wtorek, 23 czerwca 2020

Niekonwencjonalne napędy 2.

W odróżnieniu od napędu inercyjnego Dean’a dotyczącego inercyjnego pompowania rezonacyjnego, autor poniższego rozwiązania rozwinął żyroskopowy mechanizm napędu inercyjnego tworząc ósemkową trajektorię obracających się mas i inercyjny system napędu przewidziany do napędzania pojazdów małej prędkości. Rysunek nr 1 ilustruje żyroskopowy napęd inercyjny. Składa się on z następujących części: 1 – silnik prądu stałego, 2 – przekładnia redukująca, 3 – rotujące masy mimośrodowe, 4–synchroniczny pas napędu, 5 – przekładnie synchronizujące, 6 – przekładnie planetarne, 7 – podwozie 8 – prowadnice. Przedstawiony mechanizm zawiera cztery żyroskopowe koła zamontowane w parach w dwóch oddzielnych prowadnicach. Rotory są zsynchronizowane by rotować w przeciwnych kierunkach do siebie z wykorzystaniem przekładni znajdujących się na ich końcach zmuszających masy mimośrodowe do ruchu po niezależnych torach w kształcie ósemek, które rozdzielone są u góry na dwie półkule. Urządzenie było testowane przy dwóch prędkościach obrotu: 500 obr/min i 1000 obr/min na elastycznym i sztywnym podłożu. Gdy urządzenie było testowane na elastycznym podłożu wzniosło się z powierzchni i opadło na nią z powrotem. Stało się jasne że nie ma w tym przypadku bez-reakcyjnej siły ciągu ze względu na fakt, że ruch obracających się mas jest taki sam wzdłuż zamkniętej pętli trajektorii chociaż są one w kształcie ósemki.

Rysunek nr 1

Na poniższym rysunku znajduje się pojazd - platforma napędzany siłami inercyjnymi pochodzącymi od obracających się mimośrodów. Koła zębate wyposażone w obciążenie mimośrodowe, są zsynchronizowane tak że siły działają tylko w dwóch kierunkach, siły na boki są sparowane przeciwstawnie. Koła jezdne na których pojazd się porusza są wyposażone w łożyska jednokierunkowe. Za każdym obrotem kół zębatych występują siły do przodu i wstecz, jednak łożyska w kołach jezdnych eliminują możliwość jazdy wstecz, więc przy szybkich obrotach wciąż tylko połowa siły jest wykorzystywana i powoduje to że pojazd zawsze porusza się do przodu. 1. Podwozie, 2. Masy, 3. Mocowanie kół zębatych, 4. Koła jezdne z jednokierunkowymi łożyskami, 5. Silnik DC, 6. Sprężyny przekazujące napęd, 7. Prowadnica systemu napędu.

Rysunek nr 2

Silnik inercyjny Roberta Cook'a 

Silnik inercyjny R. Cook'a

Inekoid Tołczyna.
Inercoid Tołczyna - schemat


Inercoid Tołczyna - widok urządzenia.






niedziela, 21 czerwca 2020

Kolonizacja zewnętrznych rejonów systemu słonecznego - realne możliwości ze spojrzeniem w przyszłość.

Planety znajdujące się w systemie słonecznym są z reguły dzielone na wewnętrzne skaliste planety i zewnętrzne gazowe olbrzymy takie jak Jowisz , Saturn ze swoimi pierścieniami, oraz Neptun i Uran - trochę mniejsze ale też złożone z kompozycji gazów. Pluton ze swoimi trzema księżycami tj. dużym jak na rozmiary Plutona Charonem oraz Hydrą i Nix, które są księżycami karłowatymi jak Fobos i Deimos, które znajdują się obecnie na orbicie Marsa, jest co prawda planetą skalistą ale kto wie czy nie składa się w dużej części z lodu wodnego w postaci grubego płaszcza lub lodowego jądra, a którego zwykło się nazywać planetą karłowatą, swoimi rozmiarami mniejszy jest od niektórych księżyców jak księżyca Jowisza Ganimedesa, księżyca Saturna - Tytana, czy nawet chyba od księżyców Jowisza Europy i Io. 
Jeżeli kiedykolwiek człowiek postawi stopę na tych obiektach kosmicznych, nie nastąpi to prędko. Mamy poważne problemy z dotarciem do Marsa, który jest w maksymalnym zbliżeniu oddalony o dosłownie pchli skok w skali kosmicznej, a i to mamy problemy z wysłaniem tam misji załogowych i do tej pory nikt z ludzi tam nie dotarł. Zewnętrzny układ słoneczny, gdzie odległości idą w kilku a nawet w kilkunastu miliardach kilometrów, jeżeli mowa o obiektach pasa Kuiper'a i dalszych, do których podróż z Ziemi trwała by dziesiątki lat, nie są niestety dostępne dla człowieka i długo jeszcze nie będą, nie ma po prostu jeszcze takiej technologii. Chociaż kosmos jest otwarty dla każdego, to nikt jak dotychczas nie potrafi odblokować jego dobrodziejstw i skarbów. Nikt nie wdrożył odpowiedniej technologii, ci co mają do tego środki, możliwości finansowe i zaplecze technologiczne, nie potrafią zrobić z tym faktem wiele. Próbniki są wysyłane, ale ludzi na pewno nie będzie jeszcze nikt przez wiele dekad w stanie wysłać, nie przy takich formach napędu jakimi dysponuje cywilizacja ziemska, gdyż kto by chciał zestarzeć się w trakcie lotu o 50 lat, będąc wiecznym pasażerem, po to by pochodzić sobie po Sednie, pod koniec życia. To nie ta droga. Postęp na Ziemi następuje, jednak długość życia mieszkańca nie wydłuża się znacznie wraz z nim, przynajmniej nie w tym wymiarze którego można by oczekiwać. Pojazdy konstruowane w centrach lotów kosmicznych, są zbyt powolne obecnie, technologia nie zmienia się zgodnie z co bardziej ambitnymi oczekiwaniami. Wszystkie metody podróży kosmicznej w tym asysty grawitacyjne i inne manewry, są to jedynie dodatki do mało efektywnej technologii. Mamy do dyspozycji cały system słoneczny nie tylko Marsa czy Księżyc, jednak wydatki na nowe technologie są według mnie zbyt niskie, dlatego rozwijanie tego co już okazało się niewypałem nie ma sensu. Nie opuścimy pobliża własnej planety, jeżeli w silnikach naszych rakiet będzie spalane paliwo rakietowe, to już rzecz pewna. Oczywiste, że dopóki na Ziemi nie będzie pokoju, stabilności i czystego przedpola dla nowych koncepcji, dopóty ludzkość będzie kisić się jak ogórki w słoiku na własnej planecie. Nie ma zgody już niejednokrotnie w samych rodzinach, a co dopiero pomiędzy państwami, cały czas trwa zakamuflowana walka o zasoby planety, które i tak kiedyś się skończą, skoczy do gardła wtedy człowiek przeciwko człowiekowi za marną bułkę, czy kawałek innego pieczywa. Woda stanie się substancją deficytową do tego stopnia, że całe życie człowieka będzie polegało na jej szukaniu. Pustynnienie ogarnie już nie rejony pod-saharyjskie, nawet nie afrykańskie tylko przejdzie w strefy umiarkowane, gdzie do tej pory rosły zboża i warzywa, wtedy zacznie się dopiero zastanawiać człowiek, czy zaprzestać całkowicie spalania paliw kopalnych, ale grunt pod stopami już będzie się palił.  


Z tego względu już dzisiaj należałoby nie tylko budować więcej wiatraków, czy elektrowni słonecznych, ale powziąć takie kroki, by cywilizacja na prawdę się rozwijała a nie tylko oportunistycznie ślizgała się po wierzchu technologicznym. Mamy do dyspozycji magnetyzm, elektromagnetyzm i bezwładność w związku z właściwościami materii, są do tego odpowiednie głowy, by skorzystać z własnego intelektu i zabezpieczyć nas od nieuchronnej tragedii. Wielką jednak w tym procesie przeszkodą niestety jest i będzie brak współdziałania ze strony największych korporacji przemysłowych na Ziemi, które reprezentują powiedziałbym takie dość zminimalizowane podejście, jeżeli chodzi o ingerencje w najbardziej istotne podwaliny technologiczne. To widać doskonale, jeżeli chodzi o paliwa płynne. Z jednej strony chęć utrzymania zysków, z drugiej budowanie oszczędności i ekologia. Nie opłaca się budowanie zbyt oszczędnych samochodów, chociaż nie problem o odpowiednią technologię. Ludzkość męczy się coraz bardziej. Bogaci, będą mogli zminimalizować w przyszłości skutki zmian klimatycznych i epidemii na swój standard życiowy inni, którym sytuacja odbierze chleb i bezpieczne zaplecze, będą wymierać jak dinozaury. W tej sytuacji nie sposób myśleć o kolonizacji kosmosu gdy skandalicznie aroganckie procesy ekonomiczne i gospodarcze, prowadzone przez obecnych farciarzy systemu przytłaczają świat w tak brutalny sposób. Inna sytuacja zaistniałaby gdyby społeczeństwo przestało obdarzać zaufaniem wciąż tych samych ludzi w kolejnych wyborach. Nikt jednak nie odważył się jak dotychczas o zaprezentowanie całkowicie odmiennego programu, a nieliczni którzy taki program zaprezentowali nie mieli dostatecznej siły przebicia, to wszystko wygląda tak jakby większość niestety cierpiała na brak wyobraźni, jeżeli chodzi o metody transportu w kosmosie na skutek chroniczne powtarzanie wzoru, który wynieśli już ze szkoły. Źle nas nauczono. Kazano wierzyć w teorię Newtona, Einsteina, Maxwella itp. i nie podważać ich nauk, a przez to przestaliśmy myśleć niezależnie, polegając na tych wszystkich wpojonych limitach. A wiedza potrafi zaskoczyć, szczególnie ta wiedza o której jeszcze nie wiemy. Nie sądźmy że wiemy już aż tyle, tyle to znaczy zbyt mało skoro nadal siedzimy w pieleszach. Jak uczy naukowe doświadczenie, każda nauka i każdy dogmat, zawiera w sobie słabe punkty. Prawda, ze wartości obliczeniowe uzyskane w eksperymentach są zbieżne z danymi teoretycznymi w wielu przypadkach, to potwierdza że założenia są słuszne, ale tu nie chodzi o potwierdzenie teorii, tylko stworzenie zupełnie nowej nauki i opartej na niej technologii, dzięki której będziemy mogli szybciej skolonizować system słoneczny i wybrać się na wycieczkę do pobliskich układów planetarnych o taką technologię i naukę tu chodzi, nudzi mnie ciągłe pogaduchy że o iluzorycznej technologii, i jej wyznawcach. Konkret technologiczny prowadzi do kłopotów, więc ryzyko pójścia inna droga ginie w potencjalnych korzyściach. Słaba cywilizacja to powielanie wzorców, silna cywilizacja mająca odwagę przerwać to bawienie się z konserwatystami, to według mnie przyszłość. 
Odległości w kosmosie to biliony kilometrów, więc zanim opracujemy sensowną technologię aby problem pokonania tak dużych odległości rozwiązać, może skupmy się na prędkościach dzięki którym podróż na Marsa będzie trwała tydzień lub kilka dni. Tego typu technologię mógłby zapewnić napęd oparty nie o dynamikę emitowanego gazu, a napęd w którym nie ma potrzeby emisji i wymiany materii z otoczeniem. Tutaj od razu trzeba zauważyć, że zasady dynamiki ciała stałego są po prostu błędne i nie komplementarne dla fizyki rozszerzonej, są jedynie słuszne dla szczególnych i dobrze znanych przypadków, gdzie występują tylko jedna lub dwie siły w jednym układzie inercyjnym. Trzeba nadmienić, że Newton przy sporządzaniu tych zasad, nie brał pod uwagę ani fizyki relatywistycznej, ani praw fizyki rozszerzonej o fizykę i naturę sił bezwładności, kierował się jedynie wskazówkami zdroworozsądkowymi. Prawa przez niego opisane pomijają zbyt wielką część fizyki i nie pozwalają na wypracowanie teorii dla nowej technologii, przez to, że tak wiele zacietrzewionych i odurzonych nauką klasyczną wyznawców kanonu naukowego się nimi podpiera dla zdeprecjonowania postulatów ludzi uważanych za heretyków naukowych. W nauce nie ma herezji, jeżeli nie potrafisz udowodnić swojego podejścia i prac, to znaczy że nie masz racji, tyle. Jednak gdy pomimo pozytywnych wyników doświadczalnych i prototypów, ktoś dyskryminuje twoje osiągnięcia, to dzieje się naprawdę źle. Z kolei fizyka relatywistyczna jest również niekompletna. Opisuje jedynie relację masy do energii i energii do masy. Precyzuje wpływ masy na czasoprzestrzeń i oddziaływania między nimi czyli grawitacji. Einstein nie wzbogacił do swoich prac o zagadnienie inercji i nie wprowadził w żaden sposób do swoich obliczeń zagadnienia bezwładności, całkiem je pomijając. Trzeba stwierdzić, że do tej pory zagadnienie bezwładności ciała stałego w rozumieniu pochodzenia tego zjawiska i jego natury, zostało zepchnięte na margines naukowy i nikt ze znanych naukowców nie przedstawił jak dotychczas satysfakcjonujących prac na ten temat, mowa tu o takich pracach, po których można by mówić o jakichś poważniejszych przewartościowaniach w ogólnoświatowym betonie naukowym. Mamy tu do czynienia z problemem istotnym, bo relacje i dane otrzymane z prac nad inercją, mogłyby być kluczowe dla możliwości poruszania się w kosmosie przeznaczonych dla ludzi i dla nich dostępnych. Nie umniejszał bym problemu inercji w nauce współczesnej, raczej proponowałbym umieścić to zagadnienie na równi z grawitacją i elektromagnetyzmem, gdyż jest ona tej lub nawet większej wagi.


Masa to nie tylko materia, która w spoczynku bywa nieużyteczna często do niczego, gdy jednak nadamy jej rotację wytwarza siły realnie działające na nią samą i ładunek. Faktycznie nie ma masy znajdującej się w bezruchu. Wszystko gdzieś dryfuje. Podróżujemy z galaktyką, z układem słonecznym po galaktyce i z Ziemią po orbicie wokół Słońca, także obracamy się wokół osi planety, podczas cyklu dobowego. Fizyka relatywistyczna wskazuje nam, że procesy dynamiczne we wszechświecie zawsze wiążą się z konwersją masy na energię lub energii na masę. Nakręcony zegarek jest nieco cięższy od nienakręconego, samochód który jedzie na autostradzie jest nieco cięższy od stojącego na parkingu, są to jednak tak niewielkie wartości ciężaru, masy, że nawet ciężko by było je porównać z energiami z jakimi codziennie mamy do czynienia. Te właśnie energie są najbardziej istotne, a sama wiedza z zakresu fizyki relatywistycznej nie doprowadziła do istotnych korzyści z własnego poznania przez ludzi, jeżeli chodzi o tego typu zjawiska. Zmierzam do tego, że w którymś punkcie tego typu fizyka relatywistyczna łączy, się z fizyką rozszerzoną o naturę inercji i to jest właśnie to zagadnienie, które mnie osobiście interesuje najbardziej. Tego rodzaju wiedza może doprowadzić do opracowania metod transportu kosmicznego jaki potrzebny jest naszej cywilizacji. Oczywiście zawsze będą inne formy szybkiego transportu, jednak to może być wstęp do wszystkiego, do fantastycznych możliwości technologicznych o jakich się nawet Einsteinowi nie śniło. 

sobota, 13 czerwca 2020

Animacje w Blenderze 2.81

W programie Blender, można tworzyć różne animacje, począwszy od tych krótkich i mało zaawansowanych, a skończywszy na profesjonalnych animacjach mogących mieć zastosowanie np. w reklamie towarowej. W Blenderze podstawową jednostką na której bazują zazwyczaj animacje jest ramka kluczowa, pomiędzy ramkami kluczowymi nie trzeba definiować dodatkowych danych, gdyż Blender płynnie przechodzi od jednej ramki do drugiej, korzystając z własnych algorytmów. Na każdym elemencie, właściwości, czy cesze można w Blenderze ustawić ramki kluczowe i tutaj nie mamy tylko do dyspozycji przesunięcia, obracania, czy skalowania obiektu. Ramki można zdefiniować na takich obiektach jak oświetlenie, kamery (dotyczące ruchu kamery np, z lewej do prawej i inne), a także ustalić można kolor oświetlenia zmienny w czasie, kolor obiektu zmienny w czasie, można sterować widocznością obiektu w czasie, czyli przykładowo obiekt może znikać się lub pojawiać w określony sposób itp. Można zdefiniować ścieżkę po której będzie poruszała się kamera, stworzona z krzywej Beziera tworząc tkz. wirtualny spacer wewnątrz jakiejś struktury, budynku, krajobrazu. Można określić jasność obiektu zmienną w czasie (emission) powodując to, że obiekt będzie pulsował światłem dowolnego koloru. 







Poza standardowymi metodami tworzenia animacji istnieje cały zestaw tricków. Przykładowo przy zastosowaniu tekstur, przy wykorzystaniu edytora nodów mamy do dyspozycji szereg ciekawych opcji takich jak np. możliwość sprawienia że obiekt będzie się żarzył od gorąca. Przy użyciu modyfikatorów jak Build, możemy sprawić, że dany obiekt będzie się wypełniał np. mur będzie w sposób przypadkowy budował się z poszczególnych cegieł. Można tworzyć ciekawe opcje lotu w tunelu, kolorowe efekty przy wykorzystaniu funkcji Bloom. Blender umożliwia zarówno obróbkę wideo i audio - do animacji można dodać ścieżkę dźwiękową dowolnego typu. 



   Blender stosowany jest jako narzędzie do tworzenia rozmaitych filmów wyjaśniających, instruktażowych, symulacji i prezentacji multimedialnych. Materiały stworzone w tym programie niejednokrotnie wyglądają bardzo efektownie i profesjonalnie. Istnieją gotowe zestawy narzędzi wbudowanych w ten program jak Particles. Particles umożliwia stworzenie np. symulacji deszczu, czy opadu śniegu. Cell Fracture jest to wbudowane narzędzie gdzie można ustawić opcję rozpadania się obiektu, czy eksplozji. Wiele funkcji gotowych zastosować można do symulacji ruchu np. fal morskich i innych obiektów jak funkcja Wave. Jest wiele opcji dotyczących animacji i ruchu postaci takich jak roboty, postaci fantasy oraz zwierząt. Można zastosować rozmaite deformacje obiektów jak rozciąganie gumy, symulacje sypkich materiałów jak piasek, spadających liści z drzewa (particles). Istnieje możliwość symulacji toczenia się pewnych obiektów, lub skaczącej kostki Rubika. Do wszystkich tych operacji potrzebny jest niestety mocny komputer ze szczególnym naciskiem na kartę graficzną. Oraz cierpliwość w nauce blenderowych animacji.







niedziela, 31 maja 2020

Czy szybko skolonizujemy Marsa ?

Mars to czwarta pod względem odległości planeta licząc od centrum układu słonecznego, czyli od jego gwiazdy centralnej, Słońca. Mars jest planetą zimną i pustynną, posiada szczątkową atmosferę, nie pozwalającą na oddychanie ludziom i zwierzętom. Z tego względu wymaga noszenia strojów ciśnieniowych i zaopatrzenia w tlen, jeśli wziąć pod uwagę jakiekolwiek czynności na jego powierzchni. Bez tego rodzaju ubiorów, niemożliwe jest egzystowanie na planecie żadnym organizmom wyższym oddychającym tlenem atmosferycznym. Druga sprawa to radiacja, bo z uwagi na rozrzedzoną atmosferę Mars jest narażony na zwiększone promieniowanie, które nie jest ekranowane przez magnetosferę (której on nie posiada) ani warstwę ozonową. W warunkach siarczystego mrozu, który panuje przez istotnie dużą część roku, rośliny nie będą wschodzić, bezpośrednio w gruncie, gdyż temperatury przy powierzchni są zbyt niskie, dlatego gleba jest sucha, woda związana jest w silnie zamarznięty lód wodny, który co prawda często znajduje się tuż pod powierzchniową warstwą pyłu i piasku jednak rośliny nie mogą tego typu wody przyswajać, bo potrzebna jest ona w stanie płynnym do ich wegetacji. W lecie temperatury na równiku i strefie przyrównikowej podnoszą się do około +20 st. C, jednak, gdy słońce w nocy zajdzie, spadają do - 80 st. C. Ludzie, którzy dostaną się na powierzchnię Marsa jako pierwsi będą musieli zbudować podstawową infrastrukturę od zera, na powierzchni nie ma drzew ani żadnych materiałów pomocniczych w budowaniu habitatów, poza marsjańskim gruntem i kamieniami. Wody na Marsie jest pod dostatkiem w postaci zamarzniętej, więc najpierw trzeba będzie roztopić lód, żeby ją uzyskać, do czego potrzebna będzie energia np. z ogniw fotowoltaicznych, generatorów radioizotopowych lub małych reaktorów atomowych. Wszystko to będą ci ludzie musieli dostarczyć na pokładzie statków kosmicznych na tą planetę. Innym zagrożeniem jest zjawisko występowania burz pyłowych, które niekiedy przybierają ogromną skalę, obejmując swoim zasięgiem nawet całą planetę, tak że nie można dostrzec z Ziemi przez teleskopy zasadniczej powierzchni planety przez pewien czas, a dla kolonizatorów znacznie pogorszą się wtedy warunki bytowe, gdyż raz, że pył utrudnia komunikację wzrokową, dwa wciska się wszędzie mogąc doprowadzić do różnych awarii nawet najlepszy sprzęt kolonizacyjny. Mars posiada dwa niewielkie księżyce oraz posiada pory roku, pod względem zaś cyklu dobowego - zbliżony bardzo jest do Ziemi. Do zasiedlenia Marsa potrzebne będzie mnóstwo sprzętu dostarczonego z Ziemi, misje będą musiały być wysyłane jedna za drugą w oknie startowym w ilości setek pojazdów kolonizacyjnych na jedno okno. Obecnie nie wysłano żadnej misji załogowej na tą planetę, co nie umniejsza faktu, że niektóre firmy zainteresowane jego eksploatacją mają już część z potrzebnej technologii mogącej umożliwić transport załóg na czerwona planetę. Mars może posiadać szereg przydatnych minerałów i surowców kopalnych, z których na miejscu będzie można rozwinąć hutnictwo i metalurgię nawet lepszą niż na Ziemi. Mars posiada duże skupiska suchego lodu (zestalonego dwutlenku węgla), a z jego wykorzystaniem w reakcji z wodorem (reakcja Sabatiera), będzie można wytworzyć praktycznie nieograniczone ilości paliwa rakietowego w postaci metanu. Ciekły tlen z lodu wodnego, wytworzony w wyniku elektrolizy wody i z reakcji Sabatiera, służący jako utleniacz w silnikach rakietowych oraz do celów bytowych kolonizatorów, będzie mógł być uzyskany również w dużych ilościach. Z czasem powstaną całe miasta i przemysł na tej planecie, jeśli tylko na Ziemi utrzymałyby się stałe pod względem gospodarczym i ekonomicznym warunki i gdyby nie zdarzyły się jakieś katastrofy lub pandemie o globalnym wymiarze. Na Ziemi ludzi będzie przybywało, a warunki bytowe będą się pogarszały pomimo szybko następującego postępu technologicznego, zasadnym więc wydaje się inwestowanie w sprawy związane z kolonizacją Marsa, gdyż w systemie słonecznym jest to jedyna planeta nadająca się do kolonizacji relatywnie niskim wysiłkiem ekonomicznym i gospodarczym, relatywnie niskim, jednak i tak ogromnym jak na obecne realia technologiczne, realizowanym jedynie przy współpracy międzynarodowej i koncentracji środków technologicznych jednocześnie z potrzebą nowatorskiej myśli technicznej i współpracy naukowców różnej wagi. Ludzie mają do dyspozycji ta planetę, którą jeszcze nie zdążyliśmy zniszczyć, chociaż bardzo się staramy, zrozumiałym by było to że chcemy przenieść swoje cechy ludzkie na inne planety dla zwiększenia bezpieczeństwa w skali całego układu słonecznego, musimy to zrobić, bo następny krok poza system słoneczny nastąpi prawdopodobnie nie prędko, jednak czas który zużyjemy na kolonizację Marsa da doświadczenie w kolonizacji obcych planet tak niezbędne gdy wybierzemy się poza układ słoneczny gdy będzie już odpowiednia technologia. Mars może być skolonizowany i przekształcony w druga Ziemię w ciągu 1 tyś. lat, a nawet szybciej, gdyby zastosować odpowiednią technologię. Podróż na Marsa trwa obecnie około 7 miesięcy jednak w przyszłości czas ten skurczy się nawet do kilku dni, gdy rakiety wyposażone będą w napęd atomowy lub dojrzejemy do tego by zastosować inne napędy, o których na razie jeszcze nie śnimy, a które staną się realne dla przyszłych pokoleń.


Miasta na marsie będą połączone szybką koleją magnetyczną albo elektryczno - grawitacyjną. Wiele z przedsiębiorstw na Ziemi obecnie opracowuje pojazdy zdolne do transportu międzyplanetarnego jednak to nie to samo co loty orbitalne i podróż na Księżyc, tutaj technologia musi cechować się o wiele większą niezawodnością i poziomem zaufania. W razie awarii nie ma możliwości przy obecnej technologii zawrócenia na Ziemię, istotne niebezpieczeństwo czeka też przy lądowaniu i starcie pojazdów z Marsa. Mars jest małą planetą, z niską grawitacją (1/3 przyśpieszenia grawitacyjnego Ziemi). Oznacza to, że standardowy kolonizator będzie ważył trzy razy mniej niż na Ziemi. Statki kosmiczne startujące z powierzchni Marsa też nie będą potrzebowały tyle paliwa co te startujące z Ziemi. Kolonizatorzy wezmą trzy razy więcej sprzętu niż na Ziemi na plecy itp. Będą oni musieli zadbać o swoje wyżywienia w warunkach marsjańskich, bo dowóz pożywienia z Ziemi, będzie zbyt drogi. W tym celu planuje się uprawiać ziemniaki, sałatę i inne warzywa w nawożonych szklarniach marsjańskich. Będzie trzeba również stopniowo zagęszczać atmosferę gazami cieplarnianymi, żeby roztopił się lód wodny i zestalony dwutlenek węgla w czapach polarnych. Gdy atmosfera się ogrzeje i zagęści możliwa stanie się wegetacja roślin, drzew i traw na powierzchni planety, co doprowadzi do intensywnego wzrostu poziomu tlenu atmosferycznego na Marsie, tak by stało się możliwe poruszanie się po jego powierzchni bez masek tlenowych i strojów ciśnieniowych.


Należałoby się zastanowić również nad powrotem do rakiet typu NERVA lub z napędem czaszowym, gdzie napędem byłyby detonowane małe kulki trytowe za pomocą laserów dużej mocy, bo prędkości uzyskiwane w wyniku takiego napędu pozwoliłyby skolonizować nie tylko Marsa, ale cały układ słoneczny i to w szybkim tempie. Ludzie w końcu także mogliby opuścić układ słoneczny na stałe. Napęd termojądrowy to niewątpliwie ciekawa alternatywa.


Tego rodzaju napęd wymaga dużych magazynów na paliwo termonuklearne, jednak tego typu rozwiązania mogłyby się opłacać, gdyż w połączeniu z technikami hibernacyjnymi załogi mielibyśmy możliwość wtedy na kolonizację planet poza słonecznych, Mars stałby się tylko przestankiem na drodze do gwiazd. Należałoby przekalkulować koszty budowy setek małych pojazdów w porównaniu z kilkoma dużymi, ogromnymi taksówkami, które musiałyby być budowane na orbicie okołoziemskiej w procesie kolonizacji Marsa i wyciągnąć właściwe wnioski.







piątek, 29 maja 2020

Energia atomowa w kolonizacji kosmosu.

Energia atomowa to energia uwięziona we wnętrzu atomów lub powstająca w wyniku ich połączenia w jądra pierwiastków cięższych jak w przypadku wodoru, deuteru i trytu lub helu-3 i deuteru. Jądra cięższe rozpadają się zwykle po dostarczeniu czynnika inicjującego spontanicznie, jak w przypadku reakcji łańcuchowej, do takich jąder należą jadra uranu - 235 i plutonu. Są to pierwiastki ciężkie i promieniotwórcze, których okres rozpadu połowicznego jest dostatecznie długi by mogły być stałym źródłem materiału rozszczepialnego w celach pokojowych i wojskowych. NASA (amerykańska agencja kosmiczna) planuje wyposażenie placówek kolonizacyjnych na Marsie w małe reaktory atomowe oparte na wysoko wzbogaconym materiale rozszczepialnym, które miałyby dostarczać energię elektryczną dla celów bytowych kolonizatorów przystosowujących tę planetę dla dalekosiężnych celów ludzi. Energia atomowa ma jedną poważną wadę, jeżeli weźmiemy pod uwagę energię pochodzącą z rozszczepienia atomu, a mianowicie wiąże się w generowaniem niejednokrotnie silnego promieniowania, które co prawda może być powstrzymane przez przegrody izolujące np. z ołowiu itp. Inną wadą jest konieczność zapewnienia kontroli nad procesami rozszczepienia, co realizowane może być co prawda przez systemy zautomatyzowane, ale zawsze istnieje ryzyko awarii tego typu systemów w wyniku czego życie ludzi znajdujących się w pobliżu może zostać poważnie zagrożone. 



Energia atomowa uzyskiwana w wyniku procesów łączenia się najlżejszych pierwiastków w rodzaju wodoru czy helu jest możliwa do opanowania w sposób bezpieczniejszy, gdyż ustaje samorzutnie po odcięciu dopływu paliwa do reaktora termonuklearnego, gdyż aby ona mogła zaistnieć musi zostać dostarczona pewna energia początkowa, po dostarczeniu której następuje łączenie się atomów. Gdy system rozszczelni się jak w przypadku przepalenia się osłon tokamaka, gazy rozprężą się i reakcja termojądrowa ustaje. Inaczej jest w przypadku reakcji rozszczepienia, na której oparte są reaktory atomowe, w tym przypadku, gdy dojdzie do stopienia rdzenia reaktora najczęściej wybucha pożar a stopiony rdzeń wciąż się pali uwalniając promieniowanie i energię cieplną i nie ma wtedy już nad nim kontroli.


Energia termojądrowa jest bardziej potężna od energii uzyskiwanej z rozbicia atomu i da się około ośmiokrotnie więcej energii uzyskać w wyniku reakcji termojądrowej niż w wyniku reakcji rozszczepienia. Planuje się wykorzystanie potężnych laserów i małych porcji zestalonego paliwa termojądrowego w celu realizacji nowego napędu termojądrowego, który teoretycznie umożliwiłby osiągnięcie od 10 do 40 % prędkości światła. W napędzie tym małe kule zestalonego hel-3 lub trytu ulegałyby detonacji zainicjowanej poprzez lasery skupiające się na ich powierzchni z ogromnym zagęszczeniem energii. Dochodziłoby wtedy do krótkiej reakcji termojądrowej, następującej w sposób ciągły, skutkiem czego pojazd mógłby osiągnąć gigantyczną prędkość około 120 000 km/s w apogeum przelotowym.


Inną energią atomową jest energia anihilacyjna. Energia anihilacyjna to najpotężniejsza forma energii znana ludzkości, której uzyskanie wiąże się jednak z największymi problemami technologicznymi, z którymi ludzie na razie nie potrafią sobie poradzić. Energia anihilacji teoretycznie mogłaby rozpędzić pojazd kosmiczny do 90-94% prędkości światła. Jednak zastosowane materiały musiałyby mieć gigantyczną odporność mechaniczną, a sama technologia napędu musiałaby cechować się niespotykanymi we współczesnej technologii rozwiązaniami.
Ludzkość do tej pory opanowała kilka rodzajów uwięzienia plazmy, mowa o plazmie, gdyż z niej uzyskiwana jest energia. Najprostszym rodzajem generowania energii jest detonacja bomby wodorowej, gdzie z deuterku litu w jednej chwili uzyskuje się energię zdolną zniszczyć całe kilku milionowe miasto. Inną formą uzyskania energii jest laserowa synteza lub energia z tokamaków i wielostudni. W tokamakach plazma odseparowana jest polem magnetycznym. W wielostudniach system jest inny i nie umożliwia ruchu plazmy a jedynie separację plazmy za pomocą pól punktowych, które są usytuowane jedne przy drugim w celu utworzenia szczelnego systemu polowego zamykającego się sferycznie. Najbardziej rozwijana obecnie technologią jest technologia tokamakowa. Wszystkie te technologie będą w przyszłości stosowane w przestrzeni kosmicznej do zasilania stacji kosmicznych i na innych planetach, także w reaktorach planetarnych zmieniających atmosfery planet do celów ludzi, niczym w filmie SF “Obcy”.



niedziela, 24 maja 2020

GMF (gravimetric mass fluctuation).

William Alek jest autorem ciekawego materiału z zakresu fizyki, rozbudowującego fizykę relatywistyczną o zjawisko nazywające się GMF (Gravimetric Mass Fluctuations) za pomocą tego zjawiska można sterować podstawowymi elementami fizyki relatywistycznej takimi jak upływ czasu, grawitacja i masa obiektu. Na poniższym zdjęciu znajduje napęd grawitacyjny. Trzpień z wolframu jest źródłem specyficznego paliwa dla energii grawitacyjnej. Autor rozwija teorię względności Einsteina a raczej ją rozbudowuje o nowe bardziej szczegółowe meandry a nawet na ich bazie tworzy nową fizykę opartą o sprawdzoną już wiedzę. Pole czasowe, grawimetryczna fluktuacja masy to są pojęcia niczym ze Star-treku, jednak są one co prawda oparte o niskie energie ale bardzo istotne dla całej opartej na nich technologii. Zaprezentowany pojazd stanowi jeden ogromny kondensator fluktuujący. Swoją drogą są to bardzo interesujące zagadnienia których zrozumienie doprowadziłoby do budowy transportu i urządzeń free-energy wykraczających zupełnie poza obecne ramy technologiczne. Gdyby udało się zbudować tego typu pojazdy, to postęp jaki by się dokonał należałoby określić niczym innym jak rewolucją technologiczną. Początkowo trudno jest zrozumieć jak pojazd ma wznieść się i uzyskać siły działające przeciw grawitacji jednak po zgłębieniu tematu następuje pewna jasność. System zasilany jest złożonym napięciem zmiennym. Wpompowana zostaje ujemna energia grawitacyjna do układu. W tym procesie w przytoczonym przykładzie wolfram dysocjuje i powoduje że zegary pokładowe pracują szybciej, a masa pojazdu zmniejsza się, po czym dysocjacja (zamiana masy na energię elektryczną) zostaje przerwana i pojazd emituje energię powstałą z masy przez zewnętrzny kadłub, która może być również magazynowana i transmitowana, a przemieszczenie pojazdu uzyskuje się po utracie masy, gdyż pojazd szuka nowej powierzchni ekwipotencjalnej grawitacji związanej ze swoją nową masą. Gdyby udało się zbudować tego rodzaju pojazdy to mogłoby otworzyć zupełnie nowe perspektywy w transporcie kosmicznym postęp musi nastąpić po takim długim okresie czasu gdzie nikt nie śmiał rewidować teorii względności ani jej rozbudowywać, albo nie dysponując odpowiednimi predyspozycjami intelektualnymi albo z obawy o odrzucenie przez środowiska naukowe. Albert Einstein sam twierdził, niby żartem, że jego teorie ktoś kiedyś zrewolucjonizuje i rozbuduje do nowych możliwości, w których ona sama nie będzie już przeszkodą dla realizacji usunięcia limitów które sama określa. GMF faktycznie łączy w sobie elektromagnetyzm, grawitację, teorię względności i dotyczy takich właściwości materii jak, pojemność elektryczna, indukcja magnetyczna i masa obiektu i wzbogaca teorię względności o te zależności.  





sobota, 23 maja 2020

Energia elektryczna z wody w prostych przykładach.


Woda to potencjalne źródło energii, gdyż posiada w sobie jednocześnie wodór, który może pełnić rolę paliwa, gdyż dobrze spala się w tlenie, oraz utleniacz - sam tlen w stosunku 2:1. Wodę można rozłożyć metodą elektrolityczną np. z roztworu wodorotlenku sodowego przy pomocy prądu elektrycznego przy zastosowaniu relatywnie niskiej energii elektrycznej. Należałoby zastanowić się tutaj, czy w połączonym systemie jak na poniższym rysunku mielibyśmy dodatni uzysk energii. Zastosowany tutaj jest elektrolizer o dużej sprawności, porowaty, który jest źródłem wodoru i tlenu, które to gazy podawane są do komór spalania niedetonacyjnego, z których energia rozprężającej się po spaleniu mieszanki wodorowo-tlenowej napędza turbine gazową, która z kolei sprzężona jest z prądnicą produkującą prąd w wyniku obrotu wirnika w polu magnetycznym magnesów stałych lub nadprzewodzących, który zasila elektrolizer. Mamy tu do czynienia z systemem zamkniętym energetycznie. Ciepło które wydziela się podczas spalania mieszanki tlenowo-wodorowej jest ciepłem odpadowym i jego odbiór konieczny jest do tego by skroplić skropliny, które powracają do elektrolizera, będąc z powrotem rozkładane do wodoru i tlenu w elektrolizerze, co zamyka cykl energetyczny. Powstające ciepło odbierane jest przez zimna wodę, która płynie w przewodach okalających komory spalania przed i za turbiną, która wytwarza moment obrotowy, doprowadzany do prądnicy, która zasila elektrolizer. Na drugim rysunku pokazany jest podobny system, jednak dodane jest koło zamachowe, które dodatkowo pomaga przełamywać opór magnetyczny występujący w prądnicy pomiędzy uzwojeniem wirnika a magnesami stałymi lub nadprzewodzącymi stojana. Gdy zostanie ono rozkręcone, siły inercyjne powodują polepszenie warunków pracy systemu i wydatek energetyczny zmienia się korzystnie. Ciepło uzyskane ze spalenia mieszanki w komorach spalania i komorze rozprężnej może służyć do ogrzewania w zimie mieszkań i osiedli ludzi nie tylko na Ziemi ale także na innych planetach w systemie słonecznym jak np. Mars, gdzie atmosfera wychładza się podczas nocy do ekstremalnie niskich temperatur oraz posłużyć może do uzyskania gorącej wody do kąpieli.  
        

Zastosowanie koła zamachowego oraz system przekładni powinny teoretycznie w połączeniu z zapewnieniem zasilenia w energię elektryczną elektrolizera, które teoretycznie powinno być dostateczne w tym układzie energetycznym, powinno być istotnym elementem całego systemu. Można stosować także inne elektrolity do elektrolizera. 
Woda także posiada dość dużą lepkość i gęstość, może posłużyć do budowy urządzeń wykorzystujących wyporność w celu produkcji momentu obrotowego, który skierowany na prądnicę poprzez wał, może przyczynić się do zasilenia prądnicy w celu produkcji prądu elektrycznego według poniższego rysunku. Wykorzystując fakt, że ośrodek o mniejszej gęstości będzie wywierał siłę skierowaną w kierunku przeciwnym do wektora grawitacyjnego w cieczy o większej gęstości od tego ośrodka, istnieje możliwość zastosowania tego prostego zjawiska do napędu i transmisji energii za pomocą pasa kubełkowego, który będzie poprzez koło pasowe lub system przekładni napędzał poprzez zjawisko wyporu te koło pasowe, które połączone z prądnicą wytwarzać będzie energię elektryczną. Z systemem sprzężony będzie kompresor, który będzie zasilany energią częściową z całkowitego jej uzysku przez urządzenie wtłaczając w kubełki odpowiednie porcje powietrza. Sprawność urządzeń tego typu można poprawić stosując koła zamachowe i prądnice wolnoobrotowe o dużym uzysku prądu już przy małych obrotach. Urządzenia tego typu jednak wciąż pozostają w obszarze kontrowersyjnym pod względem technologicznym i merytorycznym, jednak wynika to zapewne w dużej mierze z tego że kapitał zaangarzowany w badania nad nimi jest obecnie znikomy.


środa, 20 maja 2020

Magnetic toy.

Interesujące urządzenie a w zasadzie tylko ideogram urządzenia którego zasada polega na odpychaniu magnetycznym między wirnikiem z magnesami (tutaj 4 szt.) a stojanem pierścieniowym u spodu urządzenia. Gdy magnesy wirnika zbliżają się do przeskoku napotykają na koło przeskokowe które je unosi i umożliwia przejście do następnego cyklu. Urządzenie działa na zasadzie odpychania magnesów - wirnik będzie odpychany w kierunku większego oddalenia magnesów stojana od magnesów wirnika w płaszczyźnie poziomej i pionowej, jest ono tak zaprojektowane by odległości nie były stałe a zwiększały się w jednym kierunku tj. w kierunku obrotu wirnika.


Urządzenie może też być dwustronne ze sprężynami dociskowymi, działającymi na rozciąganie (podwójny wirnik od dołu i z góry).


Magnesy są odpowiednio odsunięte co 3.125 mm kolejno w czterech rzędach niezależnych. 

Urządzenie nie było testowane więc może nie działać zgodnie z intencją albo działać połowicznie.

Widok z kołem zamachowym i sprężynami


 Z kołem zamachowym i sprężynami


sobota, 16 maja 2020

Jolt magnetic drives.


System napędu (ma już parę lat). Sprężone powietrze z kompresora napędza stalowy rdzeń przez kanały w obudowie. Jest to system rotacyjny. W późniejszym rozwiązaniu zastosowałem trochę krótsze rdzenie. Oddziaływanie pomiędzy elektromagnesem albo silnym magnesem stałym, a rdzeniem stalowym powoduje to że powstają siły mechaniczne, które próbują zatrzymać obracający się rdzeń stalowy, jednak sprężone powietrze popycha go dalej w antyferromagnetycznej rurze. Rdzeń przyciąga elektromagnes, więc następują siły mechaniczne starające się obrócić cały system zgodnie z kierunkiem ruchu rdzenia, dlatego system powinien być sparowany układem przeciwbieżnym, a same rdzenie napędowe powinny być krótsze po to by siła wypadkowa nie zapętlała się w okrąg a jedynie w kierunku pionowym przeciw grawitacji. Zastanawiałem się również nad systemem, w którym rdzenie przechodziłyby centralnie do całego systemu składającego się z kilku przewodów minimalnie 3, myślę, że to mogłoby być nawet lepsze rozwiązanie. Elektromagnes byłby wtedy po prostu torusem, pierścieniem, przez otwór którego przechodziłyby te rdzenie jednocześnie, co powinno dać właściwy impuls napędowy.

W poniższym przypadku rdzenie magnetyczne poruszają się przez otwór w torusie - elektromagnesie, przemieszczają się od dołu do góry. Za każdym razem, gdy przechodzą przez elektromagnes jednocześnie wytwarzają siłę, która na początku wciąga je do środka elektromagnesu, a następnie, gdy sprężone powietrze przepycha je dalej cały system napędowy będzie starał się podążyć za nimi, na tym polega główna idea napędowa czy słuszna okaże się w fazie eksperymentalnej.


Tutaj sytuacja wygląda nieco inaczej, do dyspozycji są talerze z magnesami neodymowymi, do obudowy zewnętrznej szkieletu także przytwierdzone są magnesy neodymowe, całość spolaryzowana na przyciąganie, zasada podobna jak w poprzednim przypadku. 


Rozwinięcie myśli z pierwszego przypadku.


Tutaj zastosowałem rurę przewód antyferromagnetyczny w którym porusza się półpierścień magnes neodymowy, napędzany systemem elektromagnesów owijających się wokół przewodu, które sterowane są z czujników Halla, tylko na krótkim odcinku w przerwie elektromagnesów w obwodzie zamieszczona jest dodatkowa rura miedziana o odpowiedni profilu, za każdym razem gdy elektromagnesy przepychają neodym przez tę miedziana rurę następuje konwersja energii magnetycznej na mechaniczną, a dzieje się tak dlatego że następuje oddziaływanie z elektronami zawartymi w rurze miedzianej a magnesem neodymowym, za każdym obiegiem magnesu stałego następuje lekkie szarpnięcie co przy sparowaniu jeszcze co najmniej dwoma takimi samymi generatorami powinno w pozycji trójkąta równobocznego powinno zmieniać się na ciąg, który zależy od częstotliwości szarpnięć i energii magnetycznej dostarczonej do systemu. 






Main questions.

The main questions sounds: What is time ? What is space ? From what the space is made ? How to control gravity. Those questions are fundamentals for our race, however they are still staying without any better answer. If I know what is time and if I'll be able to control it and if I also see what the space is from the physical side, I wouldn't be here on the surface of this tiny planet without perspectives. If I know everything about the space's fabric then I could made the next real great leap to enter the mysteries of universe without politics, religion and financial dependencies and relations. Then I could make any force field from conventional space to bend the gravitation to my will, etc. In this times in which we are poisoned and infected with any available ways, we may never find the truth about ourselves in the universe. The life of human being is sunken in problems that are coming from the survival needs what is usually equal to sustaining average life level in common community. Such a kind of problems takes the whole lives from them, nothing left. The standard man will never stop sustaining life and will never quit his job and life stabilization, but in certain moment the end comes and he is killed in road accident or from the bullet of the thief in grocery store. That's the problem, because although we are all working for the good of the civilization for own better future, nevertheless we will never cross the certain level in which the main limitations are our own predispositions shaped by aspirations. This conflict shows that even if the civilization's strength will be concentrated by a great number of people masses upon the planet, another great fraction of the society on the world will be cooperate with this system only partially. The distraction due to particular aims in progress processes will be always significant. Simultaneously to many other processes this is how the technology of the future is flattened to only this useful for the control goals aimed to the community on entire world scene. Generally we don't want the technology, which could shake the fundamentals of our civilization, we afraid of this, and this is main cause to keep everything in normal positions and to doing everything to conserve the system. However going this way is a quite short-sighted approach, of course if we assume that the living space which we got is sufficient for us and we'll be satisfied by immediate effects of our work in global scale. Nevertheless if someone wants something else or more, often will not be happy on Earth and like a hungry animal will be chased by people based on the standards. The scientists of our times are based on Newtonian and relativistic laws and they doesn't like independent thinking. They always speak collectively only one voice. However there is an ocean of knowledge about which they doesn't want to know and although they suspect it, for this one important reason, which is lack of explanation of standard science like Newtonian laws, Einstein's works and many others conventional scientific remedies. We don't want to ruin old structures of knowledge therefore we still haven't any crucial effects in the fields like elemental particles physic, harnessing gravity and many other physics fields. That's why there will be necessary very long time to obtain required leap in progress to colonize the solar system and further expeditions in deep space.  All is creeping in extremely slow and nightmare pace. These are the problems to solve and we are only one in entire universe to do this. Maybe some civilizations in the universe has gone the same path and now they are free from those problems, because they have a proper technology. We don’t know much even about distant planets where inteligent life could be. We’ve been only beginning the observation of potentially habitable planets and by now we know nothing about atmospheric composition of near planets and we can’t say much about their surface elements. With these devices as we have, we can’t do nothing more than dreaming and imagine about their real view from the nearness. Our technology still can’t give us any answer to real crucial questions. 


Until this day we have gone a very complicated road to get to all these invention and improvements without which we couldn’t live today like computer technology, mobile electronics, cars, planes, satellites, internet, electric energy this is quite a lot what we gain in XX century and in first decades of XXI century. We should not to stop right now and make another step in communication, space transport, we’ve got enough good electronics, and we’ve got atomic energy and its all benefits, there is only one thing missing and this is a proper launch system to reach for solar system treasures.We should harness an inertial energy and gravitational relationships to construct a clean ground, air and space transportation method. Some of such a methods are already known for certain people, but for some wide spread reasons still can’t obtain a proper place in our technology. This is significant, that those technologies still are made in low-budget engagements. Still some people are afraid about the consequences. Maybe we should quit with artificial limitations and fears in our technology, because the situation on our planet is still getting worse and if we don’t take any proper solutions to fix this, the situation can turn against us in a big, new way and the problems will be getting stronger. It is significant that somewhere in civilization still is visible the conflict of something what is economically proper and reasonable with something what is really good for the international community. I understand that the quick resignation from all these standards which has roots in our technology may be hard to application, however it seems to me that it’s better for the civilization to improve all this technologies now, than to return later to a previous point to obtain all these good results. One should be conscious that in fact this is the hard fight across the whole world, both in economic field and technology field. No matter who would be a winner if our planet would be destroyed. Nevertheless even if our planet will stay useful to habitation for humans for some centuries more, some fractions of community will be still taking economic advantages from those people whose level is lower in the social ladder thru all these times, because often they represent nowadays the cutting edge technology which should be implement in the world now and therefore the system will stay the same also the technology won’t skip to a right path.

Gravity centrifugal force application drive.

 Centrifugal force could act against gravity force in specific situation in planetary conditions. Gravity is static force but when someone w...