sobota, 25 grudnia 2021

Double sling effect mechanism.

Lately I was thinking about double sling effect inertial centrifugal and inertial force generator. It will consist of two contrary rotating masses; those masses will be guided by a linear bearing with welded short rods with double ball bearings. The masses will be moving along guided rods. The entire system will be rotate on egg shape external rims to obtain maximum force difference between two up and down position. The masses will be synchronized and, in each loop, will be passing by each other two times one time on the bottom and one time on the upper position. This system is not entirely balanced and to full balance there will be needed three such a generator placed on the corners of equilateral triangle. The system is not equipped in counterweights and the masses will be given away their full centrifugal force on the external rims. The centrifugal force is maximal in upper position in the while that both masses will be passed by each other and minimal in bottom position. This system is not finished this is only the scheme of the aim system, which will be developed in further time.


In the attached drawing the system is in lower position where the force is minimal. To solving is the question of delivering the external mechanical energy from the electric motor. I added the ball bearings on the separate shafts because they will be rotate in opposite direction. There was no way to balance the system by placed the generators in coplanar plane, so they are placed one by one. There was an opportunity to place them side by side, but I decided to place them in this way to obtain more closed system for the reason of delivering the power from electric motor, but this question as is seen is still to solve. The side parts of rims are close the main shafts so the masses hardly can pass between the rims and the main shafts, the enough distance is about several millimeters.


This system is an inertial propulsion attempt. 








I also add the animation form YT.



  










środa, 8 grudnia 2021

Jak jest.

Korowód zbiorowego kontrolowanego technologicznie upadku cywilizacyjnego, takie skojarzenie przychodzi mi na myśl zawsze, gdy analizuje poczynania współczesności, technologii oraz nauki, które ugruntowują tą sytuację w postaci kursu cywilizacyjnego. Na taką sytuację składa się wiele czynników. Pierwszy czynnik to śmiercionośna cywilizacja, cywilizacja, która nie kieruje się dobrem człowieka tylko zyskiem, taka cywilizacja nie stawia na pierwszym miejscu wartości ponadczasowych i sprawia, że wszyscy dryfujemy w kierunku przepaści. Ten konserwatyzm naukowy i technologiczny, który cechuje się zatwardziałością w działaniu i niedopuszczaniem nowatorskich idei w podstawach technologicznych, zwłaszcza tych które mogłyby zmienić kurs zagłady cywilizacyjnej, bo zysk pewnych grup społecznych mógłby zostać zagrożony. Człowiek współczesny zachowuje się w sposób zupełnie bezsensowny, ten człowiek, który nauczył się pewnych podstaw w różnych szkołach, który stworzył technologię, która zdolna jest do wyeliminowania swojego twórcy z jego planety, jest tą istotą, której rozum zdaje się nie wystarczyć by uchronić samego siebie przed autodestrukcją. Ten sam człowiek nie potrafi wyjść poza swój ogląd sytuacji, by stwierdzić brak słuszności swoich poczynań, raczej będzie ciągnął swoich ziomków w kierunku przepaści niż pozwoli sobie zauważyć niebezpieczny kierunek, w którym podąża, zrobi to dla zysku. Od przeszło 50-ciu lat, odkąd mieliśmy do czynienia z początkiem boomu technologicznego, wynalezieniem mikroprocesora, w energetyce, z rozwojem reaktorów atomowych oraz postępem w dziedzinach medycznych i farmakologicznych, nie zmieniło się podłoże technologiczne, które do wszystkich tych przemian doprowadziło. Człowiek posługujący się technologią stanowi globalne zagrożenie i nie ma specjalistów, którzy poprowadzą za rękę wszystkich tych narwańców technologii, którzy postawili na pierwszym miejscu walutę i władzę. Trudno zakładać, że te same grupy społeczne, które kreują się na władców Ziemi, bo dysponują pewną i ugruntowaną technologią z odpowiednimi zasobami finansowymi, by dyktować miliardom mieszkańców tej planety kierunki rozwoju technologicznego i cywilizacyjnego, odstąpili od swoich działań, bo ktoś ma nieco lepsze pomysły, pomimo tego, że w przeszłości pewni prekursorzy wskazali drogę przewyższającą pod każdym względem ich zaawansowaną technologię. Dlaczego pomimo upływu lat pewne technologie się nie zmieniły? Tego typu rozwiązania jak motoryzacja, energetyka, lotnictwo, za długo już pozostają niezmienne, to o czymś świadczy. Myślę, że świadczy to o tym, że osiągnięto pewien krytyczny poziom technologiczny, który będzie przełamany w sposób nie pozbawiony kardynalnych reperkusji w życiu codziennym miliardów. Zachwiany zostanie cały kościec technologiczny, więc albo zmiany przyjdą z siłą błyskawicy albo pełzający postęp będzie dryfował w kierunku kosmetycznych zmian, ale bez przełomu i nie wiadomo jeszcze jak długo taka sytuacja potrwa. Nowa jakość w technologii albo będzie dotyczyła ogółu ludzkości albo będzie dalej służyła elitom, co zaprzeczy jej merytorycznym efektom. Przypuszczalnie to co najważniejsze w technologii utknęło gdzieś w zaciszach laboratoriów, pomimo tego że doprowadzono do postępu w farmakoterapii, transplantologii, genetyce, nie doprowadziło to jednak do finalizacji głównego celu jaki przyświeca tym działaniom, mianowicie do znaczącego przedłużenia życia jednostki ludzkiej, ani do uzyskania przez elity prymatu jakościowego w postaci nieśmiertelności, bo na ten cel obecnie przeznaczane są olbrzymie już pieniądze i wysiłki naukowców z całego świata. Zatem przez tego rodzaju procesy, świat został przekształcony w getto, w poligon do wzajemnej próby sił pomiędzy mocarstwami, w której wszystkie chwyty są dozwolone, a rola człowieka sprowadza się do płatnika podatków. Instytucje kontroli nad światem, są odzwierciedleniem tej sytuacji i zróżnicowane lobby kieruje ich decyzjami, wiec nie doprowadzą one swoimi działaniami do definitywnego przełomu chociażby z tego powodu. Odkąd system demokratyczny napotkał na redefinicję w starciu z finansjerą światową i lobby nośników energii, odtąd losy ludzkości zweryfikowane zostały i podzielone pomiędzy sprzeczne interesy najbardziej wpływowych ludzi tego świata. Krótkowzroczność tych jednostek polega jednak na tym, że nie wykorzystają one swoich zasobów finansowych w pełni, gdy świat będzie rozwijał się w tym kierunku co obecnie, kierując się tylko standardowymi przesłankami w zarządzaniu i planowaniu. Tej technologii, której chcą one użyć brak jest kręgosłupa i ostrza, co przejawia się tym, że te pieniądze zostaną po prostu zmarnotrawione i bezsensownie rozproszone. Odkąd poczynania ludzkie ograniczone zostały do pobliża planety podtrzymującej życie miliardów jej mieszkańców, odtąd trwa wojna o wszystko, wojna na różnych płaszczyznach działania cywilizacji, niejednokrotnie zakamuflowana utylitaryzmem, prawami człowieka, jednak zawsze chodziło o to samo, odkąd powstała cywilizacja w formie zdominowanej przez egoizm. Nie wychodzi nam walka z własną pazernością za dobrze, pomimo nurtów filozoficznych i religii, filozofia zysku ma się dobrze i wręcz napędza procesy cywilizacyjne i to coraz mocniej. Więźniowie getta planetarnego, jakim stała się Ziemia stanowią masy społeczne ujarzmione przez prawo silniejszego materialnie, zarówno na arenie stosunków międzyludzkich jak i stosunków międzynarodowych. Nikt nie opuścił schematu i ram obowiązku prawnego, karnego i praw fizyki, przynajmniej nie na długo cieszył się tego typu wolnością z różnych przyczyn, a ci którzy chcieliby to zrobić są uważani za przestępców, bez względu na to czy ich metodologia działań i przesłanki podstawowe są słuszne czy nie. Nie każde działanie uważane za przestępstwo rozpatrywane pod względem kodeksu karnego w gospodarce człowieka jest szkodliwe społecznie, jeżeli takie nie jest to świadczy to o tym, że może posiadać pewien potencjał niedostrzegany przez malkontentów zmian idących w kierunku poprawy i zwiększenia możliwości technologicznych człowieka. Buntowanie społeczeństwa do wykroczenia poza określone normy zachowania, wiedzę uzyskaną w procesie edukacji w szkołach standardowych, które prowadzą do zakonserwowania umysłów w obstrukcji naukowo-technicznej pochodzącej jeszcze z czasów, gdy fizyka i inne nauki uzyskiwały współczesną formę, nie zawsze jest kierunkiem prawidłowym na przyszłość. Dopóki ktoś nie zrozumie sam, w czym tkwi błąd, który popełnia, nikt nie jest w stanie nakłonić go do zmiany postępowania. Ten wizerunek świata i kosmosu, który serwuje nam współczesny przekaz informacyjny z wszystkimi schematami nauczania nauki standardowej, ma wpływ na technologię, a ta technologia to przecież ostateczna forma interakcji człowieka z przyrodą, która nie kończy się na górnych warstwach atmosfery Ziemi. To problem złożony ze sposobów w jakich rozumiemy współpracę między sobą w celu realizacji celów wyższych, nie spędzenia całej egzystencji, w schemacie podyktowanym przez prawa przyrody, ale cóż z tego, jeżeli każdy przecież wie, że każdy przegrywa w końcu z grawitacją, bez względu na to czy jest księdzem, rolnikiem, dyrektorem banku światowego, czy każdym dyktatorem technologicznym. Jednak można ten proces degradacji opóźnić, dzięki tej samej technologii Newtonowskie jabłko nie spadnie z powrotem na Ziemię, by kolejny raz potwierdzić fakt istnienia ciążenia powszechnego. Stanie się tak wtedy, gdy wprowadzi się pewne zmiany do technologii i nie posłuży do tego celu żadna używana powszechnie technologia, tylko nowa opracowana na potrzeby nowego świata. Do tej pory standardowy mieszkaniec Ziemi nasycony został wiedzą do znudzenia konwencjonalną, która nie uprawnia go do niczego poza obserwacją, jest to działanie o tyle szkodliwe co pożyteczne dla pewnych celów i manipulacji o wymiarze globalnym, uczynienie z człowieka posłusznego narzędzia wdrażania pewnych metod technologicznych, jednak odcięcie go od decydujących możliwości, które mogłyby zagrozić pewnym procesom wprowadzanym konsekwentnie na tej planecie. Ci co działają wprowadzając nowe – stare porządki, oni sprawiają wrażenie, że coś robią, że wszystko idzie w dobrym kierunku, to stary trick mający na celu uśpić niezadowolenie społeczne, i doprowadzić do sytuacji, w której człowiek stanie się nieczuły na wykorzystywanie i upływ własnych sił życiowych, które wykorzystywane są globalnie w celach nie zgodnych z dobrem wyższym ogółu ludzi. Wszystkie procesy gospodarcze prowadzą do jednego punktu, który ma swoją kwintesencję w totalnej katastrofie cywilizacyjnej. To trzeba zauważyć i to trzeba stwierdzić jasno. Jeśli nie nastąpi odejście od dewastacji planety, degradacji środowiska naturalnego, poprzez dryf rozwojowy podyktowany filozofią zysku i sukcesu ponad palącymi problemami i interesem społecznym, indolencją technologiczną lansowaną na postępową formę technologii, to nie ma co marzyć o kolonizacji układu słonecznego a przede wszystkim wyniesienia rodzaju ludzkiego na wyższy poziom technologiczny, po prostu ludzkość wykorzystująca istniejące formy technologii nie będzie w stanie tego dokonać i zatrzyma się w pół drogi. To widać – wszystkie firmy prywatne i instytucje państwowe realizujące eksplorację systemu słonecznego w USA, Europie, Chinach i Federacji rosyjskiej wycofają się z szerzej zakrojonych działań, jeśli będą musiały stanąć w obliczu bardziej poważnych wyzwań pochodzących z problemów wewnętrznych oraz technologicznych bez możliwości zmiany obranego kursu. Bo technologia kosmiczna w transporcie załogowym jest zawodna, a problemy technologiczne przerastają ich możliwości. Jednak przejście na inne formy technologii transportu i energii jest możliwe i nie chodzi tu o energię termojądrową, czy napęd atomowy tylko na takie rozwiązania, które z pozoru wydają się mało wydajne, czy fikcyjne jednak w przeszłości ich podstawy teoretyczne zostały zweryfikowane pozytywnie wielokrotnie a poważnym obecnie problemem jest zaangażowanie odpowiednich zasobów technologicznych i innych środków by je ulepszyć i nadać im realnej formy. Innym problemem jest przepaść technologiczna dzieląca kraje biedne i najbardziej rozwinięte, to także dzieje się z powodu ukierunkowania technologii na cywilizację komplementarną z procesami odśrodkowymi, nastawiona na zysk i braku taniego niezależnego od paliw środka transportu. Generalnie, dopóki cywilizacja będzie potrzebować jakiegokolwiek paliwa w celach transportu i generowania energii np. elektrycznej i cieplnej, dopóty źle się będzie działo na Ziemi. Musimy nauczyć się opracować technologię nie wymagająca paliwa, tylko w ten sposób również uzyskamy możliwość propagacji tej cywilizacji poza system słoneczny. Tu potrzeba inteligencji, nawet posiadanie najbardziej wydajnego paliwa, nie uprawnia do asymilacji pobliskich planet poza słonecznych, co będziemy musieli wcześniej czy później zrobić w celach przedłużenia istnienia naszego gatunku. Kolonizacja planet w systemie słonecznym nie zapewni przetrwania gatunku ludzi na tak długo jak byśmy chcieli. Sama energia słoneczna jest energią punktową, gdybyśmy nauczyli się tylko korzystać z tej właśnie energii i uzależnili na stałe własną cywilizację jedynie od tej energii, to musielibyśmy się liczyć z faktem, że nie jest to energia wieczna i kiedyś, co prawda upłynie bardzo dużo czasu do tego momentu, ale w końcu jej zabraknie. Jedną z metod zaradczych w tym przypadku jest wykorzystanie energii magnetycznej stałego potencjału pola magnetycznego. Materia i magnetyzm przetrwają dłużej niż energia elektromagnetyczna emitowana przez gwiazdy, co prawda nie wiemy, czy materia kiedyś nie przestanie istnieć na przykład w procesie tak zwanego wielkiego rozdarcia przestrzeni na skutek jej ekspansji albo jakiegoś innego procesu równoległego działającego w materii w bardzo dużej skali czasowej niemniej jednak pewne jest, że materia jest stabilna na tyle że będzie trwała jeszcze prawdopodobnie setki miliardów lat. Przy użyciu obecnych metod badawczych, nie jesteśmy w stanie sprawdzić co nam zagraża w dłuższej skali czasowej. Przy użyciu obecnych metod transportu nie jesteśmy w stanie załogowo opuścić rubieży systemu słonecznego. Co więcej śmiem twierdzić, że prawdziwa przygoda zaczyna się właśnie po opuszczeniu systemu słonecznego, wszelkie inne akcje to przygrywka do tego rodzaju aktywności. W ogóle nie znamy własnej galaktyki, prawdopodobnie w jej granicach znajduje się tysiące, jeżeli nie setki tysięcy cywilizacji rozumnych na różnym etapie rozwoju technologicznego. Niektóre cywilizacje biorąc pod uwagę tak długie istnienie drogi mlecznej mogły do tego czasu rozwinąć bardzo zaawansowaną technologię i zdolne są do błyskawicznego podróżowania pomiędzy układami planetarnymi w galaktyce oraz między galaktykami, dysponują technologią transportu FTL lub teleportacji. Dopóki ludzkość nie spojrzy w kierunku odejścia od technologii opartej na spalaniu, rozbiciu jądra atomowego i syntezy jądrowej na korzyść technologii grawitacyjnych, magnetycznych celem uzyskania nieskończonej, uzyskanej bez pośrednictwa paliwa, energii, dopóty kwestia ekspansji cywilizacji poza system słoneczny będzie otwarta. Dalsze rozwijanie technologii opartych o fizykę jądrową, fizykę plazmy nie doprowadzi do istotnego przełomu w technologii transportu pozaplanetarnego. Nowa jakość nie urodzi się na bazie energii atomowej, nawet uznając fakt, że energia atomowa to energia elektromagnetyczna w głównej mierze. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że prawdopodobnie upłynie wiele lat zanim ludzkość upora się z kosmicznym napędem elektromagnetycznym, co można wnioskować po obecnym zaangażowaniu w podobne badania pomimo rozwoju zaawansowanych badań nad strukturą materii. Spalanie paliwa w tlenie czy destrukcja materii w postaci kontrolowanej detonacji materiału rozszczepialnego to jest zabawa, w którą bawimy się już zbyt długo. Dodatkowo cały czas istnieją nowi kandydaci do grona potęg atomowych na Ziemi, będą oni konserwować obecny układ sił na naszej planecie, w którym cywilizacja nie rozwija się w dobrym kierunku, a wręcz cofa się jakościowo wstecz. Los świata spoczywa w rękach, tych którzy rozumieją problem, a jest ich naprawdę niewielu. Mówię tu o rozwiązaniach wykraczających poza technologię konwencjonalną, które zdolne by były zdominować naszą technologię, a które wcześniej już zostały zaprezentowane przez takich ludzi jak Hans Coler, T.T. Brown lub John Searl. Technologie magnetyczne wykorzystujące samo pole magnetyczne lub elektryczność, elektrostatykę lub pole elektryczne bazują na podstawowych właściwościach materii i już same mogą wprowadzić zupełnie nową jakość do technologii, do wytwarzania energii elektrycznej. Spalając paliwa kopalne nie dostrzegamy innych możliwości, a są one powszechnie dostępne, wytwarzając energię elektryczną niepotrzebnie sięgnęliśmy po energię atomową, która jest ze swojej natury energią brudną, produkującą odpady radioaktywne. Nasza cywilizacja nie będzie dobrze nigdy się rozwijać, gdy na swojej drodze będzie wytwarzać same niebezpieczeństwa i rzucać sobie kolejne kłody pod nogi, jak na przykład jest w procesie uszlachetniania uranu, gdzie tylko niecały jeden procent uranu 235 z nieużytecznego uranu 238 jest dostępny w postaci rudy uranu wydobywanej z ziemi. Powstał cały przemysł służący rafinacji izotopu rozszczepialnego. To absurd, ile kasy zużywa ten proces i ile czasu i innych nakładów się przeznacza na oczyszczenie rudy, podczas gdy proste urządzenia magnetyczne zbudowane w odpowiedniej skali przy wykorzystaniu kilku procent z kasy lokowanej w przemysł atomowy, z powodzeniem mogłyby wyeliminować dewastację środowiska oraz inne zachody zaangażowane w produkcję materiału rozszczepialnego. Skomplikowaliśmy wszystko do postaci niemożliwej. Potrzeba politykom mądrości, by zauważyli ten stan rzeczy i podjęli odpowiednie kroki, bo to co się dzieje obecnie w technologii to proces wiodący na manowce. Teraz naukowcy próbują okiełznać energię fuzji termojądrowej, spójrzmy jak wymagająca technologicznie jest to dziedzina energetyki, po co rozwijać tak kosztowne technologie i wytwarzanie energii w tak wysoce energetycznych procesach, nawet biorąc pod uwagę fakt że fuzja termojądrowa nie pozostawia odpadów radioaktywnych, to jest to zagrywka wciąż wymagająca nakładów monstrualnego kapitału, i prawdopodobnie już po opanowaniu budowy odpowiednio wydajnych urządzeń, reaktorów fuzyjnych, nie każde państwo będzie mogło sobie pozwolić na wytwarzanie energii elektrycznej tą metodą. Musimy zwrócić się w kierunku opracowania źródeł energii i napędu statków kosmicznych opartych o lekkie technologie, nie o emisję gazów, czy degenerację materii. Naukowcy powinni użyć swoich mózgów i zrobić coś w tym kierunku, a nie faszerować nas cały czas nowymi informacjami ze swych laboratoriów, głoszących, że jakoby udało im się zmodyfikować działanie tego lub owego, bo trzeba całkowicie odejść od obecnych technologii, które są z gruntu niewłaściwe i żadne modyfikacje tu nie pomogą. Próbując zrobić postęp, dopracować technologie poboczne do szkieletu, który już od początku był zły, brniemy w bagno technologiczne i żadne ulepszanie materiałowe nie odmieni wadliwości głównych technologii, które służą obecnie naszej cywilizacji do produkcji energii czy napędu pojazdów różnego rodzaju. Niektórzy z nas mogą zachwycać się tym czy owym w obecnej technologii, niech jednak postarają się oni pomyśleć, ile dobrego można by zrobić przy użyciu najnowszych technologii elektronicznych i materiałowych, gdyby kościec technologiczny był od początku prawidłowy, bo cały czas potykamy się na każdym kroku o własne śmieciowe technologie i próbując iść do przodu, kluczymy w terenie pełnym przeszkód, które sami postawiliśmy na swojej drodze. Wyraźnie widoczne są braki w technologii każdego dnia, gdy używamy smartfonów, dronów, jeździmy samochodami elektrycznymi, czy mieszkamy w domach zasilanych energią elektryczną. Dlaczego nasze baterie tak szybko się rozładowują, a za ogrzanie domów i zasilenie w energię elektryczną tak słono musimy płacić, czy nie ma innych metod, by te rachunki, które rujnują nasz budżet, zostały wyeliminowane? Odpowiedzią nie będą panele fotowoltaiczne, czy energia geotermalna, ale należałoby zwrócić się w kierunku technologii otwartej, skalowalnej i uniwersalnej niezależnej od czynników planetarnych i środowiskowych, która mogłaby działać bez konieczności przyłączania się do żadnej sieci elektroenergetycznej.

poniedziałek, 22 listopada 2021

Dwa światy.

Żyjemy w dwóch różnych światach. Pierwszy przeznaczony jest dla zwykłego zjadacza chleba i cechuje się normalnością i szarością dnia powszedniego. Drugi przeznaczony jest dla bogatych, którzy mogą sobie na wszystko pozwolić oraz dla tych, dla których technologia wyznaczyła miejsce najwyższe w hierarchii społecznej. Jeden świat różni się między innymi od drugiego poziomem technologii na który mogą sobie pozwolić te dwa rodzaje użytkowników. Klasa średnia istnieje tylko w statystykach i raportach statystycznych, tak naprawdę ta klasa średnia jest to klasa zależna od najbogatszych i jest najbardziej eksploatowana przez kręgi wyższych elit. Bogaci, którzy korzystają obecnie z dobrodziejstw technologii komplementarnej z ich poczynaniami, nie muszą się martwić kursami walut czy ceną paliwa do samochodów, gdyż zabezpieczeni są wysokimi odsetkami z banków i de facto nie muszą nic robić, aby bogacić się dalej. Tym, którym los wyznaczył walkę o przetrwanie każdego dnia, dane jest użeranie się z urzędami, administracją, podatkami itd. Są to ci, którzy w betonowych miastach-więzieniach spędzą swoje całe doczesne życie, bez możliwości protestu o znaczącym wymiarze. Wszyscy oni żyją na tej samej planecie i pod tym samym słońcem i w przypadku zagrożeń o charakterze globalnym mogą ponieść różne konsekwencje stosownie do swoich zdolności przetrwania, które są na pewno większe dla klasy pierwszego rodzaju. Większa frakcja społeczna skupiająca największy kapitał w swoim ręku, zazwyczaj nie ma rewolucyjnych planów dotyczących świata, na pewno nie na tyle rewolucyjnych, w których ich przetrwanie byłoby w jakikolwiek sposób zagrożone. Światem rządzą zasady, które nie zawsze mają na uwadze wyzbycie się z form egoizmu. Od dwóch tysięcy lat nowożytnej ery nie zmieniło się pod tym względem nic, poza technologią, która wydaje się nam, że jest zaawansowana, a tak naprawdę jest prymitywna co do swojego punktu skutecznego i merytorycznego. Realizujemy plan chaotycznej i zachłannej degeneracji i eksploatacji zasobów planety. Pomimo wielu upływających lat, podstawy technologiczne nie podnoszą statusu człowieka w ogólnej próbie sił między naturą, kosmosem, a nim samym. Paradoksalnie przy użyciu tej technologii, którą dysponujemy nie da się zapewnić bezpieczeństwa energetycznego świata w dłuższej perspektywie czasowej, elity uzależnione od energii każdego typu generowanej przez cywilizację przemysłową nie osiągną żadnego rodzaju bezpieczeństwa i stabilizacji, pomimo faktu, że pracują na nie miliony robotników ludzkich. Jedyną formą polepszenia tego rodzaju sytuacji byłoby zwrócenie się cywilizacji do czerpania energii ze źródeł nie związanych z zasobami planety, nawet nie energii słonecznej, jedynie opanowanie technologii generowania energii z samego magnetyzmu, grawitacji-przestrzeni itp. Mamy do dyspozycji niewielki obszar życiowy, pomimo tego ludzi prawdopodobnie będzie przybywać i coraz trudniej będzie powstrzymać migrację, rozruchy i niezadowolenie społeczeństwa nawet pomimo intensywnej pracy administracji nad zapewnieniem bezpieczeństwa w skali globalnej, ponieważ ludzie nie są bezdusznymi maszynami do pracy i oprócz potrzeb biologicznych i podtrzymania życia potrzebują kontaktu z czymś wyższym, przewyższającym jakością to czym obecnie żyją wszystkie grupy społeczne. Na Ziemi obecnie borykamy się ze zbyt dużą ilością problemów wywołanych przez ryzykowne zagrywki socjotechniczne, dominację brudnego przemysłu, pragnienie zysku i bogacenia się ponad wszelką miarę, oraz aspiracje uzyskania wiedzy kosztem żywotnych interesów społeczeństwa międzynarodowego, na tym społeczeństwie bowiem trwa obecnie eksperyment prowadzony przez planowanie, inżynierię genetyczna, ekonomię co ma na celu wprowadzenie całkowitej kontroli nad umysłami ludzi. Proces ten istnieje na płaszczyźnie medialnej, naukowej i technologicznej i może być on postrzegany jako pozbawiony znamion intencyjnych i celowych, jednak jakikolwiek by on nie był, prowadzi do blokady mentalnych zdolności społeczeństwa oraz do zmiany jego struktury emocjonalnej i kulturowej. To co obecnie postrzegane jest jako informacja i jej przekaz oraz interpretacja nigdy nie służyło celom wyłączonym poza interes czynnika związanego z manipulacjami i dysponującym zasobami służącymi do konkretnych celów, od dziecka chłoniemy określone zakazy i nakazy, które kształtują naszą świadomość, jedne maja pozytywny wpływ na nasz rozwój a inne nie. Cel, który przyświecał od początku wielu nauczycielom, to cel który nie służył bezpośrednio wypromowaniu cech indywidualnych każdego z nas, a jedynie uczynienie z nas posłusznych narzędzi implementacji określonych systemów, czy to filozoficznych, czy naukowych. Funkcjonowanie w społeczeństwie nie jest zawsze proste i przyjemne, zwłaszcza dla jednostek patologicznych. Zawsze było tak, że łatwiej było wystartować mając jakieś zaplecze, pochodzące od określonych prekursorów, czy to nauki czy technologii, jednak nieszczęściem dla cywilizacji jest to, że to zaplecze, które istnieje w rzeczywistości, miało od początku te mankamenty, które zaprzeczyły istnieniu cywilizacji w formie jaką pierwotnie przedstawiały wszystkie obliczenia i szacunki. Świat się sypie, nasze wartości się degenerują, czas spojrzeć prawdzie w oczy i stwierdzić, że nasze autorytety nie wystarczą do skierowania go na dobre tory, z tych które prowadzą go obecnie na krawędź poważnych kłopotów. Nasza wiara, przekonania, wizja technologii, odbiega od ideału, który można by było implikować z początkowego nurtu tych wartości. Standardowe podejście do metod funkcjonowania ludzi i egzystencji, spełzło na pierwotnych instynktach i niewiele odbiega od mentalności wczesnych ludzi z wieków jeszcze przed średniowieczem. Gdyby chcieć odwrócić pewne procesy w społeczeństwie światowym tak by do głosu doszła znacznie lżejsza technologia i filozofia, wymagałoby to inteligencji, bo świat zakonserwowało do postaci zasklepionej konsumpcyjne i eksploatacyjne podejście do życia. To zasklepienie konserwują najbardziej ludzie z pierwszej grupy społecznej. Ludzie, którzy nie dysponują kapitałem mogą jedynie wyjść na ulicę i protestować, jednak do przewrotu oni raczej nie doprowadzą, zbyt skłócona jest to frakcja własną wojną domową, którą podsyciły elity, by do tego doszło. Wszystkie te nierówności społeczne i poziomu egzystencji nie powstały same z siebie, doprowadził do nich proces cywilizacyjny związany z postępem naukowo-technologicznym, z którym wszyscy jesteśmy związani, korzystając codziennie z komputerów, samochodów itp. Nie ma tu ucieczki na aut, każdy w tym uczestniczy. Kryzys wartości implikował tu w sposób wprost proporcjonalny do wiary w technologię, w jej moc zbawczą człowieka, im większa wiara w technologię tym większa niewiara w niezależne cechy ludzkie nadane przez Stwórcę. Człowiek jest stwórcą swojej własnej religii opartej na technologii, jednakże ta technologia siłą rzeczy musi skonfrontować się kiedyś z etyką w powszechnym jej wymiarze, w sposób na tyle poważny, że jedni pójdą w jedną stronę a inni w drugą i nie będzie już od tego historycznego punktu powrotu do poprzedniego porządku rzeczy. Powiem więcej ten proces już trwa i obecnie jesteśmy przesiewani jak przez sito, proces ten dodatkowo podgrzewają elity, dla których świat jest poligonem dla bezsensownego bogacenia się i nie wielu z nich ma jakieś nie lobbystyczne plany dotyczące losów Ziemi, głównie są to plany zakrojone na coraz większą eksploatację systemów które już są dostępne.



środa, 17 listopada 2021

Inertial propulsion continuation.

Human race is endangered by extinction not only for its own activity. We must do a lot if we want to survive on this little rock - planet Earth. For that reason, it is not enough to do what we have been doing until today, we must reach for non - standard technologies like for instance inertial propulsion and gravity propulsion to spread our technology and life in entire galaxy. This aim is not possible to obtain by using conventional technology means. I know that someone can question inertial propulsion as a proper technical way of transport for the reasons which our science knows very well. But I noticed that lately the science approach to inertial propulsion is in many topic points more enthusiastic. More articles in Internet and local press are describing new space transport conceptions. In space there are no fuel stations and rocket transport people are already known that fact very well for sure. So, making a step in the direction of inertial drives seems to be reasonable. I've written a lot already about inertial propulsion method useful in space and today I'm not going to stop to do this because other propulsion systems seem to me more distant to realization than inertial propulsion, no rocket propulsion is good enough if we take its propulsion parameters to consideration. The best and who knows if not only solution is just inertial or gravity propulsion. The gravity propulsion isn't yet better described by anyone until our times. We have WARP drive basics but for now frankly saying WARP drive is more like fairy tales than to real propulsion method. And for that reason, I noticed that inertial propulsion works even if these are only toy-like solutions, and nobody saw working toys based on WARP propulsion yet. However, if to add much more attention to this technology problem the inertial propulsion basics are much more clear and obvious solutions than some of old well-known technology we use since even a couple of hundreds of years, the only problem is money and time to develop this technology.













Especially time is here most crucial factor because we have no time already to spoil as a civilization. Considering such a topic as economy, pollution of the environment, social problems, we cannot afford for waiting for such a solution as are presented by SpaceX or Blue Origin. Only mad people could trust rocket technology, knowing every limitation of it. In these limitations set the main place is occupying the lack of possibility of turning back to Earth during the mission. The vehicle without the propellant is useless that's the final limit of rocket technology. To the future belongs the propulsion method where there will be no need to refueling the tanks to fly further. That's the moment where inertial propulsion comes in. Inertial propulsion also needs energy to functioning but what we have here is disconnection the main propulsion factor from energy delivering method and this is the main advantage of inertial propulsion in comparison to rocket propulsion where there is not such a possibility. In inertial propulsion method we can propel the system with electric energy using electric motors, in rocket propulsion the only way we can use electricity to propulsion is ion propulsion method and as we know well ion propulsion gives exceedingly small thrust to less to start from the planet surfaces. Inertial propulsion is a method of propulsion that it will be an opportunity to start from the surface of Earth and Mars as well as Moon. Inertial propulsion is decreasing gravity vector acting on some propulsion elements on the deck, so it can lift of the ground in state of over the state of weightlessness, which is the point where inertial, centrifugal force gradient change is equal to gravity local gradient. The inertial propulsion is thus allowing to obtain thrust from rotation of heavy internal elements when the inertial force is surpassing the gravity force so the generators can lift of the system upwardly even though the gradient of gravity acting on passengers inside the ship stay the same. In some system of inertial propulsion, I was described the system with entirely fixed the problem of diversification of those both gradient acting on the generators and the passengers by locating the passenger compartment in the middle of propulsion system in the way that the mass of passengers would be in rotation state and sustain the mass of propulsion for entire spaceship. This was to sustain the proper g conditions on the deck and getting the acceleration by the spaceship.


In below solution the passengers are present more time in front part of the spaceship, which is the side complying to the movement direction than in rear part of the vehicle. The whole cockpit is rotating in one direction, and it is once in rear part of the spaceship and once in front part of it. However, if the cockpit would be rotating with a great velocity than even vibrations will be decreased to the minimum. So once the rotor is rotating the spaceship will be obtain propulsion and additional G eliminating to the right level even if the spaceship will be moving faster and faster. The force of acceleration will be balanced by centrifugal force. 






Similarly to this assumption if the spaceship is to start from the Earth surface the centrifugal force will be decreasing gravity force acting on the crew until the spaceship will gain a proper rotation speed to take off the ground than the crew will be affected by several stronger force than being in the rest on the ground but this force will be dependent from rest mass of the part of spaceship which is not in rotation state, because there will be such a mass for sure. For better balance there is the need to pair the main rotor with the crew another the same rotor with crew or with the deck load the same in mass as the first.


The shape of slightly other proposition of the same propulsion method however with gyroscopic stabilisation system of two rotating fast rings. Inside there are the same propulsion as on above pictures.






sobota, 9 października 2021

Torsional pendulum electricity generator.

Torsional pendulum electricity generator is based on torsional pendulum with electromagnets and permanent magnets. The system can operate in space and the main principle is based on inertia of the flywheel and elasticity of the centrally located rod. Some energy obtained from the flywheel is redirected to smaller flywheel with magnets and electromagnets, and this energy is required to refill inertial energy loss in the main system. On the smaller flywheel electromagnets are attracting or repulsing the internal permanent magnets with energy from the main bigger flywheel with permanent magnets. The stator of the system is consisting of thirty horseshoe coils with ferromagnetic cores. The system should work on the quick shift of rotating direction what means that the rod should be about proper diameter. The permanent magnets should have different polarization one by one. Even NS odd SN due to obtaining the AC current, however on the animation they have the same polarization (this is a mistake) what can in practice mean that the obtained current will be too small. The device does not need gravity to work also no external energy should be delivered to the system to obtain continuous operation. The device needs preliminary startup with mechanical energy. 








 

niedziela, 26 września 2021

Magnetic levitation system and magnetic propulsion.

 Two magnetic system

1. Magnetic levitation systems.






2. Magnetic propulsion.
The system is based on magnetic attraction between a large magnet inside the system and satellite magnets which are moving along on this magnet. As the satellite magnets are affected by centrifugal force, they will try to gain distance from this central magnet and will attract it upwardly and outwardly. The system is balanced by contrary rotation of both magnet systems. The inside magnet is rotating in opposite direction to the satellite magnets system. The system will try to stay balanced thus central magnet will follow the satellite magnets and will pull the entire vehicle in the direction complying to that tendency. This assumption is based on intuition and several years' experience in analysis similar propulsion methods.







poniedziałek, 26 lipca 2021

Types of inertial propulsions.

Type 1 - System with swivel arms and rotating weights. In this system the weights are pushed ahead by connected with ball bearings arms and central cross rotor. The solution assumes of ex-center location of mass - longer distance from the center of mass on the top and shorter distance on the bottom of the device. The device should transform circular movement of the weights to linear motion. An external rim is collecting push force on the top more than on the bottom. System could work properly also if the weights would be pulled by rotor and swivel arms.



Type 2 - One rod inertial propulsion. System is consisting of only one moving element not counting hub with through hole for the rod and the shaft with rotor of the electric motor. 


Type 3 - Inertial propulsion with magnetic clutch.



Type 4 - Ex-center swing machine.









Type 5 - A simple inertial drive which is easy to do in home condition or in small workshop. The entire system is consisting of four steel balls, external ring, one cross pipe and electric motor. The main principle of operation of this system is that the balls have free space for extend outside cross pipe and they are rotating on asymmetric trajectory in vertical direction - ex- center location of cross pipe, so on the bottom they are hiding inside pipe and on the top position they are extending from them more so the centrifugal force is stronger on the top because the balls have more kinetic energy on the top as they are moving with greater velocity than on the bottom what is caused by less distance from the center of their rotation on the bottom than on the top. The balls have also enough space to rotate inside the cross pipe however some friction will be appearing in this system. This friction can be decreased using brass rings instead the bearings placed in each end of the pipe.










niedziela, 4 lipca 2021

Extra massive inertial propulsion system.

This propulsion system that I noticed one time on Alfred Evert site back in 90' or slightly later was in fact only a 2D drawing with additional ball bearings on the top of each weight. As a latest version I will make an animation in blender of similar system with a little different constructional assumptions. The main change rely on the change of smal ball bearings on the top of each mass on big needle bearings inside the external rim. Previous version was similar to this scheme:


On above picture is shown several weights rotating on central rotor shaft with many rods, on each rod is moving one the weight. The picture is simplified. System has mechanical energy supply by external electric motor. The weights have linear bearings between rods and itself what is not shown on this picture. 

I've added also electric motor which is delivering the mechanical power to the system. Another big change is making the weights as a doubled masses connected by a rods to obtain more geometrical and functional stiffness to avoid uncontrolled rotation of the masses on round rods, making it double with connection allows to avoid this problem and increasing the weight mass at once two times. The quantity of rotating masses is eight. The system have also linear bearings inside each of rotating mass in number of 2 for each pair of weights. This propulsion have additionally rounded corners as a finish of the weights what allows for a better sliding of the weights on the needle bearings.   


It is recommended to apply some lead fill in the inside of the weights for make better parameters of acting forces, however it is not necessary because the weight of steel is enough for this solution. This system should to operate with a greater speed in comparison to the system with more ex-center placement of the point of rotation as is seen in previous scheme. I applied here less ex-center solution with more respect for greater speed of rotation and bigger rotating mass for less vibration reasons.


The system if right constructed could give a lot of power and should be able to lift heavy loads, crew and equipment. However the main obstacle in this case to obtain an efficient working prototype is the lack of financial support for starting crucial works on this technology. Rocket technology needs a dangerous fuel and liquid oxygen. What we got here is a propellant-less clean propulsion method capable of eliminate every jet and rocket transport and it is a simple inertial propulsion system as a many I was presented lately unfortunately having only a hope that someday this propulsion will see the daylight for good of all mankind.  


The main shaft is equipped with big ball bearings suspending the main rotor with masses. There can be second the same bearing for the support additionally the rotor from other another side. In the previous version from the autor Alfred Evert drawing the system was looking like this. This is two cut away through the rotor and external case. There are no bearings and no electric motor. Drawing is 2D plane picture.


If I will have more time and better mood for making more documentation of this impressive propulsion method I will make a animation what will show exactly how this device works.






wtorek, 8 czerwca 2021

Wobble propulsion methods.

Several years ago I was thinking about a specific propulsion method based on momentum conservation of wobbling rings. Those rings were wobbling around a central shafts and there was magnetic energy exchange between rings and upper toroid magnets. Generally there was two of situations based on attraction or repulsion of the permanent magnets. In the first case on the left the magnets are polarized on attraction so the control of the system is depending from the distance between the two of magnets and the magnetic interaction is decreasing with the distance between the magnets. There are several types of creating wobble on the central cones like electromagnetic way or pneumatic method. The main assumption is based on mechanical displacement caused by the shape of the cones acting on wobbling rings. In this process the magnetic rings are pushing or dragging the entire system by application of magnetic forces. Conical shape is not necessarily required to obtain the propulsion force because for that reason it is enough if the central shaft has the cylindrical shape so the rings can only wobbling without the tendency to move toward the toroid upper magnet or move upward in free space. The momentum conservation and the centrifugal force is enough for change the magnetic forces in levitation of entire system because the system is balanced by the else two generators placed on equilateral triangle corners. The system need to be driven by electromagnets and have a proper electronic control system. The problem is to deliver to the rotating ring electricity and this is one of the main problems. I've thought about a specific commutator system placed on the cone and deliver energy by the contact between the cone and the ring. This commutator should be located along the entire cone and the ground should be isolated from current by an insulator. This system of propulsion is a pioneer kind of vision in propulsion methods. 


In both case there can be used electromagnets for better control of the system. Especially if to apply a cylindrical shape of the central shafts the use of electromagnets is important and necessary, because only with the application of electromagnets one can than control propulsion and acceleration of the system. The system wasn't tested yet. 



Only if the system is balanced by two additional generators the system can work properly. The generators should be synchronized in time and phase so this is another difficult problem need to be obtain if someone is to build this system. This propulsion system should work in vacuum conditions and micro-gravity state. 




wtorek, 4 maja 2021

Dotrzeć do najbliższych gwiazd.

Wiele osób we współczesnym świecie zadaje sobie jedno pytanie - kiedy człowiek będzie dysponował technologią umożliwiającą mu dotarcie do najbliżej usytuowanych systemów planetarnych poza układem słonecznym? Pytanie to ze swej natury proste, chociaż odpowiedź na nie niekoniecznie musi być prosta i jednoznaczna. Odkąd człowiek pozyskał umiejętność krzesania ognia i osiadł na stałe, porzucając życie koczownika, odkąd nauczył się kowalstwa i uprawiania roli, hodowli zwierząt domowych, ciesielstwa i innych umiejętności pozwalających mu utrzymać się przy życiu wraz z rodziną, w niekiedy bardzo niesprzyjającym środowisku jakie stanowiła surowa natura na kontynentach Ziemi, nabierał coraz większej wprawy w trudnej sztuce przetrwania na tej planecie. W walce człowieka, by podporządkować sobie naturę musiał się wiele nauczyć, niekiedy dostając od losu różne lekcje, o których nigdy nie zapomni. W obecnej sytuacji człowieka na Ziemi, gdzie dysponuje on już dość zaawansowana technologią zarówno zdolną do destrukcji planety jak i jej ochrony, przed niektórymi procesami przyrodniczymi, zdolnymi ja zniszczyć, jak i przed samym sobą, są wyzwania i cele których jeszcze nie osiągnął, a które obecnie inspirują do działania pokaźne rzesze umysłów naukowców i badaczy oraz stawiające przed inżynierami potrzebę wypracowania ostatecznych rozwiązań, dzięki którym stanie się możliwym podróż człowieka do gwiazd…




Pierwotny cel, który człowiek sobie postawił, polegający jedynie na pragnieniu przetrwania w obrębie planety, ma swoje dalsze konsekwencje odpowiadające aktualnemu zaawansowaniu technologicznemu, co jest związane z postępem naukowo – technicznym. Konsekwencje te rozszerzają się poza obręb planety wraz ze zdobyta przez ludzkość wiedzą. Obecnie ważnym stają się nie tylko te zagrożenia płynące z obszaru planety, ale również te które pochodzić by mogły z kosmosu, czego stajemy się coraz bardzie świadomi. Poznanie kosmosu wiąże się z nowymi możliwościami, a jest ono realizowane przez takie działania jak obserwacja astronomiczna z powierzchni planety i spoza niej, podróż kosmiczna dokonywana za pośrednictwem napędu rakietowego i jonowego. Weszliśmy w czas intensywnej rywalizacji pomiędzy narodami i podmiotami prywatnymi w eksploracji pobliża Ziemi oraz nieodległych rejonów systemu słonecznego, wysłaliśmy sondy poza układ słoneczny podróżujące obecnie w przestrzeni międzygwiezdnej do takich gwiazd jak Vega. Technologia uzyskana w procesie wielokrotnie kończącego się niepowodzeniem, stosowania napędu rakietowego, obecnie obchodzi swoją drugą nową odsłonę, w której rakiety wielokrotnego użytku, pełnią ważną rolę. Skala kosmosu jest jednak olbrzymia, a jego całkowite rozmiary nieznane do tej pory, jego promień szacuje się na 13 -15 mld lat świetlnych określane jako znany wszechświat, co daje dystans pomnożony razy prędkość światła równy średnio około 132 451 200 000 000 000 000 000 (sto trzydzieści dwa tryliardy czterysta pięćdziesiąt jeden trylionów dwieście biliardów km) – jest to promień widzialnego wszechświata wyrażony w kilometrach. Przyzwyczailiśmy się do skali ziemskiej, w której odległości są niewielkie, znikome wręcz w porównaniu do przestrzeni kosmosu, oparliśmy swoją technologię na fali elektromagnetycznej, za jej pośrednictwem dokonujemy obserwacji dalekiego kosmosu i realizujemy własną komunikacje planetarną. Jednakże już w obrębie samego systemu słonecznego komunikacja z użyciem fal radiowych staje się mocno utrudniona z uwagi na odległości jak i obrót ciał kosmicznych. Jeżeli mielibyśmy wybrać się poza system słoneczny podróż nawet z prędkością 99 procent prędkości światła staje się mało atrakcyjna. Przy zastosowaniu napędu nuklearnego lub termonuklearnego i wykorzystaniu hibernacji załogi pewne osiągnięcia w eksploracji kosmosu (naszej galaktyki) mogłyby zostać poczynione, jednak cały czas jest to nie to o czym można by marzyć. Najbliżej systemu słonecznego znajduje się nie widoczny z półkuli północnej system podwójny gwiazd Alfa i Beta w gwiazdozbiorze centaura. Odległość do tych gwiazd wynosi jakieś 42 573 600 000 000 (czterdzieści dwa biliony pięćset siedemdziesiąt trzy miliardy sześćset milionów km, którą światło pokonuje w jakieś 4,5 roku, podróż w dwie strony z prędkością światła, zajęłaby jakieś 9 lat ziemskich. Nie potrafimy budować obecnie statków kosmicznych, które zdolne by były osiągnąć nawet 1 procent prędkości światła tj. około 3000 km/s. Obecnie prędkości mierzy się w kilometrach na godzinę tj. w skali 3600 razy mniejszej niż skala świetlna, to wiele mówi o technologii obecnej. Jak już widać prędkości uzyskiwane w konwencjonalnym napędzie rakietowym to znikomy ułamek 1 procenta prędkości światła. Nie znamy innych lepszych napędów poza napędem rakietowym zdolnych rozpędzić pojazdy do znacznie większej prędkości. Są spekulacje i rozważania dotyczące pewnych rozwiązań jednak są one niewystarczające do opracowania technologii z prawdziwego zdarzenia zdolnej zapewnić komunikacje międzygwiezdną. Są koncepcje wykorzystania napędów elektromagnetycznych, wykorzysujących promieniowanie laserowe i żagle słoneczne jest to jednak jeszcze jeden przykład oddzielenia głównego napędu od pojazdu, co może skutkować tym, że po eliminacji czynnika napędowego i oddzielenia go od pojazdu, pojazd staje się bezużyteczny i nie może manewrować ani kontynuować podróży. Przyszłością są koncepcje, gdzie czynnik napędowy nie opuszcza pojazdu i nie dochodzi do emisji, transmisji ani wpływu czynnika napędowego na pojazd od zewnątrz jak to jest w przypadku napędu rakietowego. Tego typu napędy są możliwe do realizacji, jednak potrzeba dziesiątków lat na opracowanie ich podstaw a przede wszystkim dostosowanie psychologii ludzi do ich wykorzystania. Przemysł obecny byłby w stanie je zrealizować istnieje wystarczające zaawansowanie technologiczne do realizacji takich celi, jednak problemem jest brak merytorycznej rozmowy w kręgach inżynierskich i naukowych nad tego typu napędami. Mamy do dyspozycji zaawansowaną elektronikę, obróbkę metali CNC, która jest obecnie już też na wysokim poziomie, opanowaliśmy dość dobrze metalurgię i tworzenie stopów metali, mamy doświadczenie w tworzeniu zaawansowanej mechaniki maszynowej i pojazdowej – to wszystko uprawnia nas do realizacji pewnych planów, które powinniśmy już obecnie zacząć realizować, by niezwłocznie przystąpić do realizacji kompleksowej eksploracji systemu słonecznego. Technologia, którą dysponujemy nie powinna znajdować swojej kwintesencji w technologii napędu rakietowego, należy pójść dalej, znacznie dalej by wykorzystać mechaniczne siły o naturze grawitacyjnej takie jak siły bezwładnościowe, do konstrukcji napędów kosmicznych i opartych na nich pojazdów kosmicznych. Bezwładność jako taka to zjawisko mało zbadane co do swojej natury, ale intuicyjnie można wnioskować, że to może być właściwa a przede wszystkim szybka droga dla naszej cywilizacji, aby wyrwać się z więzienia grawitacji własnej planety. Inna droga to wykorzystanie sił magnetycznych, pola magnetycznego i materii w polu magnetycznym, to mogą być napędy magnetyczne wykorzystujące pola magnetycznego, potencjał magnetyczny i właściwości magnetyczne materiałów magnetycznych do napędu, oraz nawet zewnętrzne pole geomagnetyczne i inne pole magnetyczne obecne w przestrzeni międzygwiezdnej. Jeszcze inna droga to nowe typy napędu elektromagnetycznego polegającego na wykorzystaniu zjawisk elektrycznych, jak pole elektryczne, elektrostatyczne i pole magnetyczne lub elektromagnetyczne. Tego typu napędy nie są dalekie od realizacji przez ludzkość i wcześniej czy później doczekają się one tej realizacji, tak jak napędy oparte o bezwładność materii. Właściwości materii można modyfikować co jest zależne od zastosowania niektórych pól, przenikalności magnetycznej i elektrycznej. Możliwości rozbudowy obecnej technologii jest bardzo dużo, ten kto to dostrzega tylko wie, ile jeszcze można zrobić na tym polu, ograniczenie technologii transportu do technologii opartej na zjawisku akcji i reakcji, to jakieś nieporozumienie i mydlenie oczu. Ten widzi więcej kto pozbył się polaryzacji patrzenia, polaryzacji skłaniającej do myślenia jedynie w kategoriach ograniczeń, szukanie możliwości w ograniczeniach sprowadza się do fiaska i nie zawsze można coś konkretnego osiągnąć kierując się i lawirując pomiędzy wiedzą ustanowioną przez wcześniejszych badaczy, raczej należy traktować ich wkład jako początek wiedzy, nie oni mają ostatnie słowo, bo tego ostatniego słowa w nauce nie będzie nigdy i technologia korzystająca z ich dorobku będzie się rozwijała, nawet jeżeli zacznie ona wychodzić poza ten dorobek. Mieliśmy w historii różne spory naukowe i technologiczne, jedni twierdzili, że to lub tamto jest niemożliwe, że nie będzie działać, latać czy jeździć, jak się okazało działa, lata i jeździ, jak natura chciała pomimo tego, że oponenci uważali, że mają rację. Swoją droga dziwnie układają się losy świata i nie ma reguły, kto dopnie swego, a kto przegra na polu technologii czy nauki, losowość odgrywa też swoja rolę w tym wszystkim, jednak, jeżeli chodzi o podróże międzygwiezdne tu nie ma zgadywania czy przypuszczeń, po prostu sama technologia albo widzimy, że działa albo nigdzie nie polecimy i zostaniemy na Ziemi. Mam nadzieję, że nauka nie powiedziała ostatniego słowa i jednak znajdą się tacy w jej obrębie, którzy przetną hegemonię pewnych zasad i wyjdą poza nie, bo bez tego nigdzie nie dotrzemy. Tylko ci którzy mają coś do powiedzenia mogą coś zmienić, ci którzy dysponują pewnym zapleczem technologicznym, bo trudno spodziewać się, że ktoś z ulicy wszystko pozmienia, tu nie ma przypadków. Opanowanie odpowiednich technologii wymaga jednak wysiłku wielu ludzi, co innego nawet zbudować sam napęd, a co innego wdrożyć go do powszechnego użytku, to wymaga już charyzmy i siły charakteru, na którą nie każdy może sobie pozwolić. Poprzez lata budowano pewien schemat technologiczny, który obecnie ciężko będzie przełamać nawet najbardziej sprytnej i inteligentnej jednostce czy instytucji i pomimo tego, że pionierzy pewnych rozwiązań istnieli to przepadli w mrokach historii odbijając się monolitu z jakim mieli do czynienia. Sprawa sięgnięcia gwiazd przez człowieka nie odbędzie się gruchotania kości technologicznych i oderwania od koryta nie jednej lobbystycznej instytucji i ludzi, którzy stoją za biznesami, prowadzonymi od przeszło stu pięćdziesięciu lat. Jak dotychczas budowaliśmy technologię obierania jajka ze skorupki siekierą i trudno się dziwić, że sprawa wygląda jak wygląda, to co mamy to energetyka atomowa, technologia rakiet i zmasowana komputeryzacja. Wszystkie te technologie to jedynie namiastka tej technologii, którą będziemy dysponować w przyszłości, gdy zaczniemy realizować napędy oparte na współdziałaniu pól i wykorzystaniu chociażby, jak wspomniałem wcześniej, bezwładności materii. To co jest obecnie to jest zastój technologiczny, trudno spodziewać się, że jeżeli więcej osób będzie posiadało fach w postaci pieczenia chleba to chleb ten będzie lepszy. Chyba że ktoś całkowicie zmieni procedurę jego pieczenia wprowadzając nowy smak do naszej „kuchni” …



Przez lata nie dokonano istotnego przełamania kanonu naukowo – technologicznego – wszystkie próby wyeliminowania lukratywnych biznesów kosmicznych spełzły na niczym, nie ma nikogo kto przełamałby regulacje prawne, naukowe i technologiczne, opracowując coś diametralnie innego, co mogłoby zastąpić napęd rakietowy. Amatorzy podróży kosmicznych na papierze, szukają daleko i wysoko, podczas gdy odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba zmienić podejście i nie dostosowywać wszystkich swoich spekulacji umysłowych do praw współczesnej fizyki, bo od niej właśnie chcemy uciec i wyjść poza nią opracowując tego typu rozwiązania przecież. Wyjdźmy najpierw od eksperymentu do teorii i nie uprzedzajmy się już na początku, że coś nie działa, bo nigdy nie podejmiemy żadnego działania. Inna sprawa, że niektórym zdaje się, że jak coś obliczą to jest to zawsze prawdziwe, jednak istnieją sprawy, która współczesna matematyka, a co za tym idzie i fizyka nie jest w stanie opisać, więc równania wychodzą sprzeczne albo tożsame lub wychodzi jakaś rozbieżność u wielu liczących i niezgodność danych obliczeniowych z obserwacją. Ci którzy nie przejmują się matematyką tak postrzeganą, dokonają skutecznego i prostego przełomu. Kwestia interpretacji wyników stanowi tutaj temat kluczowy.



Kosmos jest otwarty dla wszystkich, istnieje tylko nierozwiązana sprawa technologii, przełamania bariery technologicznej, kwestia ostatecznego pokonania grawitacji. Gdyby człowiek dysponował odpowiednią technologią jego sytuacja na Ziemi uległa by diametralnej poprawie, na razie jesteśmy jako cywilizacja podzieleni pomiędzy różne tematy i cele technologiczne, podział kapitału ma tu swoje odzwierciedlenie, jednak według mnie najważniejsze jest obecnie uratowanie cywilizacji przed przeludnieniem, chorobami zakaźnymi i nadmiernym uprzemysłowieniem, co wiąże się z zatruciem środowiska, a osiągnąć to można jedynie przez zwiększenie powierzchni życiowej dla ludzi i prawdopodobnie prędzej to uczynimy nie przez zasiedlenie oceanów, gdyż człowiek nie jest rybą, ani przez wkopanie się pod ziemię ani unoszenie się w atmosferze, ale przez całkowite opuszczenie planety, kolonizację Marsa i Wenus oraz budowę infrastruktury mieszkalnej w samej próżni kosmicznej, gdyż tej jest ilościowo i powierzchniowo najwięcej w kosmosie. Sama ingerencja człowieka w podstawy technologiczne, które obecnie on już osiągnął, nie powinna opierać się o drobne ruchy szczególnie w technologii transportu poza planetarnego, a o uzyskane doświadczenie z dziedziny fizyki ciała stałego umożliwiające opracowanie na bazie tej technologii bardziej zaawansowanych technik poruszania się w próżni niż ma to miejsce obecnie. Z doświadczenie swojego mógłbym wskazać pewne punkty w myśleniu technologicznym, które powinny być podjęte, aby doszło do radykalnych zmian uprawniających człowieka do pozbycia się więzów grawitacji, a są to po pierwsze zwrócenie się do redefinicji mechaniki tj. wejście w nowa jakość mechaniki i obrotu ciała stałego, spostrzeżenie nowego potencjału jaki ona udostępnia. Dostrzeżenie potencjału materiałów magnetycznych i elektromagnesów oraz magnesów stałych przy budowaniu napędów kosmicznych. Dostrzeżenie i redefinicja podejścia do zjawisk takich jak siła bezwładności i siła odśrodkowa oraz przyśpieszenie i hamowanie i związane z tym reakcje ciał stałych. Próba wykorzystania grawitacji planety do napędu prostych urządzeń, przekształcenie energii grawitacji na magnetyczną i elektryczną oraz odwrotnie. Wykorzystanie potencjału silnych pól elektrycznych oraz ich zmian polaryzacji o wysokiej częstotliwości w kontekście pola magnetycznego.

poniedziałek, 3 maja 2021

Skarby systemu słonecznego.

System słoneczny jest to układ planetarny związany z jego gwiazdą centralną, którą jest Słońce, jest to jedyna gwiazda w tym systemie planetarnym, wokół której krążą planety uformowane z pierwotnego dysku protoplanetarnego. Planety znajdujące bliżej Słońca są planetami skalistym, należą do nich Merkury, Wenus i Ziemia - jedyna znana dotychczas zamieszkana planeta w układzie słonecznym. Powszechnie uważa się, że poza tymi planetami nie ma innych planet skalistych w tym systemie gwiezdnym. Chociaż są teorie mówiące o dziesiątej planecie znajdującej się daleko od Słońca na obrzeżach układu Słonecznego o ekscentrycznej orbicie. Jedynym miejscem, gdzie mogłaby znajdować się jeszcze jakakolwiek inna nieokryta planeta w systemie słonecznym jest najmniej oczekiwane miejsce tj. na orbicie wspólnej do Ziemi, po przeciwnej stronie Słońca, istnienie jednak takich ciał kosmicznych jest jednak sporne i nie odkryto jak na razie ani jednego systemu planetarnego poza systemem słonecznym, który miałby wspólną orbitę dla co najmniej dwóch obiektów, chociaż prawa ruchu planet nie wykluczają tego typu systemów planetarnych. Problemem w tym przypadku może być brak odpowiedniej techniki wykrywania planet - technika przesunięcia dopplerowskiego zawodzi tutaj z uwagi na zrównoważenie grawitacyjne układu z dwoma planetami na jednej orbicie. Wykrycie takich planet oddzielnie poprzez tranzyt także jest utrudnione zwłaszcza gdy planety te mają bardzo zbliżone rozmiary i masy, gdyż rozróżnienie, że są to dwie oddzielne planety a nie jedna może być utrudnione z tego względu, że zajmują one tą samą orbitę, skutkiem czego może dochodzić do błędnego odczytu informacji, że jest to jedna planeta o dwa razy ciaśniejszej orbicie niż jest w rzeczywistości, co nie wątpliwie może mieć miejsce biorąc pod uwagę błędy obserwacji związane ze skalą wszechświata.  Układ planetarny z takimi pokrywającymi się orbitami jest zbalansowany, przy czym prawdopodobnie dochodzi tutaj do rezonansu planetarnego, zamku grawitacyjnego, który stabilizuje szybkości obrotu tych planet do tego stopnia, że w ciągu miliardów lat nie następuje zdesynchronizowanie się systemu - planety poruszają się z tą samą szybkością i znajdują się na identycznej odległości od gwiazdy macierzystej, co powoduje to że nie można tego typu planety wykryć przez obserwację astronomiczną z żadnej z planet układu. Gdyby tego typu planeta istniała w układzie słonecznym i pozostawałaby do tej pory nieodkryta dla opinii publicznej od czasów, kiedy tylko człowiek pojawił się na Ziemi, świadczyłoby to o tym, że celowo zakazano informowania o tym fakcie ludzi i ktoś nas nabija cały czas w przysłowiową butelkę, a informacja na ten temat są objęte ścisłą tajemnicą wojskową i planowania strategicznego. Przybysze z tej planety, jeżeli dysponują właściwą technologią, mogą odwiedzać Ziemię, jednak klauzula o nieingerencji wyklucza nawiązanie kontaktu. Z ziemi nie możliwa jest detekcja takiej planety za pomocą teleskopów, należałoby odlecieć trochę w bok albo równolegle do osi ekliptyki, prostopadle do płaszczyzny ekliptyki, powiedzmy kilkanaście milionów km, żeby ją dostrzec, z Marsa można by ją obserwować pod warunkiem ze ktoś z dysponentów odpowiedniej techniki tj. NASA, ESA czy inni udostępniłby tego typu informację... pod warunkiem, że ktoś ten temat potraktuje jeszcze poważnie. To co mi wydaje się oczywiste, to to, że nie należy jednak wierzyć ludziom, którzy sprzedali się za władzę nad umysłami, dla kasy i czerpania korzyści z niewiedzy innych. Jeżeli ktoś chce wyjść poza sprawy tego świata, to nie może myśleć w kategoriach tych ludzi, nauki, obecnej technologii, gdyż ona prowadzi na manowce w ślepy zaułek w przyszłości. Ci wszyscy naukowcy, pokazali już na co ich stać, nie doszli do niczego przełomowego i nie dojdą, bo sa zasklepieni ideologicznie. Ustabilizowali jednolity standard myślenia i psychologii w działaniu, który przeszkadza tym, którzy zechcą zauważyć, że sytuacja na naszej planecie idzie w złym kierunku i zrobić coś z tym problemem by człowiek nie był niewolnikiem we własnym domu-planecie. Irytujące jest jak dużo środków finansowych wywalane jest w błoto, po to by pielęgnować bezużyteczne lub mało skuteczne technologie, to przeciągająca się obstrukcja, prowadząca do coraz większego mycia ręki ręką w nauce i technologii. Wracając jednak do wątku głównego - w kosmosie podobne układy mogą jednak być czymś codziennym i zwyczajnym. Jeżeli kiedykolwiek dojdzie do odkrycia tego typu systemów planet będzie to zapewne milowy krok w obserwacji astronomicznej dostępnej człowiekowi.



W systemie słonecznym istnieją obiekty, bogate w metale szlachetne typu złota czy palladu i platyny jak planetoida Psyche, która w dużej mierze składa się z tych metali, złota jest na niej więcej niż posiadają go wszystkie skarbce świata, a jest platyna i inne drogie metale. Problemem jest jednak przyholowanie jej na orbitę okołoziemską, obecnie cywilizacja nie posiada takich możliwości.

Planety znajdujące się bardziej na zewnątrz systemu słonecznego są planetami gazowymi, należą do nich Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, posiadają one księżyce dość dużych niekiedy rozmiarów, które również mogą posiadać interesujące z punktu gospodarki minerały i kopaliny. W całym systemie słonecznym istnieją rozmaite planety i asteroidy większe i mniejsze. Ceres jest przykładem planetoidy większej. Wszystkie te ciała kosmiczne przemierzają system słoneczny i są prawdopodobnie bogate w różne minerały.


Inertia centrifugal propulsion attempt.

Today I present a type of drive that uses inertial forces and centrifugal forces. The idea is not new and from time to time you can come acr...