niedziela, 21 sierpnia 2022

Napęd mikrofalowy

Kilka lat temu zastanawiałem się nad zastosowaniem mikrofal do napędu statku kosmicznego. Mikrofale generowane byłyby z magnetronów specjalnej konstrukcji. Nie wykorzystywałbym tutaj przy tym parcia energii elektromagnetycznej w klatce rezonansowej jak w przypadku napędu mikrofalowego Rogera Shawyer’a, ale zjawisko detonacyjnej zamiany energii elektromagnetycznej na kinetyczną. Tego typu zjawiska czasami zdarzają się w takich np. urządzeniach jak urządzenia grzewcze, czy w warunkach laboratoryjnych przy szybkim ogrzewaniu cieczy, również mikrofalami, w naczyniach o gładkich i czystych ściankach, gdzie następuje przegrzanie cieczy, by następnie doszło do tak zwanego detonacyjnego wrzenia np. wody. Podobne zjawiska również zachodzą przy włożeniu metalowych naczyń do kuchenki mikrofalowej. Tutaj chciałbym to lub podobne zjawisko, wykorzystać do napędu statku kosmicznego, jednak pytanie jak do tego doprowadzić pozostaje otwarte na razie. Napęd tego typu polegać miałby na gromadzeniu się energii elektromagnetycznej, która za pośrednictwem wyzwalacza zamieniałaby się w energię mechaniczna użyteczną do napędu pojazdu. Kiedyś zadałem pytanie znanemu fizykowi Arkadiuszowi Jadczykowi, dotyczące mechanizmu w jaki cząsteczka wody kumuluje energię elektromagnetyczną bez odpowiedniej reakcji termodynamicznej jak w konwencjonalnym procesie wrzenia, niestety nie potrafił on odpowiedzieć jaki mechanizm na poziomie kwantowym jest odpowiedzialny za to zachowanie się wody. Moje podejrzenia polegają na zachowaniu się elektronów w spolaryzowanej elektrycznie molekule w wyniku czego elektrony miałyby wchodzić w rezonans czyli pochłaniać tą energię uderzane paczkami energii termicznej, po czym miałoby dochodzić do gwałtownej zmiany konfiguracji energetycznej i magnetycznej tych elektronów i energia która została zmagazynowana zamieniać miałaby się na energię mechaniczną – to jest energię postępową całych molekuł, co powodować miałoby gwałtowne kipienie cieczy, wybuch cieczy. W konwencjonalnym napędzie Rogera Shawyer’a siła napędu generowana jest przez nierównomierne parcie mikrofal wynikające z konstrukcji komory, w której rozprowadzane są mikrofale. Nie ma tam mowy o kumulowaniu się energii elektromagnetycznej, gdyby jednak chcieć udoskonalić nieco napęd mikrofalowy należałoby iść tropem pamięci elektromagnetycznej, czyli kumulacji energii dla większego rezultatu technicznego, zasadniczym problemem jednak jest tutaj jak powinien wyglądać mechanizm kumulacji mikrofal i mechanizm konwersji na energię mechaniczną. Mikrofale nie mogą się tylko odbijać od ścianek, o które one uderzają, gdzie z jednej strony jest większa powierzchnia a z drugiej mniejsza, co prowadzi do nikłych de facto wyników, muszą się skumulować i detonować co jakiś czas. Byłby to przecież napęd czysty bez spalania paliwa jak jest niestety w silniku rakietowym. Być może problemem w pędniku R. Shawyer’a jest to, że mikrofale uderzają w ośrodek niespolaryzowany więc ich energia jest rozpraszana. Co by było, gdyby próbować zastosować inny materiał nie tak chaotyczny przestrzennie, mogłyby to być np. jakieś kryształy, gdzie mamy do czynienia z materiałem, który da się obrobić tak by jego molekuły były ustawione w określony ściśle sposób przestrzenny, materiał z pamięcią kształtu jak nitinol (stop niklu z tytanem), gdzie również można mówić o reakcji, gdzie uczestniczy energia elektromagnetyczna, w procesie konwersji, której występują określone reakcje mechaniczne na materiale podstawowym, które myślę, że również można by wykorzystać w podobnych jak opisywane tu celach. Orientację przestrzenną ośrodków można by próbować uzyskać ponadto w procesie użycia siły odśrodkowej lub pola magnetycznego, nad czym warto się zastanowić, ponieważ system taki miałby rację bytu, gdyby zastosować materiały oparte o molekuły z momentem grawitacyjnym bezwładności, czyli asymetryczne na co najmniej jednej osi bezwładności, oraz cząsteczki z niezerowym momentem magnetycznym i spolaryzowane elektrycznie.  Budowanie tego rodzaju napędu jest to de facto zaczynanie budowania nowej klasy napędu elektromagnetycznego, polegającego na zjawiskach z pogranicza nauki i technologii współczesnej i łatwo idąc tą droga zabrnąć w ślepy zaułek, bo brak tu poprzedników którym się powiodło, bo przecież gdyby im się powiodło to nie mówilibyśmy dzisiaj o podboju kosmosu jako o działaniach astronautów, tylko cały rodzaj ludzki miałby dostęp do przestrzeni kosmicznej w sposób o wiele bardziej oczywisty niż nam może się teraz wydawać. Technologia tego typu w połączeniu z technologią ultralekkich materiałów mogłaby doprowadzić do prawdziwego przełomu w eksploracji kosmosu i to już kosmosu dalekiego. Cała nauka w dziedzinie termodynamiki, zdaje się, że nie do końca rozumie proces przekształcania się ciepła na energię mechaniczną. Istnieje zbiorowe przekonanie o wypadkowej energii kinetycznej cząstek co warunkuje temperaturę, ale gdy chodzi o mechanizm i prawdziwą naturę pewnych procesów w przyrodzie, to nie ma jasnej i jednoznacznej odpowiedzi. Fizyka współczesna ma charakter nieco zbyt bardzo opisowy i pozostawia margines spekulacyjny w zbyt dużym stopniu i niekiedy brak w niej jest wytłumaczenia całkiem podstawowych rzeczy.

Kiedyś próbowałem od strony technicznej wyobrazić sobie jak tego rodzaju napęd mógłby działać, ale porzuciłem koncepcje tego typu na rzecz napędów magnetycznych i inercyjnych. Jednak być może należałoby wrócić do starych pomysłów, bo nie były one pozbawione zalet. Jedną z zasadniczych spraw, które przeszkadzały mi wtedy w budowaniu działającej koncepcji tego napędu, był brak wiedzy, bo znikąd nie mogłem uzyskać odpowiednich informacji, gdy chciałem coś z tym tematem zrobić, były to same początki Internetu, więc informacji szukałem w książkach i skryptach akademickich. Z czasem pojawiła się koncepcja R. Shawyer’a więc pomyślałem że moja stara koncepcja może być koncepcją dobrze rokującą na przyszłość, jeżeli w ogóle napęd mikrofalowy zostanie uznany kiedykolwiek przez społeczność naukową i międzynarodową za wartościowy i popłyną na to pieniądze od inwestorów chcących zacząć poważnie myśleć o kosmicznej turystyce a nie puszczaniu dużych petard, z czym może kojarzyć się technologia rakietowa, zwłaszcza dla kogoś kto nie zaznał niczego od niej dobrego poza niemal codziennymi relacjami ze startów rakiet, należących do jakichś bogatych korporacji itp. Jednak zanim do tego mogłoby dojść, należałoby zainwestować duże pieniądze w badania, w warunkach laboratoryjnych dopiero okazałoby się co jest możliwe a co nie. Być może tego rodzaju badania, rzuciłyby także nowe światło na sposób w jaki odczytujemy rzeczywistość, gdyż nasze spostrzeganie zbyt bardzo zdominowane zostało przez teorie relatywistyczne, a zbyt mało zainwestowano w dokładne przyjrzenie się mechanizmom funkcjonowania przyrody w skali najmniejszej u jej podstaw.





W przyrodzie mamy do czynienia z różnymi materiałami pod względem reakcji ma pole magnetyczne i elektromagnetyczne, może być to cały ogrom wiedzy niezbadanej do końca i już sama ona byłaby podstawą do niektórych działań przy próbach budowania pojazdów kosmicznych o napędzie elektromagnetycznym czy magnetycznym. Dysponujemy jednak wiedzą, która nie umożliwia budowy takich maszyn, co więcej nie potrafimy opracować odpowiedniej systematyki by dokonać wymaganego w tym przypadku skoku cywilizacyjnego. Ta sytuacja, to że nie podjęto dotychczas odpowiedniej próby zrozumienia pewnych relacji przyrodniczych a zaczęto zajmować się budową tokamaków i akceleratorów na wielką skalę, może skłaniać wielu ludzi do słusznej krytyki i zastanowienia się nad prawdziwym kierunkiem w jakim nasza wiedza się rozwija, ponieważ podstawowe sprawy, problemy technologiczne, ich relacja do codzienności nie zostały jak dotychczas złamane i w dalszym ciągu postuluje się niezmienność praw przyrodniczych ich nadrzędność dla fizyki, podczas gdy jak dowiedziono prawa te nie są niezmienne, stałe są parametry przyrodnicze, a parametry zależą od sposobu rozwiązania problemu technologicznego. Technologia i nauka mają służyć człowiekowi a nie stawiać następne bariery. 

wtorek, 2 sierpnia 2022

Tekst o niczym, czyli o przestrzeni.

Znajdujemy się w przestrzeni, w której obowiązują wymiary geometryczne tj. szerokość, długość i wysokość. Obowiązują prawa geometrii odpowiedzialne za funkcjonowania w przestrzeni standardowej. Przestrzeń, to ośrodek, w którym istnieje materia, rozchodzi się znane człowiekowi pole, takie jak magnetyczne, elektromagnetyczne czy grawitacyjne.


Dodatkowy wektor P - contracted space.

W przestrzeni znajdują się przedmioty, doświadczalne przez zmysły takie jak wzrok, słuch, dotyk itp. Przestrzeń jest nieograniczona, to znaczy w każdym kierunku od odbiorcy bodźców, rozpościera się na dowolnie dużą odległość. To, że odbieramy grunt pod nogami jest zjawiskiem pozornym, wytworzonym przez grawitację, tarcie i nieprzenikalność materii przez samą siebie, co jest podyktowane z kolei odpychaniem się zewnętrznych powłok elektronowych od siebie. Pola wchodzą w interakcję z przestrzenią, zmieniając jej właściwości fizyczne stosownie od zaistniałej sytuacji i mechanizmu generowania. Także odbierane przez nas zjawisko sklepienia niebieskiego jest pozorne, bo kosmos jest pod nami, z każdej naszej strony i nad nami, horyzont pozostaje statyczny tylko z punktu odbioru, w rzeczywistości jest to linia pozorna, gdzie bardzo nieznaczna krzywizna ziemi w skali lokalnej uniemożliwia lokalizację przesłanianych przedmiotów. W przestrzeni przedmioty, które są dalej wydają się być mniejsze, a inne bliższe wydają się większe. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem pozornym, gdyż w rzeczywistości geometria tych przedmiotów się nie zmienia, niezależnie od tego, czy ktoś je od nas oddala, czy przybliża, gdzie znaczącą rolę odgrywa zjawisko perspektywy. Przestrzeń jest przepuszczalna dla promieniowania elektromagnetycznego, innych pól i materii. Odległość jest w przestrzeni tym wyznacznikiem, do pokonania którego potrzebna jest energia. Przedmioty w przestrzeni zdają się pozostawać statyczne, jeżeli się nie poruszają, w rzeczywistości poruszają się one wszystkie, tylko akurat te które dostrzegamy poruszają się po wspólnej trajektorii, dzięki czemu względem siebie zdają się nie zmieniać położenia. To istnienie materii pozwala oszacować i wnioskować o takich parametrach jak środek masy, środek geometryczny, środek ciężkości, wymiary geometryczne oraz oceniać odległość pomiędzy obiektami, bez obecności punktu odniesienia wszelkie szacunki nie mają sensu. Przypuśćmy, że ktoś znalazł się w ośrodku, w którym nie ma ciążenia, a co za tym idzie żadnych obiektów składających się z masy, nie ma żadnych innych obiektów ani holograficznych, ani materialnych, gry światłocienia, jego punkt odniesienia może stanowić jedynie on sam, ale nie może on oszacować ani wyciągnąć żadnych wniosków o ośrodku, w którym się znalazł, poza tymi powstałymi z konfrontacji z jego odbiorem przebywania w środowisku standardowym i obecnym. Jest to sytuacja istnienia samej przestrzeni w konfrontacji ze świadomością, ale ona nie występuje w znanym kosmosie. Innym parametrem przestrzeni jest inercja, inercja istnieje tylko w połączeniu z materią, inercja nie dotyczy pól, które nie mają masy ani momentu pędu (światło ma moment pędu przez to jest tutaj wyjątkiem), przynajmniej w powszechnym rozumieniu. Jeżeli chcemy dany obiekt przesunąć w przestrzeni używając siły fizycznej, mechanicznej, to ten obiekt będzie się sprzeciwiał, dopóki sam nie znajdzie się fazie ruchu, przez co będzie mógł poruszać się w przestrzeni ruchem jednostajnym prostoliniowym (jednak jest to sytuacja występująca w warunkach specyficznych takich jak próżnia kosmiczna). W sytuacji, gdy dany obiekt znajduje się w warunkach planetarnych, to ten obiekt po ustaniu przyłożonej siły najczęściej zatrzyma się po przebyciu określonej drogi. Gdy siła przyłożona będzie ze zwrotem przeciwnym do ciążenia powszechnego, to ten obiekt wzniesie się nad powierzchnię ziemi po czym znowu na nią opadnie, gdyż aby przeciwdziałać grawitacji potrzebne jest stałe dostarczanie energii mechanicznej, chyba że energia mechaniczna będzie dostarczana stale do chwili wyrwania się z pola grawitacyjnego lub zostanie dostarczona taka siła, że energia kinetyczna (prędkość) wystrzelonego pocisku będzie większa niż 7,91 km/s tj. większa od pierwszej prędkości kosmicznej. Podobnie jest z tarciem, oporem aerodynamicznym, hydrodynamicznym itp. Nie ma obiektów o zerowej masie w realnym świecie, więc nic nie może wyrwać się o własnych siłach z grawitacji, chyba że uruchomiony zostanie mechanizm napędu, który wyniesie dany obiekt w kosmos. Inne obiekty, na które zadziałamy siłą poziomą tj. równoległą do płaszczyzny planety także zachowują się w podobny sposób, tylko w tym przypadku główną przyczyną zatrzymania się obiektu będzie prawdopodobnie tarcie oraz opór aerodynamiczny, jeżeli nie dostarczymy energii mechanicznej tj. skończy się benzyna, wyczerpią się akumulatory itp. W warunkach lotu kosmicznego, po nadaniu określonej prędkości lotu i kierunku, pojazd sam kontynuuje lot, bo ośrodek, w którym podróżuje jest próżnią, która nie daje oporu aerodynamicznego czy innego – całość dzieje się poza atmosferą planety.


Gemini 5

Na tym polega słabość technologii człowieka, bo konstruuje on pojazdy działające jak pociski i po wystrzeleniu traci on nad nimi kontrolę, poza drobnymi manewrami dokonywanymi przez zainstalowane przy pojazdach rakietowe silniki korekcyjne, lot odbywa się tylko siłą inercji lub ewentualnie wykorzystując tak zwaną asystę grawitacyjną, co znacznie ogranicza zarówno kolonizację załogową układu słonecznego jak i loty zwykłych próbników. Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że dopóki odbiór rzeczywistości dokonywany jest głównie przez pryzmat warunków planetarnych, dopóty świadomość wielu ludzi pozostanie niezmieniona i przestrzeń, w której oni przebywają będzie dla nich ostateczną formą i klatką egzystencji, w której się narodzili, zestarzeli i umarli. W przeszłości niektórzy z tych co chcieli tą niekorzystną sytuację zmienić, zostali raczej niekorzystnie odebrani przez ówczesnych współlokatorów tej samej planety. Dlatego jak widać, do tej pory nie zmieniło się wiele w technologii pokonywania przestrzeni, poza tym, że nieco zmienił się charakter społeczeństwa, bo wynaleziono samochód, potem samolot odrzutowy i w końcu załogowe loty w kosmos przy użyciu napędu rakietowego, przez co skrócił się czas podróży po kontynentach i między nimi oraz zdołaliśmy zbudować stacje kosmiczne na orbicie Ziemi, do których wysyłamy rakiety z załogami.


Stacja ISS

To jednak co zmieniło się znacznie bardziej, to tylko globalistyczna chęć panowania systemu ucisku, który usilnie wprowadzany jest w życie przez tych co posiadają już i tak za duże możliwości panowania nad wszystkimi ludźmi, przy pomocy systemu monetarnego, na gorsze, że nader często ze skutkiem negatywnym dla człowieka i pomimo tego, że wszyscy przebywamy w tym samym wymiarze możliwości i przestrzeni, to nie dla wszystkich jest on tak samo szczęśliwym miejscem poprzez tego rodzaju nieuzasadnione z punktu widzenia dobra cywilizacji, aktywności.


środa, 20 lipca 2022

Rozwój technik AI, a wykorzystanie nowych napędów w transporcie.

Rozwój technologii z zakresu elektroniki i informatyki w gospodarce od jakiegoś czasu prowadzi do implementacji technik sztucznej inteligencji. Sztuczna inteligencja oparta na sieciach neuronowych, big data i IoT (Internet of Things) to kierunek rozwoju technologii, który doprowadzić może do oszczędniejszego i precyzyjniejszego zarządzania i gospodarowania surowcami i wszelkiego rodzaju produktami w skali globalnej. Poza tym zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji usprawniają codzienne życie milionów użytkowników technologii dostępnej na Ziemi. Algorytmy uczące się samodzielnie są niewątpliwie przyszłością i w postaci opartej na sieciach neuronowych, czy systemach ekspertowych mogą doprowadzić do spotęgowania możliwości dostępnych człowiekowi w obecnych czasach. Systemy ekspertowe to rodzaj oprogramowania z określonej dziedziny nauki, czy to z zakresu medycyny, czy np. nawet z zakresu astronomii, które będą w krótce mogły lub już mogą konkurować z wiedzą kolektywną dużych grup naukowców i tak np. systemy ekspertowe z interfejsem do komunikacji człowiek-komputer, w miarę jak ilość danych astrofizycznych i na temat systemów planet poza słonecznych będzie wzrastała, staną się szczególnie pomocne. W medycynie takie systemy prowadzą wstępną ocenę stanu zdrowia pacjenta i potrafią zadecydować o podjętym leczeniu lub skierować do odpowiednich specjalistów po podaniu wstępnych danych przez chorego. Sztuczna inteligencja nie zmienia podstaw technologicznych tylko prowadzi do operowania środkami technologicznymi w sposób bardziej planowy i przemyślany, gdyż często ma dostęp do algorytmów i baz danych big data znajdujących się w chmurze. Zwykły człowiek nie pamięta często co robił o danej porze tydzień temu, więc oprogramowanie powinno wspomóc go w realizacji codziennych spraw w czym pomóc może inteligentne sterowanie mieszkaniem, biurem czy halą produkcyjną, do tego służyć ma IoT ale przede wszystkim systemy smart home oparte na czujnikach, przy czym całość może być zarządzana zdalnie za pomocą smartphone ‘a. Jednak wszystkie te nowości mają jedną wspólną i słabą stronę. Są związane z życiem człowieka w terenie zurbanizowanym i łączą go jeszcze bardziej z infrastrukturą, która, gdy zdarzy się taki przypadek, że nie będzie dostępna, czyni człowieka praktycznie bezbronnym po odarciu go z zalet tego typu technologii i konfrontacji z siłami przyrodniczymi. Człowiek nie jest do końca zrównoważoną emocjonalnie jednostką, nie do końca zdyscyplinowaną, niegotową na odarcie z prywatności, w związku z tym, nie może funkcjonować w systemie zero-jedynkowy tak jak funkcjonują maszyny tj. w sposób doskonale ścisły matematycznie i logicznie. Dążenie jest takie by społeczeństwo wykazywało się coraz większą karnością, odpowiedzialnością, produktywnością i umiejętnościami życia w skomputeryzowanym i cyfrowym otoczeniu. Jednak strefa cienia, dzięki której funkcjonuje przestępczość, nieumiejętność przystosowania do wymogów cywilizacyjnych, nie tylko w skali jednostki, mniejszych grup ludzi, ale także na poziomie instytucji i państw, istnieje. To i inne mechanizmy sprawiają, że wielkoskalowe przedsięwzięcia, jakie należałoby podjąć, by przełamać asymetryczny rozwój cywilizacyjny, polegający na burzliwym rozwoju komputeryzacji, elektroniki i oprogramowania AI z jednej strony, a z drugiej strony niedorozwojem polegającym na notorycznym stosowaniu silników spalinowych i technologii uzysku energii w wyniku procesów chemicznych spalania (czyli zubożania atmosfery w tlen) oraz działań nie komplementarnych z naturalnymi procesami przyrodniczymi polegających m.in. na technologii nuklearnej, reprezentowane są głównie przez działania nie zaburzające ustalonego porządku technologicznego i naukowo-poznawczego, co oznacza, brak kluczowej siły przebicia dla tego typu przedsięwzięć. Nie ma możliwości natychmiastowego odstąpienia od pewnych schematów technologicznych, które trzeba by wyeliminować, bo godzą one w dłuższej perspektywie czasowej w podstawy egzystencji człowieka na Ziemi. Wszystko jest procesem, w przyrodzie jak i w gospodarce którą prowadzi i zarządza człowiek, zmiany przebiegające w sposób burzliwy, gwałtowny mogą doprowadzić do problemów związanych z przystosowaniem odpowiednich elementów współtworzących dany rejon technologii i często nie są pozytywnie oceniane przez społeczeństwo. Wiele razy było już tak, że najpierw wprowadzono pewne zmiany, ale na skutek ich wadliwych skutków musiano przywrócić stan poprzedni. Tego rodzaju działania kosztują czasami podatnika grube kwoty i nie przynoszą nic konkretnego, jeżeli chodzi o prawo, administrację itp. Walka polityczna pomiędzy partiami i frakcjami społecznymi o władzę, nie przysparza tutaj korzyści społeczeństwu. Ci, którzy są akurat na szczycie administracji państwem i sprawują nad nim kontrolę wprowadzają tylko takie zmiany, na które pozwala im wcześniej ustalone prawo, konstytucja i prawa człowieka. To społeczeństwo ma decydujący głos w wyborze władzy w wyborach powszechnych, jednak opcje dostępne nie zawsze okazują się opcjami optymalnymi, czasami wybiera się po prostu tych którzy mają mniej zdewaluowaną opinię przez swoje poprzednie akcje i prowadzoną wcześniej politykę. Trudno jest pogodzić interesy społeczne, znajdujące się w tylu różnych odłamach i zbiorach ludzi. Ten kto potrafi zrobić to lepiej, ten wygra kolejne wybory, wybory, w których nie ma zazwyczaj mowy o prawdziwej i definitywnej rozprawie z przyczynami konfliktów i problemów społecznych, jedynie o tymczasowym załagodzeniu niezadowolenia społecznego. Mówi się często, o dostatku, dobrobycie, stabilizacji i polepszeniu standardów życia ludzi we wsiach i w miastach, jednak prawdziwe przyczyny ucisku, w których wyzysk człowieka trwa w najlepsze nie leżą w wysokości wynagrodzenia za tą lub inną pracę, nie leżą w jakości materialnej życia w konwencjonalnym znaczeniu tego słowa, lecz polegają na tym, że możliwości technologiczne dostępne przeciętnemu człowiekowi zostały w sposób ścisły ograniczone, przez obecny wielkoskalowy kurs technologiczny. Poprzez lata, w których nauka wypracowała podejście racjonalne do życia oparte na relatywizmie i naukowym opisie i wersji interpretacji otoczenia, nie pozostawiono wiele miejsca na inne nurty filozoficzne i technologiczne, zwłaszcza takie które miałyby potencjał wywołania rewolucji przemysłowej, co wiązałoby się reperkusjami społecznymi i mentalnymi w skali całego świata. W systemie demokratycznym wyglądało to tak, że co prawda można proponować było to czy owo oficjalnie, jednak główny nurt naukowo-technologiczny nie przyswajał zmian i pozostawał hermetyczny ideowo cały czas aż do dzisiaj. Niestety jesteśmy prawdopodobnie skazani na pewne uwarunkowania związane z rzeczywistością polityczną, środowiskową oraz psychologiczną. Nie można od tak zostawić wszystkiego i zmienić tego co się chce, dla samej chęci odmiany, nie zrobimy nic wielkiego na tym etapie rozwoju technologicznego, nie żyjemy jednak w symulacji raczej w reprezentacji utworzonej przez własne chaotyczne przedsięwzięcia, sprzeczne interesy i siatki powiązań. Wbrew jednak przekonaniu wielu ludzi mobilność tj. zdolność do przemieszczania się, może mieć kluczą rolę w możliwościach przeżycia i przystosowania się do warunków obecnych w środowisku otaczającym, ponieważ ta zdolność jest formą aktywności związanej z inteligencją przypisanej do danej jednostki. Ci którzy nie przejawiają chęci do zwiększenia swoich możliwości zmiany miejsca pobytu, skazują się na warunki, które muszą z góry zaakceptować, a które realizuje im ktoś inny a poza tym sama przyroda, od której są zależni nie mogąc na nią wpłynąć, czyli po prostu wybrać sobie rzeczywistości, w której się znajdują. Zdolność do przemieszczania się wiąże się z technologią transportu załogowego. Do chwili obecnej terenem aktywności ludzi był obręb własnego środowiska naturalnego związanego z kontynentami, ewentualnie oceanami i morzami w mniejszym stopniu, szerzej z własną planetą. Jeżeli ktoś się będzie bardzo starał to po kilkunastu, kilkudziesięciu latach przygotowań może zostać astronautą i znaleźć się na którejś z międzynarodowych stacji kosmicznych, które będą w tym czasie akurat dostępne, nie daleko i w obrębie chroniącej jeszcze magnetosfery ziemskiej. Dobrze by było posiadać jednak większe możliwości niż tego typu opcja. Przede wszystkim, lot rakietoplanem (np. Skylonem), czy rakietą wielokrotnego użytku na stację kosmiczną nie jest dobrym rozwiązaniem – ryzykujemy tutaj wybuchem paliwa, w którym to incydencie moglibyśmy stracić życie. Nie trzeba być przeszkolonym astronautą, by podróżować po kosmosie, gdy dysponuje się talerzem latającym, lewitującym i gotowym do startu zaraz po wejściu na pokład we własnym ogrodzie na tyłach domu. W tym przypadku i w innych jak można przypuszczać wszystko jest kwestią technologii. Bez względu na to jak by do tego nie podchodzić, bez technologii dysponując nie wiem jak dużą ilością pieniędzy, te pieniądze okazują się bezużyteczne i bezwartościowe, bo nie mają punktu zaczepienia w rzeczywistości. Technologią jest również technologia budowlana, dzięki której nie marzniemy w zimie i nie mokniemy w jesień na deszczu, jest to forma technologicznie prosta, ale napędza przemysł dla promocji innych technologii – do naszych domów potrzeba bardzo wielu przedmiotów, wyposażenia, do produkcji których potrzebna jest inna technologia i proces produkcyjny. Ja np. wolałbym jednak, gdyby obok mojego domu był dostępny środek transportu, dzięki któremu poczułbym się bezpieczniej, mógłbym szybko opuścić atmosferę własnej planety lub wybrać się na wycieczkę na dowolny cel w układzie słonecznym, tak dla przygody, gdy poczuję potrzebę eksploracji lub znudzi mi się własna planeta. Nasz dyskoplan, który moglibyśmy tak nazwać, a który użylibyśmy do ewakuacji z własnej planety, nie miałby co prawda i tak sensu, gdyby nie umożliwiał podróży międzygwiezdnej (interstellar travel), bo poza Ziemią w systemie słonecznym nie ma prawdopodobnie innych sprzyjających miejsc do przeżycia po wybuchu np. wojny nuklearnej czy wielkoskalowego uwolnienia się patogenu, więc konserwy zabrane na pokład w końcu by się skończyły... Jednak, gdyby założyć, że podróż międzygwiezdna byłaby możliwa, co wiązałoby się ze złamaniem zasadniczego kanonu naukowego, oraz prawdopodobnie manipulacją prawami przyrody zwłaszcza z zakresu inercji i grawitacji, to już na pewno istnieje wielu pasjonatów i nie zawahaliby się oni skorzystać z dobrodziejstw tego rodzaju technologii na poważnie. W ciągu następnych kilkudziesięciu lat średnia temperatura na ziemi podniesie się co najmniej o 2 stopnie, co będzie oznaczało jeszcze więcej kataklizmów, tornad, wichur, cyklonów, powodzi, lody na Antarktyce i Antarktydzie stopią się prawie zupełnie, poziom wód oceanicznych podniesie się o 1,5 m – 2,0 m, co będzie oznaczało zatopienie niektórych rejonów położonych niżej. Uwolni się gigantyczna ilość gazów cieplarnianych do atmosfery, które obecnie są uwięzione w lądolodzie, Ziemia stanie się wyjątkowo kapryśnym i niegościnnym oraz niestabilnym miejscem do życia. Naturalnym procesem konotacyjnym zdrowo wychowanego mieszkańca planety jest próba zaradzenia pogarszającej się sytuacji na naszej planecie rodzinnej, gdzie naturalną reakcją wydaje się również praca nad nowymi środkami transportu, gdyż obecnie stanowią one jedną z głównych przyczyn pogarszania się jakości powietrza, którym oddychamy i są źródłem niepotrzebnego hałasu. Chęć ucieczki z planety, będzie zaprzątać umysły coraz większej rzeszy naukowców i badaczy, będą próby kolonizacji planet skalistych w systemie słonecznym i przeniesienia tam części populacji w celu odciążenia ekosystemu planety rodzimej przy użyciu technologii rakietowej lub VASIMR, niekoniecznie udane. Będą próby przestawienia technologii na elektryczność i spalanie wodoru, ale w dalszym ciągu te technologie nie wyzwolą mas ludzi w kosmos. Dopiero opanowanie magnetyzmu, inercji i grawitacji będzie zdolne to uczynić. Dopiero przestawienie technologii na niezależność od jakiegokolwiek paliwa, nawet paliwa w postaci antymaterii oraz wypracowanie nowych metod poruszania się w przestrzeni kosmicznej, odrzucając technologie zależne od zewnętrznych źródeł energii, będzie tą droga właściwą na przyszłość. Nowe materiały uzyskane w procesie rozwoju wiedzy z zakresu metalurgii i materiałoznawstwa również powinny znacznie przyśpieszyć ten proces. Ultralekkie materiały pozwolą na konstruowanie pojazdów lekkich i wytrzymałych, co przy wykorzystaniu technologii napędu elektromagnetycznego pozwoliłoby na opanowanie energii plazmy i pola magnetycznego w celu konstrukcji nowoczesnych rozwiązań napędowych w przypadku, gdyby ta cywilizacja wpadła na odpowiedni trop technologiczny. Nadrzędnym wyzwaniem jednak pozostaje zabezpieczenie tej cywilizacji przed zmasowaną autodestrukcją planetarną i cywilizacyjną indukowaną przez bezmyślne działania w skali międzynarodowej i globalnej, które polegają na inercji zarządzania planetą zorientowaną na stabilizację procesów utrzymania pozycji politycznej i gospodarczej indywidualnie kreowanych przez potrzeby poszczególnych krajów, kosztem innych państw, co można odczytywać jako brak spójności i solidarności międzynarodowej. Różnych egoizmów w skali międzynarodowej tutaj nie brakuje, różne kraje mają różne wyobrażenie o swojej roli pośród innych państw, co jest przyczyna różnych nieporozumień i konfliktów. Innym bardzo istotnym problemem jest to, że niektóre kraje widzą swoją przyszłość po prostu w grabieniu i najeżdżaniu innych państw, tak było w przeszłości tak jest teraz i tak będzie prawdopodobnie w przyszłości, pomimo procesów pokojowych i psychologicznych które zdawały się zajść w ewolucji społeczeństwa międzynarodowego, ta sytuacja nie uległa zmianie.
Wszyscy zamknięci jesteśmy w tym samym pojedzie kosmicznym jakiemu na imię planeta Ziemia. Jednak niektórych cech psychologicznych, które wpoiła nam szeroko pojęta edukacja nie jesteśmy w stanie poprawić, co prowadzi do tego, że nie widzimy nawet możliwości zmiany tej czy innej sytuacji w nauce czy technologii, jednak ich zmiana jest realna i podlega tak samo ewolucji jak nasza świadomość i wiedza. Świat nie jest niezmienny, podobnie jak prawa przyrodnicze, bo w każdym prawie przyrodniczym jest pewna określona metoda na wybiegnięcie z zasadniczej regulacji objętej tym prawem. Prędkość światła nie jest stała, podobnie jak inne wartości stałych fizycznych może ulec zmianie w zależności od tego z jaką technologia mamy do czynienia, jakie pola jesteśmy w stanie wytworzyć, ponieważ istnieją takie technologie, które mogą zaburzać, czas, przestrzeń oraz grawitację, a prędkość światła jest po prostu parametrem przestrzeni, która jest stała jedynie w stałym ośrodku. Pole grawitacyjne może zostać ekranowane, może zostać odchylone fazowo, może zostać modulowane, wszystko to jest kwestia odpowiedniego sprzętu. Niestety te działania wynalazcze, które w przeszłości używały takich technik, zostały wyeliminowane z świadomości społecznej, nie zostały odpowiednio nagłośnione i wypromowane, część danych została utajniona specjalnie i do dziś informacje te spoczywają ukryte w archiwach, bez możliwości wglądu osobom z zewnątrz. Niektóre z tych technologii mogły okazać się niebezpiecznymi dla środowiska oraz ludzi, jednak bardziej chodziło o utrzymanie kontroli nad rozwojem sytuacji na świecie w czasach zbrojeń i ustawicznego zagrożenia nuklearnego. Część wiedzy ukryta w archiwach i materiałach różnego typu, to materiały, jak można wnioskować, powstałe w wyniku interakcji z aktywnością istot pozaziemskich, które zdają się celowo pozostawiać na ziemi swoje ślady w celach przekazania wiedzy i edukacji wyższego lotu mieszkańcom Ziemi. Jak na przykład w przypadku zjawiska kręgów zbożowych, w przypadku których jest mało prawdopodobne by powstawały w wyniku mistyfikacji dokonywanych przez jakieś tajemnicze osoby lub tajne stowarzyszenia przez tak długi okres czasu, o których tak naprawdę nie było wiadomo nic aż do naszych czasów, trudno by tacy ludzie pozostali niezidentyfikowani od czasów średniowiecza i wcześniejszych odkąd mamy do czynienia z kręgami zbożowymi, a przecież są tacy którzy wciąż jeszcze myślą że piktogramy te powstają w wyniku oszustwa, czyli że wykonują je sami ludzie. Nie jesteśmy sami we wszechświecie, przestrzeń zapełniona jest cywilizacjami technicznymi i aktywność tych cywilizacji jest widoczna na Ziemi, w postaci różnych obiektów poruszających się w atmosferze Ziemi i w jej pobliżu, w postaci załogowych statków kosmicznych wykonujących rekonesans lub dronów bezzałogowych. 




To, że do tej pory nie mamy do czynienia z jawną obecnością innych cywilizacji w życiu społecznym miliardów ludzi jest podyktowane tym, że niektóre mniej lub bardziej tajne instytucje w porozumieniu z tymi cywilizacjami zawłaszczyły sobie prawo do wykorzystania ich technologii do własnych celów, ludziom pozostawiając tą technologię jaką dysponujemy w codzienności. Pomimo tego liczne przecieki i transfer technologii obcych de facto ukształtowały XX i początek XXI wieku, co nie każdy jest w stanie przyjąć do świadomości.

wtorek, 14 czerwca 2022

Ciężki los niepokornych.

Kierownictwo SpaceX oraz Tesli potrafią używać technologii i tak z nią zatańczyć by zarobić przy tym co nieco dolarów i bądź co bądź należy im życzyć szczęścia, bo widzą problemy cywilizacyjne, bo nikt nie zaproponował czegoś lepszego, popartego taką kasą co właściciel Tesli, jak dotychczas, ale fakt, używania tylko jednej dziesiątej potencjału własnego mózgu jak dzieje się to w przypadku prawie stu procent ludzi na tej małej skałce - planecie Ziemi, jak wynika z badań nad ludzkim mózgiem przeprowadzanym przez znane grupy naukowców, zdaje się przesłaniać cały czas sedno spraw i nie doprowadzać do zmiany kursu technologicznego na bardziej przełomowy. Jak już widać wyraźnie niektórzy idą po ścieżce ugruntowanej przez starych wynalazców, samochody elektryczne nie były nowością ani Hyperloop (te dwie technologie pochodzą jeszcze z dziewiętnastego wieku), ani lądowanie rakietą na ogniu wylotowym (podobną technologię opisywał np. Stanisław Lem w wielu powieściach). Wszyscy z branży SpaceX pracowali tylko przy budowie rakiet, które już wcześniej wymyślili inni dobrze znani ludzie (R. Goddard), również nie wykazując się zbytnią oryginalnością (starożytni Chińczycy). Jak dotychczas kopiowanie technologii niektórym ludziom dobrze wychodzi, pomimo całej kasy, którą oni zarobili na realizacji tych starych koncepcji. Ale mnie ciekawi to, kto jako pierwszy wsiądzie do rakiety marsjańskiej wypełnionej ładunkiem wybuchowym w postaci paliwa, by w dodatku po drodze dostać meteorem w plecy (rakiety przecież nie posiadają ciężkich osłon chroniących przed kolizją z uwagi na masę użyteczną pojazdów ani żadnego pola ochronnego) i by tam męczyć się przy budowie habitatów w promieniowaniu i w skafandrach. Ale od czegoś trzeba by było zacząć, chociaż podejrzewam, że nawet kasa Musk'a, Bezos'a kiedyś się skończy, zwłaszcza wtedy, gdy ich rakiety zaczną wybuchać a plany zdominuje zła passa, co zdarza się i obecnie. Inni też nie wypracowali rarytasów (napęd rakietowy to napęd, który powinno się na dniach dzisiejszych zastąpić nowymi formami podróży kosmicznej nie mielić w nieskończoność tej samej technologii, zastępując to samo napędem jonowym, czy VASIMR), od początku grupka chojraków musiała dosiadać „ognistego smoka” tylko dla sławy i chwały, ale i tak wiadomo było przecież, że ryzykują własnym zdrowiem, a inni nawet swoją odwagę przypłacili życiem i to nawet nie podczas lotu tylko na ziemi, jak Gus Grissom i dwóch innych astronautów podczas prób z atmosferą z czystym tlenem, gdzie doszło do pożaru tragicznego w skutkach na skutek zwarcia, po stronie ZSRR także były straty w postaci spalenia się żywcem Bondarenki. Bo ciężki los spotyka tych, którzy nie chcą się pogodzić z losem jaki oferuje im życie zwykłego człowieka, chodzącego w niedzielę do kościoła i zjadającego codziennie posiłki, na które osobiście zarobił pracując w fabryce czy urzędzie. Jednak nie oto chodzi, żeby płynąć z prądem jak ryba z przyduchy i mamy coś do zrobienia tu na Ziemi, chociaż życie zawsze będzie zbyt krótkie na wszystko. Dla marzeń wielu ludzi oddało już życie i najczęściej od marzeń się wszystko zaczyna. Mamy astronautów, którzy są, można to śmiało powiedzieć, elitarną kastą wśród pilotów. Mamy środki transportu jakie mamy i nie są one bezpieczne, ale gdy chcemy polecieć w kosmos nie ważne jest jaki transport będzie konieczny, aby osiągnąć cel a celem jest zyskanie innych planet i ich bogactwa, nie chodzi tu o platynę czy złoto, tylko o przestrzeń życiową oraz możliwość rozwoju i prosperowania poza kiszeniem się w obrębie własnego globu rodzinnego. Najciekawszym elementem jest to jacy ludzi przejmą kluczową rolę w podboju kosmosu. Tacy właściciele pełniący rolę przywódczą w zbudowanych swoją ciężką pracą firmach jak Elon Musk, czy Jeff Bezos, to jak się może okazać, maruderzy starych technologii, oni się prawdopodobnie boją zainwestować w coś co wybiega diametralnie poza standardy, zwłaszcza w dziedzinie lotów kosmicznych i prawie na pewno nigdy nie wyjdą poza ściśle określony pułap, żeby zerwać z przeszłością technologiczną, by nie stracić swych majątków, albo nawet ryzykować jakąś ich częścią, może jest w tym jakaś koncepcja, jednak dla ludzkości nie ma z uwagi na to żadnego przełomowego obrotu sytuacji. Czy pracują oni nad napędem WARP ?, jeżeli tak to nie sądzę, żeby im się szybko poszczęściło, jeżeli chodzi o mnie jak i o nich, to prawdopodobnie nie doczekalibyśmy się wspólnie jakichś konkretnych odpowiednio zeskalowanych wyników prac. Jeżeli mają oni problem w bezstresowym podjęciu bardziej rewolucyjnych decyzji, to zdaje się, że problem ten występuje tylko w ich mniemaniu i ograniczeniach psychicznych, bo tak naprawdę inwestycja w niestandardowe napędy i źródła energii mogłaby uczynić ich setki razy potężniejszymi niż są obecnie. Dodatkowo żyjemy w społeczeństwie, gdzie każda nowa rzecz musi przejść swoją drogę wdrożeniową związaną z inercją wsteczną społeczeństwa oraz procesem doskonalenia myśli technicznej, który powstaje zawsze po wdrożeniu prototypów, nie wcześniej. Inna sprawa to to, że społeczeństwo często chłodno traktuje ludzi, którzy nie są podobni do standardowej wizji normalnego człowieka lub uczestniczą w marginalnych, niestandardowych wydarzeniach, które postrzegane są przez nie jako stwarzające potencjalne niebezpieczeństwo lub wprowadzające jakikolwiek dysonans do znormalizowanego życia jakie wiodą składający się na nie ludzie. Zwłaszcza przy tak hałaśliwej i podatnej na eksplozje technologii jaką jest technologia rakietowa, ludzie mogą mieć rację, że boją się o swoje życie jak i dobytek w przypadku, gdy coś mogłoby im spaść na głowy, a co mogłoby się przydarzyć, gdyby jakaś rakieta uległa awarii podczas lotu czy wejścia w atmosferę, co zdarza się nawet często. Trzeba pamiętać, że obecne pojazdy techniczne to są urządzenia nie dysponujące pełną swobodą poruszania się w przestrzeni kosmicznej, gdyż działają tak jak pozwalają im na to zasoby paliwa w zbiornikach oraz zgodnie z newtonowską dynamiką ruchu, bez znacznej ingerencji w niestandardowe możliwości technologiczne. W latach 50 – tych i 60 – tych zeszłego stulecia, nie było wyboru, bo na skutek rywalizacji mocarstw, albo ktoś uzyskiwał przewagę w kosmosie, zyskując możliwość wyprzedzenia uderzenia jądrowego na kraj przeciwnika, albo przegrywał całą batalię, bo pozostawało mu pięć minut zanim spadną pociski nuklearne. Ale sytuacja ta nie zmieniła się do dzisiaj, dalej używane są pojazdy wyposażone w silniki rakietowe, upłynęło już sporo czasu, tylko po to by przekonać się, że nie ma odwrotu od technologii opartej na wyrzucie masy..., tak to jest nonsens, który ciężko jest wyeliminować, bo to przemysł, za którym stoją setki miliardów dolarów albo euro. Ta sytuacja, którą spreparował system oparty na niewolnictwie finansowym, by nie dać ludziom wolnej ręki i nie uwolnić ich spod tyrani systemu monetarnego, co ma swoją kwintesencję w przemyśle kosmicznym, jest prawdopodobnie przejawem krótkowzroczności czynnika decyzyjnego. Jednak trudno jest polemizować z ludźmi okłamanymi co do rozwiązań technologicznych przez system, którym wmówiono, że nie ma innej skutecznej technologii poza tą która jest w użytku powszechnym. Kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą, o czym wiedziano już w czasach nazistowskiej propagandy, jednak ta prawda w interakcji ze społeczeństwem, cały czas jest niczym innym jak tylko kolejnym przykładem na to, jak łatwo i intratnie jest zmanipulować świadomość ludzi, chociażby robili to ludzie, którzy bardzo wierzą w to co przedstawiają społeczeństwu i w to co robią. Niestety tak się składa, że technologia, którą nam w sposób nieuczciwy sprzedano będzie coraz bardziej i bardziej rujnować ekonomicznie masy społeczne i odbędzie się to w skali międzynarodowej, ponieważ zaniedbano mechanizmy naprawcze i uzdrawiające tego typu sytuację dla podtrzymania zysku. Jednak nie wszystko można zrobić mając kasę, ekosystemu, uwarunkowań przyrodniczych i planetarnych nie można nagiąć do swoich potrzeb bez względu na to ile ma się kasy, tu potrzebna jest myśl techniczna wyższego lotu, której krezusi i instytucje państwowe cały czas nie posiadają i nie będą posiadać w najbliższym czasie, ponieważ już zdecydowano się na transfer zaufania do odnawialnych źródeł energii, co oznacza rozwój energetyki wiatrowej, hydrotechnicznej oraz energii słońca, a to nie jest optymalne rozwiązanie według mnie, ponieważ to są technologie raczej wielkoskalowe związane z potencjałem i energią słońca co jest ograniczeniem samym w sobie. Natomiast istnieją energie, które są samoistne i nie potrzebują żadnych zewnętrznych źródeł i mediów ani paliwa nuklearnego albo konwencjonalnego, by zaspokoić największe nawet zapotrzebowanie na energię mogącą zasilić potrzeby rozwoju cywilizacyjnego. Bo skierowaliśmy swój wzrok w stronę słońca, by doskonale wykorzystać jego energię, ale pominęliśmy takie rozwiązania jak wykorzystanie magnetyzmu oraz interakcji pól z grawitacją. Gdy zechcemy wybrać się wprost w kosmos, daleki kosmos, tego typu energia będzie pełnić podstawową rolę, by nie zastanawiać się co robić z przereagowanym paliwem nuklearnym, czy też zastanawiać się skąd wziąć energię by zainicjować sztuczna fuzję jądrową, co jest bardzo skomplikowane technologicznie. Technologia posadowiona na potrzebie dystrybucji energii i regulowana przez zapotrzebowanie przemysłu i gospodarstw domowych, jest systemem niedoskonałym, gdzie większość wyprodukowanej energii zostaje zmarnowana, bo nie można jej przechowywać, gdzieś ona musi się podziać, w nocy, czy w dzień występują wahania poboru mocy, które trudno jest kontrolować, a na łączach i systemie przesyłowym zawsze powstają ubytki tej mocy. Do tej pory radzono sobie jakoś z tym problemem dysponując nadwyżki mocy tak gdzie była potrzeba eksportując ją do innych rejonów połączonego systemu energetycznego, jednak to nie zawsze działa dobrze. Gdy już dostaniemy się na inne planety tam również będą tego typu problemy oraz inne, tam na pewno jak na Marsie, zapotrzebowanie na energię będzie inne, wyższe, bo Mars jest zimną planetą i zaistnieją tam ogromne zapotrzebowania na ciepło, gdy już się tam osiedlimy. Jednak zanim to się stanie i rakiety Muska zaczną w sposób permanentny i stabilny funkcjonować poprawnie, przestaną w ogóle wybuchać zapewniając pewny i stabilny transport, inni mogą opracować coś lepszego, co spowoduje, że jego sposób na zdobycie Marsa stanie się anachroniczny. Nie liczyłbym jednak na NASA, czy ESA, by opracowali oni szybko coś nowego, gdyż szukają oni daleko, coś co powinno wejść do służby w dniach dzisiejszych. Oni pracują na napędem WARP i nad efektem Macha i pędnikiem bez-reakcyjnym J.F. Woodwarda, co oznacza, że szybko tego nie wprowadzą do użytku, bo temat jest trudny technologicznie. Nawet, gdy im się szybko powiedzie to nie doprowadzą tego prawdopodobnie do realizacji z powodów ekonomicznych i koniunkturalnych. Świat stoi na rozdrożu, wojny, konflikty, krachy giełdowe, zarazy, trzęsienia ziemi, powodzie, osunięcia gruntu i susze wyniszczają tą planetę, nie patrzyłbym za bardzo z tęsknotą na jej obszar, bo kto pierwszy osiągnie sukces i wylansuje technologię kosmiczną, opartą nie na ciągu rakietowym, tylko na fizyce pól i mechanice ciała stałego, ten będzie coś mógł już zmienić w układzie politycznym i gospodarczym na tej planecie. To wszystko za długo już trwa i pora by była już coś zmienić w układzie światowym, jeżeli chodzi o konstrukcję pojazdów kosmicznych i pozyskiwanie energii elektrycznej i cieplnej, wiemy to wszyscy, jednak konserwowany obraz spraw przez rządy światowe nie pozwala na bliższe przyjrzenie się sytuacji oraz wypracowanie alternatywnych metod, bo te które są obecnie jeszcze są rentowne. Tu chodzi o kilka najbliższych lat może kilkanaście, do czasu, kiedy system zacznie się rozpadać. Niepokoje w polityce swoje zrobią i zaczną się nerwowe posunięcia, nawet już się one zaczęły, i zaczął się wyścig do niezależności energetycznej poszczególnych państw. Stabilny system polityczny to mrzonka, demokracja i kapitalizm to jest ułuda. Jedynym wyznacznikiem jest zdolność do przeżycia, wyprzedzenia innych i wykorzystania innych do własnych celów. Każdy kogoś do czegoś wykorzystuje. Rządy wykorzystują podatników do płacenia podatków, by potem te same pieniądze oddać emerytom i rencistom, którym znowu z rent potrącany jest podatek i płacą oni za klitki w miastach innym dzierżawcom, którzy też zapłacą podatek dla państwa. Społeczeństwo będzie się starzeć, jego produktywna część jest cały czas podkopywana przez potrzeby fiskalne państw. Może nie można oczekiwać od rządów, że zaniechają tego czy owego w opiece nad społeczeństwem i zainwestują w przemysł kosmiczny, czy nowe technologie wytwarzania energii, ale tak naprawdę gdyby one chciały coś dla społeczeństwa zrobić, to są już gotowe technologie, te które zostały odrzucone i zabronione, które uwolniłyby społeczeństwo raz na zawsze od monopoli, dyktatur technologicznych i życia na łasce i niełasce koncernów przemysłowych, jak prace nad urządzeniami wolnej energii Hendershota, H. Colera, J. Searla, P. Baumana, T. T. Brauna, czy nawet samego N. Tesli. Czas pokaże, kto odpadnie z gry, a kto zostanie na polu walki, na pewno nie emeryci i renciści zostaną na nim jako triumfatorzy. Tego typu ludzie jak wielcy posiadacze kapitału mają potencjał, ale nie mają głębszej wizji, chociaż mogliby osiągnąć więcej, gdyby trochę pomyśleli. Propozycje technologiczne są wszędzie, tylko trzeba obserwować otoczenie wprawnym okiem, a nie ulegać trendom i modom. Oni właśnie tym trendom ulegli i nie mogą sobie znaleźć właściwego miejsca w technologii, takiego miejsca, które miałoby natychmiastowy wpływ na życie miliardów ludzi, dotyczącego tego pokolenia, bo o tym tu mowa. Neuralink, Hyperloop, Tesla, PayPal, SpaceX to są osiągnięcia znaczące, ale tyle już lat minęło a te przedsięwzięcia dalej borykają się z przepisami w Stanach i na świecie i podobnie jak inne instytucje chcące coś natychmiast zmienić, grzęźnie w regulacjach prawnych i praktycznie rezultat z ich działalności w skali świata jest mizerny. Mając takich naukowców, inżynierów, programistów i całe tony kasy, nie skonstruowali oni dotychczas niczego nowego, tylko powielili wzorce. Bo pozostawanie na szczycie nie oznacza jeszcze pełnego sukcesu w technologii i może słusznym jest tu zamieszczenie uwagi, że ta technologia, którą wiele osób uważa za cud cywilizacyjny to nie jest sukces, tylko mycie ręki ręką. Ale dopóki nie wprowadzi się do technologii współczesnej definitywnego odcięcia od tych procesów, to system będzie pracował na kurs kolizyjny ze śmiercią planetarną, czytaj eksterminacji wszelkich przejawów pozytywnie rozwijającego się życia w obrębie globu. Nie ważne kto pierwszy naciśnie czerwony guzik, albo kto stłucze próbówkę, jeżeli odczujemy to boleśnie, bo wciąż nie będziemy mogli zabrać swojego tyłka stąd gdziekolwiek poza obręb atmosfery, nie wspominając już obrębu układu słonecznego. Może nie koniecznie dzisiaj, ale grawitacja zawsze zwycięża, wchłaniając w obręb planety nowych ludzi, doprowadzając do śmierci miliony istnień każdej dekady, co jest istotne, jeżeli pomyślimy, ile już różnych typów ludzi poświęciło życie by zmienić tą sytuację. Wszystkie dziedziny wiedzy współgrały, by żyło się lepiej…? No ale skoro mamy wszyscy tu razem się prześlizgnąć jakoś, bez większych strat moralnych przez życie, to niech niektórzy, uprawnieni przez dostęp do odpowiednich możliwości, się również zastanowią, jak uniknąć mielizny, a nie tylko ślizgać się po plecach innych. Inna technologia a przede wszystkim ludzie, którzy mogliby ją wprowadzić w życie nie byli znów taką rzadkością w historii, oni zostali jednak odrzuceni na margines, zostali wyzuci z możliwości skutecznego działania powziętego w celu realizacji swoich zamierzeń. Niektórzy zabrali swoje genialne pomysły wprost do grobu, zostawiając ludzi na śliskim gruncie, bo ci wyznając zasady, które im inne instytucje dyktujące co mają robić, o czym myśleć i w co wierzyć, przykazały, nie uznali za dobrą kartę ich prac. Takich elementów operujących na tkance społeczeństwa i nakazujących jest nader wiele, oni jednak najczęściej nie wprowadzają do obrotu światowego nic nowego, kto by wprowadzić chciał coś nowego do ich systemu będzie borykał się z problemami, będzie piątym kołem u wozu, pomimo tego, że stawką jest odwrócenie niełatwego losu miliardów istnień tu na Ziemi to nie chcą oni sobie pomóc, twierdząc, że autorytety które wyznają mają ostateczną rację a ich słowa są jedyną prawdą, chociaż fakty przemawiają w sposób jednoznaczny, a wyniki prac jaśnieją jak słońce w południe, mają bardzo poważny problem w uwierzenie wynikowi empirycznemu, jeżeli ten zdaje się kolidować z ich systemem wiary, czy ich przekonań. Przeważnie i tak jednak prawdy nadane odgórnie dla nich nie są możliwe bezpośrednio do zweryfikowania na drodze empirycznej, albo ktoś w nie wierzy albo nie, jest to indywidualny wybór jednostki, jak w przypadku wiar i kultów różnego typu. Jednak nie religia czy wierzenia ani jakiekolwiek inne nurty filozoficzne na Ziemi, są przyczyną komplikacji i problemów w życiu mieszkańców tej planety, bo ci nie dostrzegają swoich prawdziwych możliwości, nie odczuwają potrzeb wyższego lotu, skazani na monotonię życia i dorabiania się od łyżki do miski, są często jedynie więźniami fotela telewizyjnego. Brak organizacji dla wyżej zaplanowanych i celujących potrzeb jest w tym przypadku wyznacznikiem nagminnym i niewątpliwie całkiem zasmucającym. Istnieje jednak niedostrzegany przez wielu ocean możliwości, który jest niedoceniany. Mało kto chce wyjść poza skorupę, którą ugruntowało państwo, kościół, wymogi społeczne i nie chodzi o wykroczenie poza prawo i regulacje, które te instytucje prezentują sobą, ale o rozbudowę ich w pozytywnym kierunku. Chodzi o rozwój cywilizacyjny przebiegający burzliwie i mający wpływ na podstawy cywilizacyjne a nie przetwarzający w nieskończoność elementy poboczne, nie kierując nadmiernej uwagi w centrum i sedno problemów cywilizacyjnych. No ale przecież jest już rezultat w technologii, we wszystkich prawie dziedzinach technologicznych, co jednak z tego, jeżeli nacisk jest położony nie tam, gdzie trzeba. To co znajduje się w centrum życia człowieka w stosowanej technologii, jego zależności od warunków planetarnych, nie dotyczy aktualnie praktycznych żadnych newralgicznych rejonów jego aktywności, jeżeli chodzi o transport i przemieszczanie się w obrębie planety. Ktoś musi unormować niesymetryczny rozwój cywilizacyjny z jakim mamy do czynienia już od wielu lat. Ale obawiam się ci którzy ten rozwój czynią niesymetrycznym, czerpią z tego stanu rzeczy tak wysokie korzyści, że trudno ten proces przerwać. Muszą się oni zacząć poważnie obawiać się utraty władzy finansowej lub innych możliwości, by sytuacja ta uległa zmianie. Są to rządy, instytucje o charakterze globalnym, które dysponują możliwością decyzji istotnych w skali całego globu, inaczej nie dojdzie do natychmiastowych zmian jedynie do ewolucji, która przedłuży proces dewastacji i degradacji otoczenia oraz jego wyeksploatowania surowcowego. Za późno podjęto niektóre decyzje dywersyfikacji źródeł pozyskiwania energii, uniezależniania się systemów jej produkcji od zewnętrznych producentów paliw i ich zamiany na odnawialne źródła energii, które tak naprawdę nie są odnawialne w czystym znaczeniu tego słowa. Cała energia dostępna w użytkowanych procesach technologicznych pochodzi od słońca. Słońce to potężne źródło energii termonuklearnej, której tylko znikomy ułamek dociera do Ziemi. Przestawienie wszystkich procesów uzysku energii na bezpośrednie lub pośrednie metody jej generowania związanego ze słońcem, mogłoby zapewnić prosperowanie cywilizacji w dużej skali czasowej, ale znacznie taniej byłoby przestawić się na magnetyczne metody produkcji energii, wykorzystujące na przykład energię magnetyczną silnych magnesów stałych, energię nadwyżkową powstającą w wyniku pracy urządzeń opartych na nadsprawności, urządzeń elektrycznych i elektrotechnicznych wykorzystujących inercję własną masy oraz urządzeń wykorzystujących wyporność, energię płynów, wody do generowania energii elektrycznej, które pracują przy wykorzystaniu grawitacji planety i ciężaru własnego masy. Dopiero po upływie jakiegoś czasu cywilizacja przekona się co warto osiągnąć, a co nie, może wtedy skłoni się w kierunku wolnej energii i do nadsprawności urządzeń elektrycznych, by zyskać nową formę egzystencji technologicznej, która nie zależy ani do energii słonecznej, ani od grawitacji, ani od innych form promieniowania elektromagnetycznego, jak promieniowanie jonizujące, czy reakcji atomowych indukowanych przez cząstki elementarne. Będzie miała do czynienia wtedy z czystą energią, naprawdę mającą potencjał do zmian w życiu miliardów ludzi, a wprowadzając dodatkowo transport oparty o mechanikę materii i grawitację oraz o pole magnetyczne przyczyni się do promocji człowieka poza układ słoneczny i wyzwoli energię właściwą do pozbycia się więzów i uzależnień związanych z czynnikami planetarnymi, dając wgląd w to co obecnie jest zakryte przed okiem człowieka, a co od wieków przykuwa jego zainteresowanie i co jest źródłem inspiracji dla całej cywilizacji na Ziemi.



Centrifugal inertia propulsion with magnetic control of masses position.

In this solution the masses never touch the external rim, which is only for connecting entire system to electric motor and for placing on roller bearings. I assume that this system can produce linear thrust by changing speed of rotation of the weights what is realized by using the stack of electromagnets and the permanent magnets in the bar between the weights and by the combination of switching of magnetic fields along the bar. The difference in location of each of masses is also important, because if the mass is passing a short way from the center of rotation it is generating small centrifugal force but if the mass is passing on the longer path from that center it is generating stronger centrifugal force. This can happen of course with assumption that the energetical requirements from the electric motor will be fulfilled by a proper electric current parameter which will have included the problems with eccentric mass location during the rotation of the rotor. The bar with masses consists of the stack of permanent magnets and it is oscillating inside the external to it electromagnets in both sides. Inside the permanent magnets there is non-ferromagnetic rod, and it is holding entire bar with ball masses in one piece. The electromagnets (here in orange color) are switched on to attract the permanent magnet bar up every time the bar is coming out from the horizontal position, what is happen two times on every whole turn of the device.


The device is equipped in eight roller bearings which are holding the bar on certain distance from the electromagnets, not too big to make unavailable two-way interaction between the electromagnets and permanent magnet bar and make available to oscillate the bar inside the electromagnets. 


If the bottom mass is reaching the bottom side of electromagnet stack in the situation of approaching the upper mass in the summit of turning loop, the system starts to give its inertial energy in the right up direction, what is resulting as linear thrust simply coming from the difference between two forces acting downward and upward. In fast rotation these forces are summing to constant linear up-aiming thrust, although the two different directions of acting.


This device should be used in paired or triple system of the same generators.



wtorek, 24 maja 2022

Heavy equipment.

 

Three heavy stick propulsion with specific bearings system and three separated electric motors. However, for the better operation of the device, the three generators should be doubled with three additional generators, so there is the need of six generators where half of them would be rotate in one direction and another half in opposite direction. If the generators would be turned by 90 degrees in vertical plane than the three of them will be enough but then the electric motors can be connected to them through 90 degree angled conical gears.











Six rotors system with one rotating. The center of rotation should be slightly lower than now and the stick slightly shorter than the forces should be greater on the upper internal side of the external rim. What I was just trying to obtain placing the center of rotation in this point as it is now, was to avoid too strong vibrations and I intended to obtain smoother working of entire device but doing this I obtained to less propulsion force resulting from difference of mass length on each side of the generators. The more mass / length on upper side in rotation the more centrifugal force difference will be obtained, but this all should be however balanced in designing because there are certain limits in such a device and after crossing them this kind of propulsion may become useless.

The assumption is this: the masses that rotate stick out more at the top, so I have more mass there, more weight, more centrifugal force due to the rotating eccentric. At the bottom, however, they do not touch the rim at all, inside which they rotate, therefore they do not press on it with their weight. Another situation is at the top, where they are pressing forcefully by mass and the centrifugal force of rotation. I would like to add that the outer rim directs these masses to move along the trajectory in such a way that the situation as above occurs. All this is possible by moving the lowering of the center of rotation slightly downwards and not in the geometrical center of the rim, in the horizontal position the masses are so dimensioned that they fit the length of the chord at the height of the pivot handle. In the vertical position, the masses are not equal to the inner diameter of the rim.

I will add another explanation for the reluctant: let's say you have a bucket of water, sand or other heavy material at your disposal, then imagine that you are able to make circles in a vertical plane with this bucket, you know the force then spreads on all sides in the same direction with centrifugal force and there is no drive then any, except that the bucket is pulling your body weight in all directions. However, imagine that you are able to add sand to the bucket while it is still horizontal and moving in the upper hemisphere of the rotation, and imagine that you are removing sand from the bucket when it is on the other side horizontal so that it is moving again. was lighter then the force will not be the same in all directions, it will be greater at the top, where the centrifugal force will be magnified due to the increased mass.





This explanation does not necessarily mean that the whole system, according to this explanation, will work, because in this case, without the base on which someone is standing and rolling the bucket, the whole thing would not work, which would have to be reckoned with if the device were to be found in space, where there is a vacuum and there is no point of support. Therefore, among other things, each generator should be at least paired with the same generator, but with the opposite direction of rotation and synchronization. Which may also raise doubts among some who read this as to the effectiveness of this solution, because someone may think that this point of support is still needed, but please imagine that with a paired and synchronized system at the appropriate rotational speed, the point of support does not it is necessary because the excess and unbalanced centrifugal force causes it to hold the whole in place and even move according to the surplus force vector, even after removing the support. The kinetic energy acting on a mass is equal to the force of gravity when properly applied.

niedziela, 22 maja 2022

Inertial equilibrium system for propulsion.

It is an attempt to solve the problem of a drive with magnetic interaction between magnets and steel weights. The steel weights are approved on bearings and booms and are attracted by the permanent magnets beneath the plastic casing, which is assumed to take the action of lifting the casing upwards by the magnetic force caused by the centrifugal force due to the rotation of the systems around the axis vertical, and this housing, through a spring on the central shaft, will transfer the dynamic energy to the entire system. For proper operation, the system must be in dynamic equilibrium between the centrifugal and magnetic forces. Three generators arranged on the plan of an equilateral triangle ensure the stiffness of the drive and the balance of the system. The motors used are DC motors with a voltage of at least 12 V. It is a form of a powered drone in which the main characteristic is the lack of conventional propellers.









A continuation of equilibrium system shown on latest video with additional and required improvements of construction. It would be advantageous to add wheels, rollers of ball bearings under the weights that rotate, then they would not hold so much to the housing, especially over strong neodymium magnets. In one of my earlier videos, I was describing similar construction, however there was repulsion as the main interaction between two magnets static and in rotation. These systems will not be working, because there was no freedom between required parts of the system, and it was too stiff. In this solution I think, I solve this problem by leaving the external casing free in upper movement ability what can be realized applying a compressive spring. This casing will be pushing on this spring and this spring will be pushing on entire construction what can be seen exactly on this video. This casing is static only according to rotation and in assumption its mass (mass of neodymium magnets and mass of plastic construction) will be needed for propulsion in vertical axis. It will be pulled up by magnetic forces between those steel weights lying on casing and the neodymium magnets beneath this plastic casing. In fact, those weights will have some distance from the casing because of ball bearings mounted under and slightly in their capacity, along the external circumference of the casing. So, in the right and higher speed of rotation the weights may start to have some distance from the casing only if the spring will be compressed enough to give proper resistance for further compression by the casing.







If anyone thinks that this solution will not work, let him prove it. One must remember that centrifugal force is an intrinsic force, and it does not have to repel anything to become a propulsion source, unlike conventional Newtonian physics, where everything must rely on the rejection of gas or liquid for it to work. A simple example contradicting the Third Principle of Dynamics in the conventional edition, especially its misinterpretation, is presented in the attached film. In Dean's propulsor, the centrifugal force is also used, but it is generated differently, no one has refuted the foundations and assumptions of this propulsor so far, despite so many opponents, the matter remains unclear based on modern physics. Saying that something will not work without giving reasons based on constructive analysis and calculations is just as practical as saying it will.


There is another system I want to build:

This is a proposition of inertial propulsion system with only one mass. I've presented lately this system, but it was not advanced enough to a proper presentation and could not show a crucial idea of operation of this drive. One of the simplest inertia drives consists of an electric motor, a through-shaft hub and the free-position shaft itself and an outer casing. In this video you can see the shaft moving as it is forced to rotate by the motor and corrected by the outer housing. In the closing phase, rotation of the shaft already obtains sufficient energy that it no longer must be controlled by the housing. The question of friction is an open question here, in the form that is presented it is not resolved. How to lubricate this device, whether it will be work on grease or in oil mist, is an open question. Grease or oil may escape under the influence of centrifugal force and lubricate the entire device to prevent ignition. You can also use a dense roller bearing of a special design around the circumference (with needles on the inside) of the device, if the radius of curvature of the shaft tops were appropriate and it could be slightly extended to ensure contact with the needles of the bearing, the whole could work better.




czwartek, 17 lutego 2022

Synchronized double mass inertial propulsion.

I want to present an improvement of presented earlier simple inertial propulsion method. Presented than method was only single generator operation basics explanation. Now I want to present slightly more advanced system based on those preliminary explanations in form of simple drawings and animations. First, this system in updated version is paired to avoid uncontrolled indirectly spread movement of the device. The system is like Dean's drive method with the difference of movable bar inside of the device, system consists of two equal masses attached to this bar in every inertial force generator. Those masses are affected by centrifugal force as they rotate, however they are rotate on asymmetric trajectory due to the curvature of external case, which is pushing them on this specific trajectory, so they extend much more on upper side then on the lower side thus centrifugal force is not equal on the vertical direction, however other part of centrifugal force is cancelled due to synchronization of the system.


  The system has one electric motor and one gear set which is delivering the power to the device. To avoid friction all elements, have ball bearings, six in every generator are applied as a suspension for the bar, and they are the through hub with the help of, this bar can simultaneously rotate and move along its own main axis. On the ends of this bar there are also masses and they have also two ball bearings in the center of themselves. The device in assumption should produce linear lift against gravity. It is not clear if in construction stage some technical problems don't appear. Now this is only a free conception.
The device is predicted to rotate with high RPM, but I suggest making sure firstly what position of central hub is the best for the work of the system - notice that if the hub was too low the system can not to be able to rotate good enough, due to the friction and constructional defects. If the hub will be placed too close to case geometric center the result force can be not enough to practical use. The mass of entire system can't be too big due to speed of rotation and the summary weight of working elements - if they are not optimal, system may not to work at a full efficiency and not enough lift can be generated. This is inertial propulsion method not popular in scientific and academic circles, and I hope this will not be confirmed in form of calculation but experimentally, if the thrust will be detected than this will be enough confirmation and good assumptions proof.


 

sobota, 12 lutego 2022

Self-running devices.

 1. Self - running magnetic and mechanic springs equipped device.

The system is ment to be a self-running rotational energy production device. It is consisted of big external permanent magnet, several smaller internal ring-shape magnets which are sliding on internal surface of the bigger external ring magnet. The big magnet has opposite magnetic polarization to the internal magnets, so they are in attraction state, and they are stay close to each other on every turn of the rotor. The springs are located between smaller magnets and internal part of the central rotor, and they are always stretched - they are trying to pull inward the smaller magnets to the centrum of the device and they also trying to pull the rotor in opposite direction, so the forces are equal - action is equal to reaction, however the rotor is asymmetric because it has five arms. The main assumption of this device is that the system will stay unbalanced if the rotor is asymmetric and the external parts of the arms are angled to 45 degrees from the shortest line of the direction to the center standing the ninety degrees angle with this direction, so the force is also asymmetric with respect to the geometric centre of the system.


The main rotor should be equipped in one-way bearings due to equal reaction from the springs.


However, this method should be considered carefully yet. 

2. Self-running flywheel system.


 






sobota, 29 stycznia 2022

Generator magnetyczny.

Wpadłem na pomysł urządzenia w całości opartego na siłach magnetycznych i bezwładnościowych, odpychaniu magnetycznym, rotor jest odpychany w kierunku oddalania się magnesów od siebie wzajemnie (w kierunku słabszego oddziaływania magnetycznego). Urządzenie generuje moment obrotowy, który może być przekazany na prądnicę i uzyskujemy w ten sposób darmową energię elektryczną. Zastosowałem magnesy sztabkowe, ustawione rzędem od najwyższych do coraz niższych. Głównym problemem byłoby pokonanie skoków, gdzie magnesy najwyższe stykają się z najniższymi, na załączonych obrazkach zastosowałem elementy zwiększające dystans, jednak na nich następowałaby strata na tarciu, co spowolniałoby urządzenie.  Ostatnio wpadłem na pomysł, żeby zastosować płytki ze stali, które ograniczają rozchodzenie się pola magnetycznego, umieszczone na pionowych szczytach połączeń z każdej strony tarczy z magnesami. W tym urządzeniu ilość skoków równa się cztery. Urządzenie zamienia energię odpychania magnetycznego na obrót cykliczny. Rotor umieszczony jest na łożyskach wałkowych, stojan położony jest bardziej w środku. Dodatkowo zastosowałem sprężyny, które zwiększają docisk do elementów stojana okładek magnetycznych rotora. Należy zastosować najsilniejsze magnesy stałe a mianowicie magnesy neodymowe. Urządzenie oparte jest o dążenie magnesów do zajęcia najniższej energetycznie pozycji względem siebie. Gdy magnes oddziałuje z drugim magnesem na odpychanie stara się on wyboczyć magnetycznie w jedna lub druga stronę, jednak, gdy za nim stoi inny tak samo spolaryzowany magnes będzie on poruszał się do pozycji jak najdalszej od układu tych magnesów w kierunku, gdzie nie ma pola magnetycznego albo jest ono słabsze. Na tej zasadzie polega to urządzenie. Dodatkowo w celu zwiększenia płynności działania zastosowałem ciężkie koło zamachowe przytwierdzone do rotora od góry. Ramiona rotora mogą być przegubowe, celem umożliwienia docisku przez sprężyny, rozważałem też zastosowanie łożysk posuwisto-obrotowych, na których ułożyskowany byłby rotor. Magnesy rotora powinny być jak największe jak tylko konstrukcja urządzenia na to pozwoli. Urządzenie powinno być skonstruowane w odpowiedniej skali, w zależności od typu i rozmiarów zastosowanej prądnicy.


Wewnątrz urządzenia na wale centralnym istnieje teleskop między częścią rotora górną i dolną, wtedy nie trzeba, żeby ramiona rotora były z przegubami. Istnieje sprężyna środkowa rozpierająca.



W pierwotnej wersji istniały koła podbijające, które powodowały spowolnienie urządzenia, nawet gdyby były one łożyskami. 


I inne ujęcie





Eight steel ball experimental set with trouble.

2D drawing.