłków obejmujących próby polepszenia możliwości powszechnie stosowanych rakiet, postęp w tym przypadku przebiega praktycznie najwolniej w obrazie całej technologii istniejącej na świecie i pozostaje w kontraście np. z szybko rozwijającą się technologią elektroniki i oprogramowania oraz postępem w materiałach fizyki ciała stałego, oraz fizyki plazmy. Już od chwili wynalezienia materiałów rozszczepialnych i pracującego m.in.w Los Alamos S. Ulama, który również przedstawił nowe rozwiązanie w zakresie detonacyjnego napędu atomowego do statków kosmicznych, o czym nie każdy wie, próbowano ujarzmić energię rozszczepienia atomu w celu napędu właśnie statków kosmicznych ale jak wiemy nikomu nie udało się tego dokonać aż do czasów dzisiejszych. Energia atomowa już z racji swojej potężnej siły, nie nadaje się do zastosowania w warunkach planetarnych, a kontrolowanie jej jest bardzo utrudnione, bo z jednej strony mamy trudny do opanowania proces reakcji łańcuchowej przy rozszczepieniu ciężkich jąder atomowych, a z drugiej mamy problem łączenia się lekkich jąder atomowych wykorzystywanych w technologi syntezy jądrowej, a jak wiemy do podtrzymania fuzji potrzebna jest energia którą trzeba najpierw dostarczyć, co wiąże się z poważnymi utrudnieniami technicznymi i dopiero za pewien czas dojdziemy do chwili wypracowania ewentualnych silników termojądrowych mogących napędzać statki kosmiczne. Wszystkie te przeszkody, wynikające z poziomu obecnej wiedzy, która uległa wymuszonemu przez ostatnią wojnę odchyleniu w kierunku właśnie energii atomowej, pomijając obfite, czyste źródła energii, jak energia pól fizycznych, próżni i grawitacji, ustanowiły taki właśnie obraz w technice transportu w różnej formie. Przez fakt pracy nad powyższymi technologiami na przestrzeni XX wieku odstąpiono od prowadzenia prac nad wieloma obiecującymi technologiami, bazującymi na energii pola i próżni. Nie podjęto istotnych prób opanowania na powszechną skalę zjawiska grawitacji, co do dziś przejawia się brakiem zrozumienia oddziaływań słabych - oddziaływania grawitacyjnego, zbyt duży nacisk położono na poznanie mechanizmów oddziaływań mocnych, wewnątrz struktury atomu, to spowodowało, że ludzkość wciąż jest "uwięziona" na własnej planecie. Tego typu niesymetryczny postęp techniczny trwa do dziś - z jednej strony potrafimy budować potężne komputery i poznaliśmy zjawiska przepływu prądu w ciałach stałych, zrozumieliśmy do pewnego stopnia elektromagnetyzm oraz wykształciliśmy metody przetwarzania danych i ich magazynowania. Jednak jeżeli chodzi o podróże kosmiczne to dalej panuje daleko posunięta niemoc w skali świata. Niektóre podejmowane ostatnio próby polepszenia możliwości w rakietowych pojazdach wielokrotnego użytku są na pewno dobrym kierunkiem na przyszłość, ale jeżeli chodzi o cos więcej niż poruszanie się w obrębie pobliża Ziemi - orbity okołoziemskiej, to nie opracowano bardziej wydajnych metod transportowych. Są oczywiście różne formy prac prototypowych dotyczących napędu plazmą, energią słoneczną, energią laserów, jednak to wszystko nie jest tym czego potrzeba naprawdę ludziom w naszych czasach, a zwłaszcza tym, którzy oczekują czegoś więcej niż może im dać obecna technologia. A możliwości jest bardzo dużo. Jednak trzeba chyba przyjąć do wiadomości to, że technologia oparta na rakietach chemicznych używana będzie jeszcze bardzo długo, co więcej, prawdopodobnie Mars zostanie jeszcze skolonizowany, przynajmniej w początkowej fazie, przy pomocy konwencjonalnego napędu chemicznego, pomimo licznych prób pracujących nad nowymi napędami naukowców różnego pokroju. Tak się także składa, że kapitał, wszędzie tam gdzie jest on obecny w dużych ilościach, umacnia tą określoną technologię, która jest obecnie dostępna, jak np. dzieje się w przypadku firm dużych, które widzą w kolonizacji i eksploracji przestrzeni kosmicznej zarobek. Bez tego wsparcia dalej zakrojone działania nie mają odpowiedniej siły przebicia. Dodatkowo postęp w eksploracji przestrzeni kosmicznej często spowolniony jest przez próżne spory międzynarodowe, sprzeczne interesy i walkę ekonomiczną o wielu twarzach. Chyba nie należy w najbliższej przyszłości spodziewać się istotnej zmiany tej sytuacji, zbyt wiele dumy i uprzedzeń poszczególnych nacji pokutuje w stosunkach wzajemnych w wielu rejonach świata, aby można było uznać, że sprawy same się unormują. Brak porozumienia bardzo często ma podłoże ekonomiczne, a tam gdzie wchodzą w grę duże pieniądze, walka najczęściej jest bezwzględna.



poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Od robotów do załogowych podróży kosmicznych.

Robotyka to dziedzina technologii obejmująca napędy, sterowanie elektroniczne z wymaganym oprogramowaniem oraz zaawansowaną mechanikę pozwalającą na konstruowanie robotów wszelkiego typu. Opanowanie budowy robotów bardziej zaawansowanych technologicznie i obdarzonych niezależnym systemem podejmowania decyzji, może wpłynąć na radykalne przyśpieszenie procesu postępu cywilizacyjnego. Kluczowym momentem w technologii budowy robotów będzie chwila, w której zostanie opanowana nierakietowa technologia napędu robotów, która nie będzie zależna od ilości paliwa w warunkach próżni zupełnej, czyli warunkach jakie panują poza atmosferą Ziemi. Połączenie technologii napędu z autonomicznym systemem opartym np. na sztucznej inteligencji, sieciach neuronowych przyśpieszyć może znacznie kolonizację planet w systemie słonecznym. Obecnie istniejąca i już dość dobrze wykrystalizowana technologia sterowania robotami pozwala na realizowanie nawet bardzo wyszukanych konstrukcji robotów, jednak zdalne sterowanie robotami na większą odległość napotyka na problem skończonej prędkości fali elektromagnetycznej w przestrzeni, co powoduje, że sterowanie robotami w sytuacjach wymagających komunikacji między bardzo oddalonymi punktami nadawania sygnału i jego odbioru przez roboty w przestrzeni, staje się niemożliwe lub bardzo utrudnione. Autonomiczne systemy sterowania w robotach bazujące na sztucznej inteligencji omijają ten problem. Problem konwencjonalnego napędu rakietowego dla zrobotyzowanych przedsięwzięć polega na niewielkich prędkościach uzyskiwanych za pośrednictwem tego typu rozwiązań. Konwencjonalne napędy dobrze spisują się w sytuacji pobliża Ziemi, gdy istnieje potrzeba wystrzelenia nowego satelity, czy budowy małych stacji orbitalnych, jednak zawodzą gdy w grę wchodzi odległa eksploracja poza-planetarna. We współczesnej technologii są to jednak najbardziej popularne metody wynoszenia ładunku poza atmosferę. Impuls właściwy obecnych rakiet nie przekracza 450 s, co oznacza w praktyce, że osiągnięcie najbliższej Ziemi planety wymaga około 8 miesięcy lotu (przy korzystnym ustawieniu planet i znośnych do zaakceptowania rozmiarach rakiet). Impuls właściwy napędu atomowego z wykorzystaniem ciekłego wodoru - Nerva miał wynosić 850 s jednak nigdy nie został wprowadzony do użytku komercyjnego. Gdyby udało się opracować budowę robotów napędzanych siłami nie polegającymi na ciągu rakietowym lecz np. na oddziaływaniu pól - nastąpiłby niewspółmierny do obecnych uwarunkowań technologicznych postęp cywilizacyjny, być może do tego zmierza sytuacja kreowana przez największe ośrodki naukowo - techniczne w różnych rejonach Ziemi. Wszelkie próby zmiany rodzaju i metod napędu jakim dysponują współczesne statki kosmiczne, jak dotychczas spełzły na niczym, co biorąc pod uwagę okres w jakim następował rozwój napędu rakietowego ( przyjmując datę początkową jako moment skonstruowania pierwszej rakiety na paliwo ciekłe przez Roberta Goddard'a na początku zeszłego wieku) może skłaniać do zastanowienia się nad przyczyną braku innych technologii napędów działających w przestrzeni kosmicznej w naszych czasach. Robotyzacja prawdopodobnie do pewnego stopnia będzie rozwijała się równolegle do technologii eksploracji kosmosu. Dzisiaj roboty wykonują prace, których człowiek nie chce wykonywać ze względu na ich monotonność lub złe warunki otoczenia w rejonie pracy, w przyszłości zdominują one nie tylko fabryki, jak dzieje się to dzisiaj, lecz wkroczą do dziedzin życia człowieka typu opieka nad wymagającymi pomocy ludźmi, ludźmi w podeszłym wieku, chorymi, będą one przygotowywać samodzielnie posiłki i inne prace domowe, zmieni się skala i pole, umożliwiające zastosowanie robotów, powstaną nowe zawody i funkcje w społeczeństwie. Rozwój robotyzacji i automatyki jest dobrze przedstawiony i widoczny w technologii produkcji samochodów, gdzie roboty są powszechnie stosowane już od dawna i w zasadzie każda fabryka aut posiada produkcyjne linie zautomatyzowane. Jeszcze nie dawno przy tego typu pracy, którą wykonują obecnie roboty, pracowali ludzie i zostali oni wyeliminowani przez automaty, które raz zaprogramowane mogą pracować całodobowo i nigdy nie odmówią wykonania danej pracy. Istotnym momentem będzie osiągnięcie równowagi pomiędzy autonomią robotów, a oprogramowaniem stworzonym przez konstruktorów. Zanim powstaną na wielką skalę roboty z cechami osobowościowymi przypominającymi do złudzenia człowieka, zarówno pod względem cech psychicznych, mimiki, poruszania się i zdolności poznawczych, co już się powoli odbywa, trzeba zastanowić się, czy tego typu technologia jest tym czego można by sobie na prawdę życzyć. Gdy rozróżnienie robota od jego konstruktora stanie się niemożliwe, wtedy robot może zająć miejsce konstruktora i nikt nie zauważy tej zmiany, tego typu nonsensów trzeba w przyszłości uniknąć. Są dwa nurty robotyki, które zdominują w przyszłości przemysł eksploatowania zasobów planety oraz zajęcia wymagające bardzo dużej precyzji. Z jednej strony będziemy mieli do czynienia z robotami, które sterować będą innymi maszynami (pojazdami wydobywczymi, pojazdami drogowymi), będą to drony z autonomicznym systemem podejmowania decyzji, oraz maszyny produkujące syntetyczne produkty żywnościowe, typu np. syntetycznego mięsa. Innym obszarem działalności automatów, będą całkowicie automatyczne fabryki, w pracę których człowiek nie będzie musiał w najmniejszym stopniu ingerować, będą produkować one wszystko co potrzebne do życia na planecie, począwszy od ubrań do wszystkich przedmiotów codziennego użytku. Kolejnym krokiem w robotyzacji może stać się opracowanie technik transportu polegającego na wykorzystaniu pola grawitacyjnego, wprowadzenie metod typu silników kwantowych, przesyłu danych za pośrednictwem lekkich cząstek typu neutrin, oraz opanowanie technik regeneracji tkanek organizmu wspomaganej zestawem metod medycyny, zmieni obraz rzeczywistości, w której żyć będą ludzie.
Robotyka to bardzo interesująca dziedzina wiedzy i technologii, która pozwala na rozwiązanie licznych problemów w technice, może ona również być rozbudową możliwości ludzkich, w tym możliwości ludzkiego umysłu oraz organizmu. W przeciągu najbliższych lat technologie oparte na robotach używanych poza Ziemią nabiorą na znaczeniu i wyjdą funkcjonalnie poza coś więcej niż łaziki marsjańskie i księżycowe. Obecnie rozwijana technologia druku 3D może zmienić się w kierunku budowy za pośrednictwem robotów 3D stałych baz budowanych z materiału miejscowego na "srebrnym globie" i Marsie, po to by umożliwić wydobywanie cennych materiałów i surowców do celów przemysłowych oraz zainicjować rozwój miejscowego przemysłu i osadnictwa. Pomimo piętrzących się trudności technicznych, nie brakuje chętnych do tego rodzaju inwestycji - technologia kolonizatorska w obrębie systemu słonecznego, może zwrócić się wielokrotnie i zainwestowane pieniądze nie pójdą na marne. Należy spodziewać się, że odpowiednie instytucje i firmy połączą swoje siły, żeby tylko osiągnąć swoje cele i stanie się to szybciej niż może się zdawać. Nikt nie jest w stanie zamknąć drogi prowadzącej do eksploatacji zasobów systemu słonecznego, jedyną barierą w tym przypadku jest odpowiednia technologia - musi ona zapełnić pewność i bezpieczeństwo, zwłaszcza wtedy gdy jest to transport załogowy poza atmosferą. Są także chętni do budowy infrastruktury orbitalnej w celach turystycznych na znacznie większą skalę niż ma to miejsce dziś, o ile sytuacja dojrzeje do tego, by były z tego zyski. System słoneczny nie składa się wyłącznie z planet, ich księżyców i słońca, za to pełny jest mniejszych i większych odłamków skalnych i metalicznych, które są jak skarbce pełne cennych w warunkach ziemskich metali, surowców, niezbędnych w elektronice i całym przemyśle obecnym na Ziemi. Roboty mogą przyczynić się do szybszego powstania odpowiednich technik eksploatacji zasobów tych obiektów systemu słonecznego.
Człowiek nie wszędzie może pracować i nie we wszystkich warunkach sprawdza się, gdy chodzi o wydajność wykonywanych prac i swoje własne bezpieczeństwo i tak np. promieniowanie kosmiczne i pochodzące od słońca jest szkodliwe i bezpośrednio wręcz zabójcze dla organizmu ludzkiego - stąd pojawia się pole dla wykorzystania robotów. Na Ziemi żyjemy i przebywamy w warunkach w których obecna atmosfera w znacznym stopniu chroni ludzi zarówno przed szkodliwym promieniowaniem pochodzącym od centralnej gwiazdy w układzie słonecznym, jak i od twardego promieniowania z głębi kosmosu, roboty są praktycznie nie wrażliwe na tego typu oddziaływanie, nie mniej jednak pracując w warunkach promieniowania ich podzespoły mogą zostać częściowo aktywowane. W praktyce dysponujemy dość niską wiedzą dotyczącą różnych zagrożeń które można napotkać w układzie słonecznym - dopiero go poznajemy - żaden łazik marsjański, który przebywał na tej planecie dostatecznie długo nie wrócił na Ziemię, by można było dokonać badań zarówno pomiarów fizycznych i mikrobiologicznych. Księżyc jest najprawdopodobniej ogólnie sterylny i w porównaniu do Marsa zagrożenie mikrobiologiczne jest minimalne, czy Mars jest sterylny trudno stwierdzić - nie wykryto co prawda sporów w gruncie, jednak mogą one występować głębiej pod warstwą gruntu - należy pamiętać, że powierzchnia planety badana jest dopiero od 1975 roku, czyli od chwili lądowania pierwszej sondy Viking - jest to niewielki okres czasu by z pewnością odrzucić możliwość istnienia zagrożenia. Dodatkowo Mars z uwagi na rozrzedzoną atmosferę pozwala na dotarcie do swojej powierzchni meteorytów, które mogą zawierać spory z innych systemów planetarnych. Nie jest całkowicie wykluczone także to, czy planeta nie została już "zainfekowana" bakteriami z Ziemi, pomimo tego że bardzo dbano by pojazdy wysyłane z Ziemi były sterylne, to pewne bakterie mogły przetrwać lot w sondach wysyłanych na Marsa by dotrzeć do tej planety. Organizm ludzki to system otwarty wrażliwy na inwazyjny kod genetyczny i toksyny bakteryjne, to sprawia, że bezpieczniej w niektórych sytuacjach wysyłać dobrze zaplanowane misje zrobotyzowane - co jest czynione i dzisiaj, by poczyniły one odpowiednie przygotowania, po to żeby zapewnić ludziom wymagane bezpieczeństwo, w tym schronienie, zapasy żywności, wody pitnej, ochrony termicznej, tlenu i pędników chemicznych typu metanu i wodoru, oraz wszelkich innych substancji koniecznych przy eksploatacji planetarnej na powierzchni kolonizowanych globów. Jednak sytuacja przedstawia się w ten sposób, że obecnie większe szanse w wyścigu na "czerwoną planetę" mają w zasadzie bardzo nieliczne organizacje na Ziemi - opanowanie systemów podtrzymania życia na pokładach pojazdów kolonizacyjnych oraz transportu za pomocą napędu rakietowego jest ze sobą ściśle połączonym zestawem technik, bez współgrania których nie możliwa staje się żadna misja załogowa. Bez osiągnięcia określonego pułapu technologicznego całość staje się mało sensowna. Aby utrzymać tego typu poziom oraz możliwość komunikacji międzyplanetarnej, konieczne są nakłady finansowe, które ponieść z pozytywnym skutkiem zdolne są tylko bardzo nieliczne instytucje na świecie. Pomimo tego, że trwają prace nad obniżeniem kosztu wynoszenia w przestrzeń kosmiczną, przypadającego na 1 kg ładunku, przy użyciu rakiet, poprzez np. odzyskiwanie członów rakietowych lub próbę konstrukcji rakiet wielokrotnego użytku, to sytuacja przedstawia się wciąż dość niekorzystnie w skali świata.



Inertia centrifugal propulsion attempt.

Today I present a type of drive that uses inertial forces and centrifugal forces. The idea is not new and from time to time you can come acr...